Okazuje się, że Randy Orton był na zapleczu Survivor Series w swoim rodzinnym St.Louis, ale ostatecznie WWE nie zdecydowało się go wykorzystać w trakcie gali. Federacja uznała, że wystarczy debiut Stinga, a Orton na stałe na ring powrócić może dopiero pod koniec grudnia, zatem bez sensu byłby jego jednorazowy występ na PPV.

Co do Stinga to ponoć wciąż głównie mówi się o jego walce z Undertakerem, choć wydarzenia z PPV wyraźnie wskazują, że „Icon” zmierzy się z Triple H’em. Do tej pory raczej pewne było, że jeśli dojdzie do jego debiutu, to w WWE stoczy on tylko jedną walkę – na WrestleManii 31. Teraz jednak nie można wykluczyć scenariusza, w którym Sting zawalczy kilka razy. Wciąż pozostaje ewentualność, że legenda zmierzy się z Triple H’em na Royal Rumble, a na WM31 dostanie Undertakera, ale jest to raczej mało prawdopodobne.
Pewnym jest, że ten rozpoczynający się „run” będzie ostatnim Stinga, który zakończy karierę w WWE i zapewne w 2016 roku trafi do Hall of Fame.

Przebieg walki o pas Div na Survivor Series był spowodowany tylko i wyłącznie bookingiem jaki wymyślił Creative Team. AJ Lee w najbliższym czasie nie zamierza odchodzić z WWE ani brać wolnego.

W tym tygodniu na Network miał się pojawić nowy epizod „The Monday Night War” ze Stingiem i Undertakerem, ale ostatecznie wycofano się z tego pomysłu i zobaczymy odcinek o celebrytach. Nie wiadomo jaka jest tego przyczyna, ale możliwe, że federacja nie chce podjudzać plotek o ewentualnej walce Stinga z Undertakerem.

W trakcie wczorajszej gali JBL wspomniał przy stoliku komentatorskim, że w 2003 roku John Cena był „jedynym ocalałym”, co nie do końca jest zgodne z prawdą. Otóż pozostali wtedy Cena i Chris Benoit, którzy dali tym samym zespołowi Kurta Angle zwycięstwo nad Teamem Lesnara. Na portalach społecznościowych JBL dostał spory heat od fanów, niezadowolonych z postawy komentatora.

Tak oto Nikki Bella napawała się widokiem swojego pasa Div na zapleczu Survivor Series:

Spoiler