Już w tą sobotę 2 maja Ric Flair zaliczy swój telewizyjny debiut w ”tygodniówce” Ring of Honor na HDNet. Wiemy na pewno, że ”Nature Boy” wygłosi powitalne promo i zostanie mianowany oficjalnym ”ambasadorem ROH”. Jako przedsmak emocji poniżej wrzucam dwie reklamówki gali, która od paru dni puszczane są na HDNet.

YouTube player
YouTube player

A skoro już jesteśmy przy youtube – wiedzieliście, że można na nim oglądać gale ROH w świetnej rozdzielczości?
Gale wrzucane są na konto: http://www.youtube.com/user/ROHBrazil

i ukazują się zawsze w środy – cztery dni po wyemitowaniu odcinka na HDNet. Co ciekawe, gość, który je wrzuca ma na to pełną zgodę ze strony stacji telewizyjnej, która zastrzegła jedynie, aby filmiki pojawiały się właśnie z opóźnieniem. A żeby było śmieszniej, filmiki od ROHBrazil poleca sama federacja na swoim oficjalnym kanale yt. A jakość, jak na YT, rzeczywiście bardzo solidna:

YouTube player

—-

Kenny Omega udzielił ostatnio wywiadu dla magazynu ”Slam Wrestling” Mówił o wielu rzeczach, m.in. o tym, że w młodości markował Ultimate Warriorowi, jednak później przerzucił się na Breta Harta i HBK. Jednak najciekawsza była jego odpowiedź na pytanie, dlaczego zdecydował się zakończyć karierę w WWE i walczyć w federacjach niezależnych (w 2006 roku postanowił odejść z rozwojówki Deep South Wrestling”). ”Wszyscy tam chcieli się tylko podlizywać szefostwu i byli w stanie wbić człowiekowi nóż w plecy, jeśli miałoby to im pomóc w karierze. To nie było odpowiednie dla mnie miejsce” – powiedział Omega i dodał, że pobyt w byłej już rozwojówce WWE prawie zabił całą jego pasję dla wrestlingu. ”Zrozumiałem, że nie bawię się w to dla pieniędzy, a także, że w wrestlingowym biznesie tak naprawdę nie istnieje takie słowo jak przyjaźń”.

—-

Roster Ring of Honor przypomina ostatnio szpital. Z poważnym urazem kolana zmaga się El Generico – został co prawda wstępnie zapowiedziany na gale, które odbędą się w przyszły weekend 8 i 9 maja, ale oficjele ROH przyznają, że jego występ jest wątpliwy. Kontuzji doznał też Roderick Strong – po jego walce z Jerrym Lynnem w ubiegły piątek w Dayton trzeba mu było założyć dziesięć szwów na czole. W trakcie walki Strong krwawił tak mocno, że po jej zakończeniu konieczna była wizyta w szpitalu.
A to nie koniec nieszczęść, ponieważ także w piątek lekka kontuzja przyplątała się Jonowi Davisowi z Dark City Fight Club. Wrestlerowi przemieścił się nadgarstek w czasie walki z Kevinem Steenem i Jayem Briscoe. W tym przypadku nie może być jednak mowy o absencji w kolejnych galach – choć lekarz namawiał Davisa, by nie walczył w sobotniej gali w Chicago, ten ze specjalnym stabilizatorem jednak wystąpił w pojedynku przeciw Phoenix Twins.