Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów rodzina McMahon zjednoczyła się na ringu WWE po tym, jak Linda kopnęła Jima Ross’a w jaja. W momencie, gdy dopiero co wylany JR zwijał się z bólu, McMahonowie wyściskali się serdecznie, celebrując fakt, że nareszcie wszyscy są po tej samej stronie – co w ostatnich latach zdarzało się niezwykle rzadko. WWE.com rozmawiał z Lindą McMahon odnośnie jej komentarza na temat poniedziałkowych wydarzeń.
WWE.com: JR Cię przeprosił, dlaczego mimo wszystko zwolniłaś go?
Linda: W życiu każdego człowieka przychodzi czas trudnych decyzji. Musiałam opowiedzieć się po jednej z stron – wybrałam rodzinę. Rodzina zawsze była i będzie dla mnie najważniejsza. To nie jest idealna rodzina. Jestem świadoma wszystkich wad mojego męża. Zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy typową, amerykańską rodziną. Ale – to MOJA rodzina. Jestem żoną i matką. A każdy, kto jest przeciwko mojej rodzinie – jak Jim Ross lub ktokolwiek inny – ten jest przeciwko mnie. Dlatego na RAW podjęłam taką, a nie inną decyzję. Przez tyle lat darzyłam pana Ross’a szacunkiem, a on odpłacił się brakiem szacunku dla mojej rodziny.
WWE.com: Czy to znaczy, że rodzina McMahon będzie się teraz pojawiać częściej w WWE.
Linda: Nie chcę wypowiadać się w imieniu wszystkich członków mojej rodziny, gdyż nie znam ich planów, ale jeśli chodzi o mnie, to uważam, iż zbyt długo pozostawałam na uboczu i pozwalałam na te wszystkie sytuacje, mimo, że ich nie pochwalałam. Najwyższy czas wykonać pierwszy krok i pokazać światu, jak należy prowadzić ten biznes. Poniedziałkowa noc to jedynie początek…
WWE.com: Czego zatem możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości?
Linda: Zamierzam być o wiele bardziej stanowcza w interesach i uwierzcie mi, znam się na tym. W interesach trzeba być, jak mawia mój mąż, bezlitosnym. Trzeba być zorientowanym na cele i za wszelką cenę dążyć do ich osiągnięcia. Taka jest istota kapitalizmu, istota społeczeństwa, w którym żyjemy.
WWE.com: Czy uważasz, że JR mógł zrobić coś, przez co ocaliłby stołek?
Linda: Mógł szczerze przeprosić mojego męża i moją córkę. Nie ważne jest dla mnie w tym momencie, że przeprosił mnie za tego Stunnera. NIE PRZEPROSIŁ MOJEJ RODZINY! Przykro mi to mówić, ale JR dostał to, na co zasłużył. Widzę przed sobą więcej takich JR’ów. Nie zamierzam siedzieć bezczynnie ani chwili dłużej. Będę aktywnie uczestniczyć w życiu WWE.
WWE.com: Czy chcesz domagać się przeprosin od Stone Colda?
Linda: Nie, zamierzam przekazać tę sprawę mojemu mężowi. On załatwi SCSA.
WWE.com: Dlaczego Vince nie zwolnił Austina?
Linda: Vince ma plan. Prosił, bym nie zwalniała Stone Colda, bo ma plan z nim związany. Vince powiedział ostatniej nocy, że nigdy nie zapomni Austinowi tego, co zrobił. Nie istnieje powód, dla którego mężczyzna miałby prawo atakować kobietę. Z tego co wiem, Austin rzekomo miał swoje powody, ale, jak już wspomniałam – mój mąż osobiście się nim zajmie i osądzi go we właściwy sposób.
WWE.com: Czy mamy się spodziewać kolejnych zwolnień? A może to na razie koniec?
Linda: Burza dopiero się zaczyna. Przekonacie się wkrótce…


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.