Obecny WWE World Heavyweight Champion, Brock Lesnar, poinformował wczoraj podczas wywiadu udzielonego dla stacji ESPN podczas SportsCenter, że nie tylko ostatecznie zamknął sobie drzwi do Octagonu, ale i przedłużył kontrakt z WWE na kolejne lata.
Wydarzenie to potwierdził sam Triple H, który za pośrednictwem Twittera nazwał Lesnara globalną atrakcją i wyraził swoje zadowolenie z osiągnięcia porozumienia z głównym mistrzem federacji. Gratulacje Triple H’owi i Lesnarowi złożyli również m.in. Vince McMahon, Scott Hall, Kyle Edwards i Sam Roberts.
Transkrypcja z udzielonego przez Lesnara wywiadu:
*Była to dla mnie trudna decyzja. Wojownik wewnątrz mnie pragnie występów. Ojciec, mąż – jestem już starszym jaskiniowcem, więc podejmuję mądrzejsze decyzje. Jestem tu, żeby oznajmić, że moja przygoda z Octagonem dobiegła końca. Jednakże moja niedzielna przygoda nie będzie ostatnią. Chciałem, żeby o tym mówiono. Chciałem, żeby ludzie mnie słyszeli. Była to naprawdę trudna decyzja. Myślałem o tym przez cały rok. Okazało się, że wszystko czego chciałem to czerpać radość. Płace są świetne, a styl życia… Przez ostatnie dwa miesiące trenowałem, żeby powrócić do Octagonu. Fizycznie czułem się świetnie, ale mentalnie czegoś brakowało.
*Rozmawiałem z Daną (White’em), Lorenzo (Fertittą), Vince’em (McMahonem), żoną i przyjaciółmi. Podczas wielu bezsennych nocy zastanawiałem się nad tym, co zrobić. Po zajrzeniu w głąb własnego serca przeważyła myśl, że zawsze chciałem być entertainerem. Czerpię z tego radość. Mógłbym wrócić do UFC, ale po co? Byłem UFC Heavyweight Championem, ale z powodu choroby moja kariera została przerwana. Pozostawiło to we mnie ślad jako w fighterze, nie chciałem, żeby skończyło się to w taki sposób. Nie chciałem opuszczać UFC z serią przegranych.
*Oficjalnie kończę z MMA. Było to trudne, bardzo trudne. Wczoraj przedłużyłem kontrakt z WWE. Jesteśmy bardzo dobrzy w utrzymywaniu tajemnic. Doszliśmy do porozumienia, a przedstawionej mi oferty po prostu nie mogłem odrzucić.
*Myślę, że czas poinformowania o tym jest sprawiedliwy dla fanów. To moja decyzja. Chciałem być w porządku w stosunku do fanów, wiedzieć że w niedzielę wracam do domu z tym cholernym pasem.
*Podczas UFC 185 towarzyszyłem Rondzie (Rousey), żeby poczuć ten klimat na własnej skórze. Chciałem jeszcze raz poczuć przepływ tej energii. Padło na Rondę.
*Nie można zmusić nikogo do wejścia do klatki i walki. Nie ma w tym żadnego interesu. Powodem, dla którego chciałem wrócić, było to że nie podobał mi się sposób, w jaki się to skończyło. Serio, jak to? Czuję się szczęśliwy, że jestem w WWE.
*Im starszy jesteś, tym mądrzejszy się stajesz. Nie chciałem być tym kolesiem, który zakończył karierę i wrócił do ringu, dlatego wiele myśli przepływało mi przez głowę.
*To nie była spontaniczna decyzja. Długo rozważałem wszystkie za i przeciw. Wczoraj Vince złożył mi ofertę nie do odrzucenia. Gdy rozchodzi się o interesy, pieniądze, zdrowie i dobre samopoczucie, jestem po obu stronach barykady. Byłem w słabej kondycji zdrowotnej i finansowej. Teraz jestem w dobrej sytuacji i jestem szczęśliwy. Kocham to, co robię. Pracuję z ograniczoną liczbą występów i z pełnym wynagrodzeniem. Tak jak każdy by chciał. Ale wy nie możecie. Ja mogę (śmiech).
*Jeżeli nie możecie oglądać mnie w ringu, być usatysfakcjonowanym i myśleć, że sprawia mi to jakąkolwiek przyjemność, coś z wami nie tak. Uwielbiam występować w kwadratowym pierścieniu, zawsze uwielbiałem. Od zawsze nienawidziłem atmosfery na zewnątrz w związku z tym wszystkim. Stare powiedzenie mówi: ,,To wszystko jest udawane, ale pieniądze i odległości…” – i odległości nie były dla mnie nigdy niczym dobrym. Ja i autostrada po prostu nie współgramy ze sobą.
Podpisanie przez Lesnara nowego wieloletniego kontraktu otwiera w federacji kolejne furtki przewidujące udział Lesnara w wielu feudach wielkiej rangi. Szokujący face-turn WWE World Heavyweight Championa jest także przewidywany w przyszłości. Po cichu spekuluje się, że początek zmiany charakteru Brocka ujrzymy w niedzielnym starciu gwiazdy z Romanem Reignsem. W głównej mierze wpływ na to miałaby mieć zgromadzona w Santa Clarze publiczność.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.