Choć WWE bardzo poważnie dyskutowało o możliwości zorganizowania SummerSlam bądź innego PPV głównej czwórki w Londynie na stadionie Wembley to w rozmowach wciąż jest jeden poważny argument przeciw temu pomysłowi – mianowicie różnica czasowa. Otóż pomiędzy Londynem, a chociażby Nowym Jorkiem jest pięć godzin różnicy, co oznacza że SummerSlam zaczynające się planowo o 20, w USA rozpoczynałoby się o 15 po południu, co zdaniem WWE może poważnie obniżyć liczbę wykupień gali w USA.
Temat wciąż jest rozwojowy, bo wiele wysoko postawionych osób chce za wszelką cenę zorganizowania dużej gali w Europie, jednak ostateczna decyzja będzie należała do oficjeli, którzy zadecydują czy podejmą ryzyko i zadowolą europejskich fanów, kosztem Amerykanów.

Fani na Live Eventach NXT donoszą, że Alexander Rusev z gali na galę radzi sobie coraz lepiej. Jak wiemy Rusev jest jednym z głównych kandydatów do awansu do głównego rosteru, a ostatnio na Live Eventach dane mu jest nawet regularnie pokonywać Sami Zayna. Sam Rusev na Twitterze skomentował ostatnie Raw, które jak stwierdził mu nie zaimponowało, a w szczególności słowa te skierował w kierunku Damiena Sandowa. Nie wykluczone zatem że WWE spróbuje wprowadzić Ruseva do głównego rosteru jeszcze w tym roku.

Beth Pheonix zapytana na Twitterze o to czy jest możliwość, że powróci jeszcze do WWE, odparła: „Pracuję teraz nad innymi rzeczami i spędzam czas z rodziną”.

Tony Chimel bardzo przyjemnie zapamięta sobie sobotni Live Event w Minehead na którym to… wykonał Curtisowi Axelowi Stunnera! Po wygranej walce z R-Truthem, Axel powrócił na ring i natarczywie domagał się od Chimela by ten raz jeszcze ogłosił, że wciąż jest mistrzem Interkontynentalnym. Zamiast tego jednak Chimel kopnął Axela w brzuch i wykonał mu „Stone Cold” Stunner. Jakby tego było mało po swoim wyczynie Tony załapał się jeszcze na całusa od jednej z Bella Twins.

Poza występem Florida Georgia Line, WWE zapowiada na jutrzejsze Raw również inne „specjalne występy”, jednak na razie nie znamy żadnych szczegółów.