Status TNA w telewizji wciąż wisi w powietrzu. Co prawda obie strony przyznały, że pierwsze negocjacje zakończyły się brakiem porozumienia i na chwilę obecną Spike TV nie jest zainteresowane transmitowaniem Impact Wrestling, to Dixie Carter poinformowała, że negocjacje ze Spike wciąż trwają. Potwierdziła to również spółka Viacom, w której składzie znajduje się Spike, ogłaszając, że na razie zgodnie ze swoją polityką – nie będą komentować trwających wciąż negocjacji.

Jeśli chodzi o inne stacje, które mogłyby przejąć Impact Wrestling to wygląda na to, że będzie tu duży problem i nikt lepszy od Spike się nie trafi. Otóż jeszcze w okresie gdy w federacji był Hulk Hogan, wiele naprawdę porządnych stacji deklarowało, że mogłoby transmitować Impact, ale po utracie Hogana i kilku czołowych postaci jak Sting czy AJ Styles, stacje te miały teraz odmówić negocjacji, stwierdzając że nie są już zainteresowane produktem TNA.

O całej sytuacji jest oczywiście głośno w świecie wrestlingu i kolejna fala krytyki spadła na i tak powszechnie nielubianego Vince’a Russo, przez którego ponoć Spike nie chciało dalej współpracować z TNA. Z takiej sytuacji nie mógł nie skorzystać Jim Cornette, który nigdy nie ukrywał, że nie jest fanem ani TNA ani Vince’a Russo i zamieścił on na Twitterze taki oto wpis:
The best comedy writes itself, but the worst writers repeat the same outcomes– #OopsHeDidItAgain #SayGoodnightDixie

Na swoim blogu do całej sytuacji odniósł się też Jim Ross, pisząc że co prawda wnioskuje tylko z tego co się dowiedział i ze swojego doświadczenia w tym biznesie, bo na szczęście nie jest on związany z całą sytuacją, ale nie jest on wcale przekonany czy TNA będzie musiało zmieniać stację. JR twierdzi, że odrzucenie oferty przez Spike mogło być jedynie zabiegiem mającym na celu podpisanie z TNA umowy na nowych warunkach, znacznie korzystniejszych dla stacji, która ma w tym przypadku większość asów w swoim rękawie, a TNA nie posiada zbyt wielu argumentów do negocjacji, zwłaszcza po utracie czołowych postaci.
Ross zastanawia się też przy przypadkiem Viacom nie szykuje się w ten sposób do ewentualnego wykupienia TNA, tak jak to zrobili z Bellatorem.

A na koniec bardzo ciekawa informacja. Otóż w Wrestling Observer Radio trwała ostatnio dyskusja o tym jak WWE zareaguje na ewentualny brak stacji telewizyjnej dla TNA. Podobno WWE w takim wypadku złoży TNA ofertę wykupienia ich biblioteki z nagraniami. Szacowana cena to 500 dolarów za godzinę nagrań, a wiemy, że TNA ma nieco ponad 1000 godzin nagrań samego Impact Wrestling.