Bound for Glory miało być największym PPV w roku, ale na dobrą sprawę nie wyróżniało się na tle innych gal Dixielandu. Razem z Ceglakiem mogliśmy trochę ponarzekać na fatalną decyzję Main Eventu, i walki poprzedzajacej batalię o złoto. O reszcie też wspomnieliśmy, ale było trudno nie schodzić z tematu. Nie obeszło się bez odwiecznej debaty Vickie Guerrero vs Karen Angle, i ocenie pozostałych div, które gość widział bez make-upu na żywo. „Whatcha gonna do when Attitude Mowi runs wild on you!” Odpowiedz brzmi: skomentuje!