Ostatnio informowaliśmy o zawieszeniach w WWE z powodu naruszenia Wellness Policy. Dopuścili się tego Darren Young i Heath Slater. Nie jest to do końca potwierdzona informacja, ale źródła związane z federację podają, że ostatnimi dniami testy antynarkotykowe oblało także kilku innych zawodników. Okazuje się, że wykryto u nich stosowanie „fałszywej” syntetycznej marihuany. Za to właśnie grozi kara 30 dni zawieszenia. Gdyby jednak wykryto u nich naturalną marihuanę, wtedy do zawieszenia by nie doszło, a jedyną karą byłaby grzywna w wysokości 2 500 dolarów.

Skoro jesteśmy już przy nielegalnych substancjach i karach za to, to wypada poinformować, że do więzienia trafił niedawno były zawodnik WWE i TNA – Tyson Tomko. Za co? Został złapany przez policję na Florydzie po kradzieży 210 tabletek Oxyvodone’u z apteki. Został wypuszczony z aresztu w St. Johns County po ośmiu dniach od aresztowania. Zawodnik musiał wpłacić także 7 500 dolarów kaucji. Farmaceuta zeznał policji, że Tomko zażądał od niego wydania 15 i 30 mg tabletek leku. Były zawodnik miał także trzymać rękę pod koszulką, jakby miał tam broń. Okazuje się, że kilka dni wcześniej Tomko był w aptece i pytał o te same leki przeciwbólowe zapewniając, że zgubił receptę. Za drugim razem, aptekarz pod wpływem gróźb wydał mu trzy butelki tabletek – łącznie 210 pigułek. Pięć godzin później do restauracji niedaleko wezwana została policja, gdyż zawiadomiono o mężczyźnie, który prawdopodobnie zażywał narkotyki w toalecie w restauracji. Tyson został aresztowany w stanie „upojenia” narkotykowego, a w śmietniku obok znaleziono strzykawkę. Jak się okazało Tomko wstrzyknął sobie 178 z 210 zrabowanych tabletek. Zostały mu postawione zarzuty „napadu i kradzieży”. Oto mugshot:

Spoiler