Jakiś czas temu informowaliśmy już, że Vince McMahon nie jest zadowolony z tego, że Creative Team nie ma jeszcze potwierdzonych głównych walk WrestleMani XXX. Otóż frustracja McMahona w dużej mierze wynika z faktu, że prawdopodobnie nie uda się doprowadzić do zrealizowania jego wstępnych planów wobec WMXXX, które zakładały: pojawienie się The Rocka i jego walkę z Brockiem Lesnarem, pojedynek Daniela Bryana z Shawnem Michaelsem i wreszcie starcie Steve’a Austina z Triple Hem. Jak już wiadomo The Rock nie zamierza w najbliższym czasie powracać do ringu i chce się skupić na karierze aktorskiej. Michaels póki co twardo odmawia powrotu na jeszcze jedną walkę, więc druga opcja też jest póki co nierealna, a Austin podobno żąda zbyt dużo pieniędzy za potencjalny występ. Na zapleczu uważa się za jedyną „zaklepaną” już walkę pojedynek Undertakera z Lesnarem, jednak wciąż nie jest to w 100% pewne i zależy od stanu zdrowia Undertakera.
Kołem ratunkowym ma tu być Goldberg, jednak niezadowolenie McMahona z obecnej sytuacji podobno odbija się na negocjacjach z Goldbergiem, który widząc że WWE naprawdę go potrzebuje, odpowiednio podniósł swoje wymagania finansowe.
Zwykle na etapie listopada-grudnia WWE ma już rozpisaną większość WrestleMani, a przynajmniej najważniejsze walki, zatem nie ma co się dziwić zdenerwowaniu McMahona, zwłaszcza biorąc pod uwagę że będzie to nie byle jaka WrestleMania, tylko ta z numerkiem 30.

Wiele wskazuje na to, że na dzisiejszym Raw pojawi się „Road Dogg” BG James, a co więcej James miałby powrócić jako „The Roadie” i zaśpiewać „With My Baby Tonight”. Byłby to jeden z występów country na tym specjalnym epizodzie „Raw Country”.

Jim Ross podkreślił na Twitterze że nie pojawi się na żadnym ze zbliżających się eventów WWE w Oklahoma czy Teksasie. Dodał też że wątpi iż kiedykolwiek jeszcze będzie mu dane komentować jakąś walkę na WrestleMani.

Judas Devlin poinformował na Twitterze że udaje się do Nashville, zatem możliwe że został wezwany na dzisiejsze Raw. Devlin to zawodnik NXT, który od dłuższego czasu pauzował z powodu urazu kręgosłupa.

Po tourze po Europie John Cena jest podobno w słabym stanie fizycznym i nie wiąże się to z żadnymi nowymi urazami, ale z dolegliwościami związanymi z niedoleczonymi ostatnio kontuzjami. Sam zawodnik się nie skarży, ponieważ to on naciskał na WWE na swój wcześniejszy powrót i domagał się wszystkich możliwych występów, choć lekarze polecali mu ograniczyć nieco swój grafik. Aktualnie panuje przeczucie że John igra z własnym zdrowiem i może się to skończyć odnowieniem urazu i tym razem naprawdę długą przerwą.
W najbliższym czasie jednak WWE nie będzie miało już tak wielu gal, zatem Cena będzie miał trochę czasu na odpoczynek i podreperowanie zdrowia po europejskiej trasie.