Po dłuższej przerwie powracam z kolejnym fragmentem autobiografii Rey’a Mysterio. Tym razem jest to jeden z najciekawszych punktów w karierze tego niewielkiego wzrostem Latynosa. Rey staje naprzeciw Lexa Lugera, a potem Kevina Nasha i Scotta Halla. Po nieuczciwie przegranej walce będzie musiał zdjąć maskę. Przeczytajcie, jak do tego doszło i jakie to wszystko wywołało uczucia w Rey’u.
Oto fragment na zachętę. Zapraszam:
Cytat:
Politykę odłóżmy na bok. Eddie wreszcie zdecydował, że weźmie swoje sprawy we własne ręce. Wyszedł z własnym storylinem – tak narodziło się LWO. Jego pomysłem było zrobienie bandy latynoskich wrestlerów, takiej małej grupki rebeliantów. Nazwa, Latino World Order, wzięła nazwę oczywiście od New World Order. Chodziło oczywiście o obnoszenie się z meksykańskimi tradycyjnymi symbolami, o bycie złymi imigrantami. Opierało się także na plotkach krążących w mediach na temat tarć pomiędzy Bischoffem a Eddiem.
Tłumaczenie tej części znajduje się tutaj – https://www.wrestling.pl/behind-the-mask-latino-word-order-giant-killer-zdemaskowany-ale-niezadowolony.html
Wszystkie tłumaczenia od początku znajdują się tutaj – https://www.wrestling.pl/behind-the-mask.html


Jak zwykle świetna robota, Vercyn. Fajnie były opisane te wszystkie uczucia targające Rey'em, kiedy miał podjąć decyzję, czy stracić maskę. Krasnal nie pisze tego wprost, ale jednak "na okrętkę" pokazuje, jak wtedy jego latynoska duma przegrała w starciu z turner'owymi $$$.