Aktualne plany zakładają by John Cena powrócił dopiero na samym Hell in a Cell PPV, a jego powrót na tygodniówki planowany jest dopiero na Raw 28 października.
Jeszcze w 2008 roku WWE otrzymywało od sponsorów 7.4 miliona dolarów, a teraz po 5 latach i wzmocnieniu polityki PG, co zaowocowało większą ilością sponsorów, wpływy od nich w tym roku mogą nawet przekroczyć 20 milionów dolarów.
Triple H raz jeszcze zarządził, że w najbliższym czasie WWE skupi się mocno na wzmocnieniu dywizji Tag Team. Tym razem jednak będzie to działanie „od dołu”, czyli możemy się spodziewać nowych Tag Teamów na NXT, gdzie testowane będą różne pomysły nowych drużyn. Jeśli chodzi o główny roster to i tam możemy spodziewać się nowych zespołów – na chwilę obecną forsowany jest pomysł przywrócenia Tag Teamu Tysona Kidda i Justina Gabriela.
Wciąż do kupienia są bilety na Hell in a Cell PPV i WWE coraz bardziej obawia się, że na gali nie zobaczymy kompletu widzów.
WWE jest rozczarowany tym że Brie Bella nie za dobrze przyjęła się jako babyface. Włodarze spodziewali się dużo lepszej reakcji dla partnerki Daniela Bryana, między innymi podczas ostatniego Raw, ale fani byli bardzo stonowani w swojej reakcji, nawet gdy jedną z bliźniaczek obijały Tamina i AJ Lee.
Jednym z powodów zdobycia przez Goldusta i Cody’ego Rhodesa pasów Tag Team był także fakt, że jeszcze w ostatni poniedziałek wszystkie pasy poza zawieszonym WWE Title, były w posiadaniu heeli. Jak wiadomo sytuacja w której wszystkie pasy należą do „tych złych” nie jest przeważnie zbyt dobra dla biznesu, więc w najbliższym czasie możemy się też spodziewać zmiany posiadacza pasa Interkontynentalnego, zwłaszcza że faworytem do wygrania pasa WWE jest kolejny heel – Randy Orton.
WWE chwilo zamierza wstrzymać się z naborem mniejszych gwiazd ze sceny niezależnej, chyba że będą to prawdziwe perełki. Otóż w WWE panuje aktualnie przekonanie, że federacja ma aż zbyt wielu utalentowanych zawodników niewielkiej postury, a zbyt mało większych zawodników. Poza tym okazuje się, że wiele gwiazd ze sceny niezależnej ma problemy z dostosowaniem się do pracy w WWE, gdzie pracuje się na zupełnie innych obrotach niż na scenie niezależnej, przez co narzekają na zbyt napięty grafik, nie potrafiąc ekonomicznie dysponować siłami. W najbliższym czasie nie ma się też co spodziewać transferów z Ring Of Honor, zatem mało prawdopodobne by Davey Richards i Eddie Edwards ostatecznie dołączyli do federacji McMahona.
Notowania Sin Cary są obecnie tak niskie, że nawet gdy potrzebowano partnera dla El Locala (Ricardo Rodrigueza) do walki z Los Matadores, to zdecydowano się umieścić tam zamaskowanego Tysona Kidda, a nie meksykańskiego luchadora.
Choć na ostatnim Smackdown widzieliśmy już małe podwaliny do face turnu Damiena Sandowa, to w tym tygodniu dalej pracuje on jako heel. WWE wstrzymuje się z pełnym turnem Sandowa do wykorzystania przez niego walizki Money In The Bank.
Już wkrótce nastaną lepsze czasy dla Big E Langstona, a jedną z osób która przeforsowała jego push jest nie kto inny jak John Cena.
Na koniec coś dla osób lubiących statystyki i papierowe ciekawostki. Po raz ostatni pas WWE stanął na szali na tygodniówce podczas Raw 7 stycznia, kiedy to Ryback i CM Punk zmierzyli się w Tables, Ladders & Chairs Matchu. Przedostatnim pojedynkiem o WWE Title na tygodniówce było Raw 23 lipca 2012 roku, kiedy John Cena wykorzystał walizkę Money In The Bank by zmierzyć się z CM Punkiem.
Jeśli chodzi o World Heavyweight Championship to ostatnia walka o ten pas na tygodniówce to Raw po WrestleMani, kiedy Dolph Ziggler wykorzystał walizkę MITB. Ostatnią zapowiedzianą walką o WHC na tygodniówce był Last Man Standing Match pomiędzy Big Showem, a Alberto Del Rio, a miało to miejsce 8 stycznia.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.