Choć WWE skupia się aktualnie na poszukiwaniu większych zawodników to wciąż przy okazji starają się wyłapywać co lepszych, mniejszych zawodników ze sceny niezależnej. Ich najnowszym celem jest Trevor Mann znany jako Ricochet. Zawodnik ten pracował w swojej karierze między innymi w Dragon Gate, CHIKARA, Pro Wrestling Guerrilla czy New Japan Pro Wrestling. WWE liczy na zakontraktowanie zawodnika jeszcze w tym roku kalendarzowym, a tak oto prezentuje się Ricochet:

Spoiler

Coraz więcej mówi się o tym, że na Tables, Ladders & Chairs PPV może jednak naprawdę dojść do unifikacji tytułów World Heavyweight Championship i WWE Championship. W związku z tym pojawia się pytanie czy nowy mistrz otrzymałby też nowy pas. Aktualnie nie ma żadnych informacji i przecieków jakoby WWE zleciło wykonanie nowego tytułu, zatem można się spodziewać, że nowy mistrz albo będzie pojawiał się na razie z dwoma pasami albo tylko z pasem WWE, natomiast pas WHC poszedłby wtedy w odstawkę.

Randy Orton podobno nie ukrywał zdenerwowania z przebiegu segmentu kończącego ostatnie Raw, a konkretnie z przemowy Johna Ceny, w której ten sporą uwagę poświęcił nie Ortonowi, a Danielowi Bryanowi. Okazuje się, że ta część speechu Ceny nie była zaplanowana i Cena już w ringu podjął decyzję o odwołaniu się do Bryana, by fani stanęli po jego stronie, jako że WWE chce by w tym feudzie fani stali właśnie twardo za Ceną, a przeciw Ortonowi. Nie jest tajemnicą, że Randy nie raz i nie dwa w swojej karierze wściekał się już, gdy fani zaburzali przebieg jego segmentów. Oficjele WWE z kolei byli zachwyceni zagrywką Ceny, a co więcej określili jego poniedziałkowe wystąpienie jako jedno z lepszych w ostatnich latach.

Na zapleczu Raw dużo mówiło się o tym, że WWE jest już przekonane odnośnie heel turnu Brodusa Clay’a. Co więcej prawdopodobnie Tensai jednak nie przejdzie razem z nim na „ciemną stronę mocy” i obu panów czeka jakiś program, a spięcie pomiędzy oboma zawodnikami mogliśmy zobaczyć już na wczorajszym epizodzie Main Event.

Na zapleczu panuje spore zaskoczenie w związku z tym jak prezentuje się karta na niedzielne PPV. Otóż odkąd wprowadzono TLC PPV jedną z wizytówek tej gali był fakt, że oprócz TLC Matchu w karcie umieszczano również przynajmniej po jednym Tables Matchu, Chairs Matchu i Ladder Matchu, a tymczasem w tym roku WWE odeszło od tej zasady i w karcie tylko główna walka wieczoru dostała gimmick „Tables, Ladders & Chairs”, natomiast pozostałe pojedynki odbędą się na standardowych zasadach. Nie wiadomo co spowodowało taką decyzję WWE, ale ogólne przeczucie w szatni jest takie, że nie jest to dobry pomysł i może to doprowadzić do obniżenia atrakcyjności tego PPV, które odkąd zostało wprowadzone było każdego roku jedną z najlepszych gal WWE.

Była WWE Women’s Champion, Candice Michelle podda się dzisiaj operacji. Sama Michelle zdradziła, że będzie to operacja nosa z którym ma problemy od siedmiu lat, po tym jak przyjęła źle trafiony Headbutt od Beth Pheonix. Candice żartobliwie dodała, że powinna wysłać rachunek za operację właśnie do Beth.

Mark Henry zdradził, że zamierza spędzić w ringu jeszcze dwa lata, ponieważ tyle obowiązuje jeszcze jego obecny kontrakt z WWE. Następnie „World’s Strongest Man” zawiesi wrestlingowe buty na kołku by spędzić więcej czasu z rodziną i skupić się na innej działalności, prawdopodobnie w dziedzinie pomagania dzieciom w dużych miastach.

Bardzo wątpliwe by doszło jednak do walki John Cena vs Hulk Hogan o której od dłuższego czasu spekulują zagraniczne portale. Cena w jednym z ostatnich wywiadów w TMZ przyznał, że Hogan jest już za stary na taką walkę. Również ludzie z otoczenia „Hulkstera” twierdzą, że nie ma szans na to by Hogan spróbował stoczyć jeszcze jedną walkę, choć sam Hulk wciąż upiera się że dałby radę raz jeszcze wejść na ring.