Ostatnio pisałem, że Tye Dillinger porzucił swój heelowy gimmick w którym korzystał z kart by zastraszać rywali, a okazuje się, że podczas piątkowego live eventu NXT otrzymał on nowy gimmick. Tym razem jego postać ma charakter taneczny, zdaniem korespondenta będący czymś pomiędzy „Ravishing” Rickiem Rudem, a Fandango.
The Boogeyman odwiedził ostatnio siedzibę WWE w Stamford i podzielił się na Twitterze zdjęciem z tego dnia. Na razie nie wiadomo jaki był charakter tej wizyty i czy oznacza ona, że była gwiazda WWE zaliczy wkrótce jakiś gościnny powrót.

W piątek w Mexico City, Sin Cara spotkał się z mediami i fanami by porozmawiać o weekendowych live eventach WWE w Mexico City i Monterrey. Podczas konferencji, WWE stwierdziło, że zamaskowany wrestler to oryginalny Sin Cara. Oczywiście nie jest to prawda, jako że postać ta grana jest obecnie przez Jorge Ariasa (aka Hunico). Luis Urive, który był oryginalnym Sin Carą, zaliczył ostatni występ w tej postaci 19 października 2013, a zwolniony został 26 marca 2014 i teraz występuje już w AAA jako Myzteziz.
Seth Rollins w wywiadzie dla „Mix Philadelphia” odniósł się między innymi do The Rocka oraz sukcesu The Shield.
O The Rocku: Uhhhh… cóż panuje tutaj lekka uraza, jaka musi się pojawić, ale głównie chodzi tu o zazdrość, ponieważ każdy z nas chciałby osiągnąć taki sukces jak on. Chcemy mieć tą zdolność, by wejść do pokoju i po prostu zostać tak odebranym jak on. Mimo to skorzystał z taniej ścieżki, takiej jak gadanie o dzielnicy czy założenie tej kurtki Brooklyn. Ale to jest The Rock i on tak właśnie działa.
O tym jak zmienia się styl ringowy w WWE: Ten styl staje się coraz szybszy i szybszy. A zawodnicy stają się lepsi i lepsi. Przyszłość WWE maluje się w jasnych barwach.
O tym jak The Shield wygląda na tle takich grup jak Four Horsemen czy DX: The Shield panowało przez… ile? Dwa lata? I zrobiliśmy WIELE przez te dwa lata. Uważam, że sam fakt, że ludzie biorą w ogóle te dwa lata i porównują je z grupami o takiej reputacji, mówi dużo o tym jak wiele udało nam się zdziałać w tak krótkim czasie… To zdecydowanie jest coś, dwa lata z których jestem dumny i szczęśliwy mogąc powiedzieć, że pozostawiliśmy swój ślad na WWE.
I jeszcze nowa fotka Undertakera i Michelle McCool:



Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.