Wiemy na razie, że Sting podpisał z WWE kontrakt zawodniczy, ale raczej nie ma co liczyć na konkretne szczegóły, bo umowa chroniona jest ścisłą tajemnicą. Ciężko zatem przewidzieć jak długi jest kontrakt i ile występów obejmuje. Na pewno jednak nie będzie on występował na live eventach i raczej nie zobaczymy go zbyt wiele razy w telewizji. Otóż występy „Icona” mają być w WWE czymś doprawdy wyjątkowym, zatem będą celebrowane i zapowiadane odpowiednimi promami. Póki co jednak możliwe, że na kolejny występ legendy poczekamy aż do Royal Rumble.
Przy okazji warto zaznaczyć, że Sting dowiedział się o swoim debiucie dopiero w czwartek, kiedy zadzwonili do niego przedstawiciele WWE, informując o tym, że wystąpi na Survivor Series.
W niedzielę na Brooklynie odbyło się komediowe show Micka Foley’a, które zebrało bardzo pochlebne recenzje. Były tam też kamery WWE, gdyż występ Foley’a ma być w swoim czasie wyemitowany na WWE Network.
Lokalnie na tapingi Smackdown w Bostonie (27 stycznia) zapowiadana jest walka Randy Orton, John Cena & Dean Ambrose vs. Seth Rollins, Kane & Bray Wyatt. Jest to kolejna oznaka, że po powrocie do federacji Orton przejdzie face turn. Wciąż planowany jest jego feud z Rollinsem.
Ostateczny rating piątkowego Smackdown to 2.11, czyli wynik lepszy niż 1.93 z poprzedniego tygodnia. Niebieska tygodniówka zyskała przy tym ponad 100 tysięcy widzów.
Santino Marella, Larry The Cable Guy i Summer Rae na zapleczu Raw:



Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.