Mistrzyni kobiet NXT Sasha Banks wzięła wczoraj udział w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarzy portalu Miami Herald. Rozmowa miała miejsce w czasie trwania live eventu rozwojówki.
O metamorfozie mamy:
Moja mama przeszła długą drogę od mówienia mi ,,nie” do chwalenia się wszystkim, że jestem mistrzynią i że jest ze mnie bardzo dumna.
O chęci udowodnienia czegoś fanom:
Chciałam udowodnić wielu ludziom, którzy we mnie nie wierzyli, którzy nie sądzili, że będę w tym miejscu – jestem tutaj i to zrobiłam. To prawdziwy emocjonalny roller coaster, coś niesamowitego
O rodzinnym Bostonie:
Nazywam Boston domem, bo to w tym miejscu zaczynałam nabierać samodzielności.
O swoim image’u I popularności:
Zawsze wiedziałam, że chcę być inna. Chciałam się wyróżniać, więc mój strój ringowy jest bardzo starannie wykonany, jaskrawy, ozdobiony. Chcę, żeby ludzie mnie zauważyli, chcę żeby na mnie patrzyli. Naszyjnik, pierścień – chcę, żeby wszystko było duże.
Co istotne, nie mogłam wybrać ani kolorów, ani wzorów stroju. Powiedziałam mojemu styliście, że chcę wyglądać najlepiej. ,,Po prostu rób swoje” – zawsze pozwala mi wyglądać niesamowicie.
To naprawdę wspaniałe, gdy widzisz, jak wielu fanów próbuje mnie naśladować lub nosić mój ubiór. Otrzymuję na Instagramie wiele filmików od moich fanów wykonujących moje wejście do ringu. Myślę, że to naprawdę wspaniałe. Widzieć przeróżnych ludzi – małe dziewczynki, chłopaków – wykonujących to. Naprawdę nigdy nie sądziłam, że to kiedykolwiek nastąpi. To wspaniałe.
O pobycie w NXT:
Być tego częścią, to naprawdę nie do opisania. To coś, o czym zawsze marzyłam, ale tak naprawdę nigdy nie sądziłam, że się wydarzy.
Widzieć, jak bardzo NXT się rozrosło i być tego częścią – to prawdziwie uczące pokory. Po latach będziemy spoglądać wstecz i stanę się częścią historii.
O mediach społecznościowych:
Nigdy w życiu nie otrzymywałam tak wielu tweetów. Później tweetowali ,,Ta walka to walka nocy. Wykraczasz poza wszelkie ramy”.
O przyszłej współpracy ze Snoop Doggiem:
Mam nadzieję, że pewnego dnia stworzy dla mnie muzykę wejściową. Wszyscy członkowie mojej rodziny są wielkimi fanami WWE, olbrzymimi.
Brian Millonas, pierwszy trener Sashy z bostońskiego Chaotic Wrestling, o wychowance:
Jej pierwszy raz z Chaotic Wrestling miał miejsce podczas jednodniowego obozu dla nowicjuszy. Zagwarantowała sobie trzymiesięczne szkolenie dzięki potencjałowi, który w niej zobaczyliśmy. Była wysportowana, ale nie nadmiernie agresywna.
Trenowała poprawnie z chłopakami, którzy byli dwukrotnie potężniejsi od niej, w moim przypadku trzykrotnie. Potrafiła mierzyć się z nimi i ich przewyższać.Nigdy nie kwestionowałem jej odwagi nawet przez minutę.
Bardzo szybko załapała, o co w tym chodzi. Zawsze była na zajęciach, zadawała wiele pytań, chciała się doskonalić. Była kimś, komu chciałeś pomagać, bo widziałeś, jak bardzo kocha wrestling.
Poza ringiem cicha, ale pełna szacunku. Zawsze doceniałem, jak potrafiła zadbać o siebie w tak młodym wieku. Przedwcześnie dojrzała.
Pamiętam rozmawianie z nią o jej ring-name’ie. Wszyscy uważaliśmy, że ,,Mercedes” będzie najlepszym wyjściem. KV to pierwsze litery jej dwuczłonowego nazwiska.
Jestem pewien, że zostanie ważną gwiazdą w WWE. Jej temperament, pasja i wysportowanie nie mają sobie równych. Jestem z niej przeogromnie dumny i podekscytowany możliwością obserwowania, co ją następnie czeka.



Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.