Dave Meltzer poinformował, że rok 2017 był rekordowy dla WWE jeżeli chodzi o przychód. Znaczący wpływ na to miała oczywiście platforma WWE Network, która jest dostępna w wielu krajach świata. To właśnie dzięki większemu otwarciu się na Wielką Brytanię oraz Indie federacja zarobiła jeszcze więcej pieniędzy niż w 2016 r. Po kilku miesiącach wydaje się, że zarówno stworzenie mistrzostwa WWE UK, jak i zainwestowanie w Jindera Mahala przyniosło dobre skutki.
Bardzo mocno podskoczył zysk roczny z WWE Network. Jeszcze w 2016 r. federacja zarabiała na swojej największej platformie około 36,9 milionów dolarów. Mijający rok był dużo lepszy, ponieważ zyski urosły do kwoty 57,3 miliona dolarów w skali roku. Odliczając wszystkie koszty miesięczne, WWE zarabia około 2,5 dolara na jednym subskrybencie Network.
Oficjele zauważyli też, że duża ilość PPV nie wpływa na tyle zadowalająco na fanów, by płacić wiele milionów za tworzenie tych gal. Obecnie zdano sobie sprawę, że abonenci WWE Network nie interesują się zbytnio małymi galami typu „Roadblock”, „Fastlane” czy „Great Balls of Fire”. Tak więc prawdopodobnie w 2018 r. nie zobaczymy części z tych eventów.
Tak jak w poprzednich latach wielu amerykańskich subskrybentów Network zrezygnowało z platformy w ostatnim kwartale roku. Tym razem nie doznano jednak większych strat, ponieważ załatano tę dziurę fanami z innych krajów. Dzięki temu nie tylko udało się uniknąć straty pieniędzy, ale federacja także zarobiła w ostatnich miesiącach.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.