Podsumowanie War Games!

Arkao
Newsów: 1409

W Pre Show przed wczorajszym pojedynkiem doszło do niespodziewanego ataku. Nie wiadomo było, kto zaatakował Mię Yim, ale zawodniczka z Fontany nie mogła wejść do War Games Matchu i musiała pojechać do szpitala. Chwilę później Angel Garza pokonał "Swerve" Scotta.

Do niesamowitego obrotu spraw doszło w otwierającym galę War Games Matchu. Drużyna Rhei Ripley został wzmocniona Dakotą Kai, która zastąpiła właśnie Yim. Gdy w klatkach znajdowały się już Ripley i Cancide LeRae, to właśnie Dakota miała dołączyć do walki. Niespodziewanie zaatakowała jednak Tegan Nox, która razem z nią oczekiwała na wejście. Nox nie była zdolna do walki, Dakota opuściła za to arenę. Mimo to Ripley oraz LeRae dokonały niemożliwego i pokonały cztery przeciwniczki. W finalnym momencie Rhea zdołała wykonać pin na Baszler.

Pete Dunne został nowym pretendentem do mistrzostwa NXT. Razem z Killianem Dainem oraz Damianem Priestem stworzył bardzo ciekawe widowisko i w finalnym momencie Bruiserweight zaliczył pin na byłym członku Sanity. Dziś w nocy otrzyma wielką szansę na wygranie pasa NXT.

Oficjalnie potwierdzono, że następne TakeOver odbędzie się 16 lutego (niedziela) w Portland. Także na luty planowany jest następny event w Arabii Saudyjskiej.

Powrót Finna Balora na TakeOver można zaliczyć do udanych. Mimo że Matt Riddle bardzo postawił się rywalowi, Irlandczyk finalnie wykonał Bloody Sunday i zakończył pojedynek. Prawdopodobnie Balora zobaczymy już dzisiaj na Survivor Series, jako członka drużyny NXT.

W walce wieczoru doszło do powrotu Kevina Owensa! Były NXT Champion pojawił się jako czwarty członek drużyny Tommaso Ciampy. Dzięki temu koalicja tych zawodników pokonała Undisputed Erę. Walka obfitowała w wiele ryzykownych spotów, z finalnym rzutem ze szczytu klatki w wykonaniu Ciampy. Owens po walce opuścił dość szybko klatkę, co ma prawdopodobnie oznaczać, że to jego jedyny występ w NXT w najbliższym czasie.

Komentarze

Komentarze z forum (0)

Skomentuj newsa

: : (opcjonalnie) :

Reklama

Sondy

Wrestling bez publiczności Zupełnie mi nie przeszkadza
Przyzwyczaiłem się, ale czekam na powrót publiczności
Jest gorzej, ale mimo to oglądam
Tego nie da się oglądać

Komentarze i wyniki

Czat

Kontakt

Poznaj redakcję portalu.

Napisz do nas: redakcja@attitude.pl

Partner

plagiat

Reklamy