Obecne nastroje na zapleczu TNA są mieszane: mimo tego, iż zawodnicy ciężko trenują i należycie wykonują swoją pracę, w każdej chwili mogą zostać zwolnieni lub ich rola bardzo ograniczona. Oprócz tego niektórzy zawodnicy mają narzekać na pogarszające się kontakty na linii wrestlerzy – zarząd.
Kolejny dzień przynosi nam nowe pogłoski odnośnie metod pracy Bruce’a Pricharda w TNA – teraz chodzą głosy, że szatnia TNA jest dużo bardziej zrelaksowana, od kiedy Pricharda już nie ma w organizacji. Kolejne komplementy sypią się natomiast na Johna “Big” Gaburicka, który ma być dużo bardziej pozytywnie nastawiony do swojej pracy, przez co wielu zapaśników wierzy, że będzie on w stanie dzięki swojej wysokiej pozycji zaprowadzić pozytywne zmiany w TNA.
Eric Bischoff na Twitterze wyraził podziw względem Jesse Sorensena, życząc mu, aby pozostał silny, nigdy nie stracił swojej determinacji, a wtedy odniesie sukces.
Okazuje się, że zwolnienie Jesse Sorensena mogło być podyktowane z pobudek biznesowych – Jesse miał na zapleczu zarabiać więcej niż inni pracownicy na podobnym stanowisku, a miało to na celu pomóc mu w leczeniu.
Zwolnienie Sorensena to jeden z najbardziej gorących tematów IW obecnie, więc nie dziwi to, że przewija się sporo informacji na ten temat. Sam Sorensen zarzucił TNA złożenie fałszywej obietnicy: Sorensen próbował zebrać 600 dolarów na organizację show dla kulturystów, które miało odbyć się w Tampie. Ze względu na zwolnienie z federacji, Jesse nie będzie w stanie zapłacić tej sumy. Sorensen przyznał, że dostał zapewnienie od Dixie Carter, że zawsze znajdzie się dla niego praca w TNA, po czym został zwolniony. Następnie Jesse prosił o wsparcie i dotacje, aby powyższe wydarzenie udało się przeprowadzić.
W zeszłym tygodniu doszło do sporych roszad w szeregach TNA, kiedy z organizacją pożegnali się Bruce Prichard oraz D’Lo Brown. W tym tygodniu natomiast sporo mówi się o osobie Ala Snowa, który nie zajmuje się już zawodnikami, a w przyszłości ma pełnić rolę jedynie agenta. To otworzyło furtkę do spekulacji, a jedne z nich mówią, że Snow może wkrótce podzielić los wyżej wymienionej dwójki.
Kilku wysoko postawionych oficjeli Spike TV znalazło się na zapleczu ubiegłotygodniowego Impact Wrestling i mieli wyrazić swoje zadowolenie z ratingu programu oraz tego, że widownia IW zawyża średnią Spike TV. Oficjele byli pod wrażeniem zwłaszcza walki Bully Raya z Chrisem Sabinem – ich zdaniem Ray świetnie odgrywał rolę heela, natomiast publiczność utożsamiała się z historią Sabina.
Były zawodnik i agent TNA, Scott D’Amore, pojawił się na zapleczu Destination X, aby zobaczyć z tytułem mistrzowskim Chrisa Sabina, którego to D’Amore w przeszłości trenował. Odbyło się co najmniej kilka rozmów w sprawie wykorzystania go w telewizji, niemniej do tego nie doszło. Wiele osób zakłada, że pojawienie się D’Amore oznacza jego powrót do organizacji, lecz on sam odpowiada, że był to jedynie przypadek. Przypomnijmy, że Scott D’Amore odszedł z TNA kilka lat temu, by pomóc swojemu choremu ojcu i otworzyć interesy w Kanadzie.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.