Kolejny weekend, kolejna część autobiografii Hot Roda. Tym razem zaczynamy od kolejnych ludzi, których Rowdy poznał będąc w L.A. Jednym z nich był Muhammad Ali. Jesteście ciekawi, jak czarnoskóry bokser pomógł młodemu wrestlerowi? Zajrzyjcie. Poza tym będziecie mogli przeczytać wspomnienie na temat Tigera Nelsona, nauki meksykańskiego hymnu, a także przygody Pipera z aktorstwem czy byciem „hipnotyzerem”. Jednak najważniejszym punktem tej części jest moment, w którym Rowdy chwyta za mikrofon i odkrywa w sobie talent oratorski, którego pozazdrościć może mu wielu będących obecnie na topie wrestlerów.

Cytat:

Kiedy pierwszy raz wchodzi się do szatni zobaczyłem wielki stół od masażu, a przy nim czarnoskórego dżentelmena o imieniu – Tiger Nelson. Tiger miał prawie 108 lat i witał każdego wchodzącego i nazywał każdego „horsecock”. Zwykle mył nasze plecy po każdej walce. Był wysokim, ale lekko przygarbionym człowiekiem. Nosił kapcie, duże luźne spodnie i niebieską koszulkę, taką jak pracownik stacji benzynowej. Był dobrym i honorowym człowiekiem.

Zapraszam – https://www.wrestling.pl/in-the-pit-with-piper-aktor-hipnotyzer-nie-mistrz-mikrofonu.html
Poprzednie rozdziały – https://www.wrestling.pl/roddy-piper-in-the-pit-with-piper.html