Uwaga! Paczka zawiera otwarte spoilery z ostatniego odcinka NXT!

Wszystko wskazuje na to, że przegrana walka Rhei Ripley z Raquel Gonzalez była pożegnaniem tej pierwszej z żółtym brandem. Zawodniczka bowiem w końcu ma trafić na Raw lub SmackDown.

Podobny los czeka zresztą również Damiana Priesta. Informowaliśmy wcześniej, że miał on zadebiutować na ostatnim SmackDown, jednak finalnie do tego nie doszło i już wiemy dlaczego – według Dave’a Meltzera z Wrestling Observer, obecna gwiazda NXT ma ostatecznie trafić na Raw.

The Mirror opublikowało kwoty, jakie rzekomo za ubiegły rok zainkasowały gwiazdy WWE. Wśród mężczyzn liderem jest Brock Lesnar, z kolei spośród kobiet najwięcej zarobiła Ronda Rousey. Poniżej dwie listy top 10 (sumy zostały przeliczone z funtów na dolary przez portal ringsidenews.com).

Mężczyźni (stawki w milionach):

10. Dolph Ziggler – $1,627

9. Kevin Owens – $2.034

8. The Undertaker – $2.577

7. The Miz – $2,577

6. Seth Rollins – $3.119

5. AJ Styles – $3.661

4. Randy Orton – $4.746

3. Roman Reigns – $5.289

2. John Cena – $8.950

1. Brock Lesnar – $12.612

Kobiety:

10. Bayley – $203,264

9. Dana Brooke – $203,264

8. Asuka – $257,468

7. Natalya – $311,671

6. Mickie James – $311,671

5. Nikki Bella – $365,818

4. Alexa Bliss – $365,818

3. Charlotte Flair – $575,826

2. Becky Lynch – $1,354,885

1. Ronda Rousey – $1,625,862

Ze względu na to, że Raw musiało zejść z anteny, segment Goldberga i Drew McIntyre’a nie przebiegł tak, jak zamierzono. Goldberg zarzucił mistrzowi, że ten nie szanuje legend, z tym, że McIntyre – z racji goniącego czasu antenowego – nie zdążył wygłosić na ten temat proma i zarzuty Hall of Famera brzmiały co najmniej dziwacznie. Na zapleczu liczono, że Goldberg zaimprowizuje i dostosuje wypowiedź do panujących warunków, ale ten „poszedł na łatwiznę”, nie zmieniając ani słowa w tym, co miał przygotowane.

Mickie James wyleczyła już kontuzję, więc wkrótce zobaczymy ją w ringu. 41-latka pauzowała od grudnia, kiedy to doznała złamania nosa, które wyeliminowało ją z akcji na jakiś czas.

Najbardziej pamiętne powroty Triple H’a:

YouTube player