Seth Rollins ma wyjątkowego pecha, jeśli chodzi o tegoroczną WrestleManię. Początkowo planowano, by jego przeciwnikiem został Dean Ambrose, ten jednak doznał kontuzji. Uraz wykluczył z akcji także innego potencjalnego rywala Setha, czyli Jasona Jordana. WWE chce jednak, by Rollins pojawił się na największej gali roku. Kingslayer może więc zmierzyć się z Finnem Balorem, a ich konflikt rozpocznie się na Elimination Chamber lub na WrestleManii zobaczymy Triple Threat Match o mistrzostwo interkontynentalne, w którym udział wezmą Rollins, Balor i The Miz.

Rollins jest także brany pod uwagę jako partner tag teamowy Rondy Rousey w starciu z Triple H’em i Stephanie McMahon. Oczywiście WWE nadal najbardziej zależy na sprowadzeniu The Rocka, ten jednak ma wiele innych zobowiązań, na przeszkodzie stoją również firmy ubezpieczeniowe. Federacja myśli więc o zastępstwie. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest Kurt Angle. Następni w kolejce są Shane McMahon i, jak wspomniane zostało wyżej, Rollins. Wcześniej pisano, że duże szanse na zostanie partnerem Rousey ma Braun Strowman, ale wydaje się, iż to nieaktualne.

Informowaliśmy niedawno, że Dolph Ziggler podpisał nowy kontrakt z WWE. Teraz wiemy, że za każdy rok spędzony w federacji Showoff zarobi 1,5 mln dolarów. Okazuje się także, że plotki o odejściu Zigglera były nieprawdziwe i od samego początku chciał on przedłużenia umowy. Cały szum dookoła miał po prostu pomóc mu wynegocjować lepsze warunki.