WWE zarejestrowało kolejną frazę, tym razem jest to „Fear my name”. Mówiąc o jednym z potencjalnych zawodników, do których się ona może odnosić, to Skip Sheffield otrzymał informację od jednego z przedstawicieli federacji, że po powrocie na ring (który ma nastąpić na początku nowego roku) dostanie duży push.
Podobno niektórzy oficjele w WWE wciąż nie są przekonani do CM Punka jako mistrza, jednak mówi się, że ostatnimi występami, a zwłaszcza tym na PPV TLC zyskał więcej szacunku z ich strony.
Federacja nie chciała dawać pasa Big Showowi na dłużej, gdyż uważano, że jego reign nie przykułby zbytnio uwagi kibiców. Stąd wybór o tak wczesnym daniu pasa Danielowi Bryanowi.
Rating poniedziałkowego Raw Supershow wyniósł 2.92 pkt., a galę obejrzało 4,3 miliona telewidzów. Co ciekawe, Main Event, w którym wystąpili (wydaje się) trzej obecnie najbardziej popularni face’owie federacji (kierując się skandowaniami publiki w halach), zyskał zaledwie niecałe 2.7 pkt i była to najsłabiej oglądana walka wieczoru na Raw w tym roku!
Wygląda na to, że WWE wstrzymało powrót Brodusa Claya, gdyż na póki co, porzucono plany związane z tym zawodnikiem. W ostatnim czasie miał być tym wrestlerem, który „wyśle na emeryturę” Johna Morrisona. Jak wiadomo, zrobił to The Miz.
Na koniec kolejna ciekawa informacja. Na ostatnim posiedzeniu Creative Teamu ktoś rzucił pomysł feudu między Johnem Ceną a Danielem Bryanem. Mimo, że kwestia była dyskutowana, nie oznacza to, że do takiego konfliktu w najbliższym czasie dojdzie.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.