Ponad 300 osób zebrało się w czwartek 19 maja przed sklepem Smyk w warszawskim centrum handlowym Złote Tarasy, by spotkać się z wrestlerem WWE Sheamusem. Powodem wizyty dwukrotnego mistrza świata w Polsce była promocja gali Smackdown, która odbędzie się 11 listopada w Gdańsku. Na spotkaniu nie mogło zabraknąć przedstawicieli Attitude.

Organizatorzy przygotowali 300 darmowych wejściówek na spotkanie z Sheamusem. Można je było odbierać przez całą środę i pół czwartku. Fani nie zamierzali jednak czekać, w efekcie czego wszystkie bilety rozeszły się w ciągu niespełna trzech godzin jeszcze w dzień poprzedzający wizytę Irlandczyka. Osoby, które zgłosiły się po odbiór w środę po godzinie 13 (a więc i tak dość wcześnie) musiały więc obejść się smakiem. Ogromne zainteresowanie spotkaniem z gwiazdą WWE było jednak do przewidzenia, dlatego najbezpieczniej było ustawić się w kolejce kilkadziesiąt minut wcześniej (bilety zaczęto rozdawać o godzinie 10).

W nadziei na zobaczenie Sheamusa, przed Smykiem pojawiło się jednak sporo osób bez biletów. W tłumie najwięcej było dzieci i nastolatków, ale można też było wypatrzyć osoby dorosłe. Punktualnie o godzinie 16 ochrona zaczęła wpuszczać ludzi do Smyka niewielkimi grupkami.

Siedzący w środku Sheamus był w świetnym nastroju. Nieustannie uśmiechał się spod rudej brody. Podczas rozdawania autografów nikomu nie odmówił uścisku dłoni, a z wieloma osobami zamienił nawet kilka słów. – Jestem Sheamus, a ty jak się nazywasz? – tak witał się z każdym fanem. Niestety, nie wszyscy wrócili do domu zadowoleni. Dwugodzinne spotkanie nie mogło potrwać ani minuty dłużej, w związku z czym niektórzy fani posiadający wejściówkę nie zdążyli nawet dostać autografu. Sheamus starał się wyjść z tej sytuacji honorowo, więc wyszedł do czekającej przed Smykiem sporej grupy fanów, podziękował za przybycie i przeprosił za to, że musi już kończyć.

Do USA Sheamus zabierze nie tylko wrażenia z pobytu w Polsce, ale także kilka rysunków i pamiątek, które otrzymał od fanów.

Komentarz:

Gdy dwa lata temu gruchnęła informacja, że WWE zorganizuje gale w Czechach i Serbii, pojawiła się nadzieja, że w najbliższych latach zawita także do Polski. Nikt do końca nie wierzył jednak w taką możliwość. Polscy fani przyzwyczaili się już do myślenia na zasadzie: „może w przyszłym roku”, przy czym zawsze krył się za tym podtekst: „WWE ma Polskę w nosie”. Trudno się więc dziwić, że kiedy pod koniec kwietnia na oficjalnym polskim profilu WWE na Facebooku pojawiła się sugestia, że Polska być może znajdzie się na mapie kolejnej europejskiej trasy tej federacji, niektórzy przyjęli to z przymrużeniem oka.

To jednak już pewne – 11 listopada w gdańskiej Ergo Arenie odbędzie się pierwsza gala WWE w naszym kraju. Podczas europejskiego tournee wrestlerzy tej federacji wystąpią również przed publicznością w Irlandii, Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwajcarii, Niemczech i Portugalii. Powinniśmy cieszyć się z tego, że po tylu latach czekania wreszcie zobaczymy w Polsce światową czołówkę wrestlingu, ale nie popadajmy w hurraoptymizm. Gala w Gdańsku wcale nie oznacza bowiem, że Polska na trwale zagości w kalendarzu imprez WWE. Może się okazać, że na kolejną galę przyjdzie nam czekać kilka lat, podobnie jak Czechom (już drugi rok bez gali). W Pradze zebrało się około 3,5 tysiąca fanów. Ilu będzie w Gdańsku?

Obszerniejszą galerię ze spotkania z Sheamusem możecie obejrzeć na naszym profilu Facebook:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150259880201049.357581.301629171048

Już niedługo możecie spodziewać się relacji wideo, która będzie zamieszczona na naszym kanale Youtube.

Szcególne podziękowania dla:
Ghostwrittera– za wspaniałej jakości zdjęcia
Sixkillera – za pomoc w redakcji tekstu