„Nowa” klatka wokół czterokątnego ringu ma już swoich przeciwników. Są nimi Scott Hall i Kevin Nash. Obydwaj wyrażali swoje obawy w związku z jej dość chwiejną, według nich, konstrukcją. Jednakże pozostali pracownicy nie podzielają ich poglądów, co więcej, wszelkie obiekcje członków The Band kwitują tym, że ci nie zadali sobie nawet trudu by sprawdzić konstrukcję klatki przed iMPACT! Mało tego, owego dnia przybyli na zaplecze mocno spóźnieni i sami sobie powinni podziękować za nieznajomość konstrukcji klatki.
Na zapleczu panuje przekonanie, że Jeff Hardy ma poważne problemy ze swoim życiem osobistym. Jako przykłady tego pracownicy podają jego pracę w ringu. Jest bardzo chaotyczny, spóźnia timing i nie przykłada uwagi do wykonywania swoich akcji, a wywiady z jego udziałem są conajmniej nieskładne. Mówi się, że narkotyki cały czas odgrywają duża rolę w jego życiu. Od siebie dodam, że jego próba śpiewania entrance themu, podczas jednego z iMPACT!-ów, była po prostu straszna i sie zastanowiłem czy przypadkiem Jeff nie odleciał przed tym segmentem do neverlandu 🙂
Jak zwykle zdrowie Kurta Angle`a jest też jednym z tematów przewodnich pośród pracowników TNA. Bierze się to stąd, że na zapleczu przypomina po prostu zombie z serii filmów o żywych trupach, innymi słowy mówiąc wrak człowieka. Jest to o tyle ciekawe, że jego zachowanie w ringu nie daje nikomu wręcz prawa do negowania jego zdrowia, jako że w ringu po zmienia się wręcz w maszynę do wrestlingu. Całe szczęscie, że po Lockdown Kurt odpocznie dłuższy czas. Ciekawe jest tylko czy była to jego decyzja czy też kogoś u władzy.
Parę liczb z house shows, mowa oczywiście o liczbie fanów podczas eventów:
8.4 Corbin, KY, 800 osób
9.4 Pikeville, KY, 1000 os.
10.4 Huntington, WV, 2000 os.
Cały czas nie są znane powody zwolnienia Christophera Danielsa. Z jednej strony mówi się, że powodem był jego charakter i ciągłe narzekanie(przeważnie na komitet bookerski i kierunek w jakim zmierzają, lub też jego brak), aczkolowiek z drugiej strony dało się zasłyszeć, że w ostatnich miesiącach był wyjątkowo spokojny i nie wyrażał na głos swoich poglądów. Kolejną sprawą jest fakt, że Daniels miał podpisany wieloletni kontrakt, który zawarł jeszcze w czasie jego feudu z Samoa Joe i zostało mu jeszcze trochę czasu do jego upłynięcia w chwili zwolnienia.


Widzę, nie widzę.... nie widzę widzę?? Serio, chaos wokół Jeffa widać, sam nawet się zdziwiłem, kiedy Jeff po jakieś interwensji wziął mikrofon i jakoś tam dukał tylko jedno słowo refrenu- Modest...........modest itd.
Angle? jak ja nie lubię jego postaci tak lubię oglądac jego popisy w ringu to za cholerę nie widać, by miała takie problemy. Boje się, że ten pan znowu przed walką jedzie ostro na przeciwbólowych, a pan umalowany woli dietę z substancji przeciwrealnych, przeciw brzydocie ludzkiego życia. W obu przypadkach konsekwencje mogą być tragiczne.
W sprawie klatki odniosłem przeciwne wrażenie. Uważam, że ona jest zbyt sztywna, co powoduje, że prawie każde uderznie głową kończy się rozcięciem. Poza tym nie rozumiem narzekań Outsiderów, ponieważ i tak żaden z nich nigdy nie wejdzie na szczyt klatki.
Uważam też, że ring czterokątny jest mniejszy od poprzedniego. Nie wyobrażam sobie na nim walki typu Royal Rumble.
Ja nie widzę jakichś błędów w walkach Jeff'a. Z tym śpiewem to myślałem, że to wina braku talentu muzycznego. Dopiero dziś zauważyłe, że trochę przytył. Jeśli to narkotyki, to niech je szybko odstawi. Nie chiałbym przeczytać newsa zaczynającego się od słów "Jeff Hardy został znaleziony w swoim domu...".
Ja myślę, że te problemy ze śpiewem to ze względu na to, że theme jest solidnie przerobiony i dlatego głos Hardy'ego nie brzmi w nim tak dziecinnie. Swoją drogą, powinni go dać na odwyk, bo gdyby nie te narkotyki, pewnie dostałby WHC, Rob Van Dam wydaje się trochę dziwny w tej roli. Jeff rzeczywiście trochę się pogorszył, to znaczy jego walki są bardzo wolne, choć w tag team matchach nadal wymiata. Swoją drogą ciekawe, czy wszystkie jego dziwne zachowania zależą od bookingu, czy od tego, że jest świrem? Jako przykłady podam: noszenie armbandów na szyi lub głowie, segment, w którym odwiedził w ringu Stylesa i Flaira tylko po to by się na nich wydrzeć (coś o demonach nocy itd.), szkoda by było, gdyby pewnego dnia przedawkował, bo to naprawdę wartościowy zawodnik.
Ej czy tylko ja sobie z tego zdawałem sprawę, że Hardy nie został od tak po prostu aresztowany wtedy za narkotykami? Ktoś musiał dać cynk policji. Jeff był bardzo szanowanym dilerem w środowisku swoich znajomych, ale najwidoczniej testował na sobie zbyt duże ilości towaru bo przecie i tak było go na to stać a jak kupował więcej to miał dla siebie taniej to chyba jasne. Dobrze, że wziął to na siebie i nie przyznał się do dilerki bo każdy na jego miejscu by tak zrobił. Mam nadzieje, że Jeff się mocno ograniczy i czasami zapali sobie jointa lub 2. Jebać twarde narkotyki - liczy się tylko marihuana!