W tym roku ludzie związani z creative teamem wpadli na pomysł, by wprowadzić Stinga do WWE Hall of Fame. Co ciekawe, niektórzy nie byli nawet świadomi, że wrestler występuje w TNA, co tylko pokazuje, jak bardzo pochłonięci są pracą dla WWE, albo…brakiem zainteresowania konkurencją.
Mówi się, że Sting żyje w dobrych układach z Vince’m McMahonem, dlatego jest więcej niż prawdopodobne, że po zakończeniu współpracy z TNA, WWE wyda od dawna planowane DVD z walkami wrestlera za czasów WCW. No i oczywiście wprowadzenie do HoF będzie tylko kwestią czasu.
John Cena powiedział w wywiadzie, że będzie pierwszym, który odniesie sukces w branży filmowej i pogodzi to z wrestlingiem. Wrestler dodał, że zdjęcia do nowego filmu z jego udziałem mają zacząć się na przełomie lipca i sierpnia. Ma to być również film akcji, ale tym razem fabuła będzie odbiegała od dwóch poprzednich obrazów.
A teraz dla porównania: 12 Rounds będzie grane w 2.300 kinach, natomiast The Marine wchodził na ekrany 2.500 kin.
Christian wypowiedział się na temat powrotu do WWE. „Moje odejście z TNA nie miało żadnych podtekstów. Po prostu czułem, że moja przygoda z WWE nie skończyła się, wtedy, gdy odchodziłem.[…] Kiedy czekałem na swoje pierwsze wyjście na ring, byłem poddenerwowany. Istniały spekulacje na temat mojego powrotu, ale chyba nikt nie spodziewał się, że pojawię się w ECW”.
Dodał również kilka słów na temat WM 25 i Edge’a:
„Im bliżej gali tym większe podekscytowanie, czuje się motyle w brzuchu, podniecenie cały czas rośnie.”
„Edge zasłużył na to co posiada i czego dokonał. Pracował na to bardzo ciężko.[…] W życiu nie ma na nic gwarancji, ale nie chcę też, żeby ktoś mi coś dawał. Mam zamiar osiągnąć to sam. W obecnej sytuacji zaczynam praktycznie od zera.”


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.