Jeśli kojarzycie skądś tytuł artykułu, to zapewniam, że oczy was nie mylą. Jest to pierwszy tekst, który trafił do „Charyzmatycznego Oka Weterana” w WrestleZin. Niestety, z czasem pojawiły się komplikacje związane WZ i jego żywotnością, i na dobrą sprawę nie wiem, czy ta inicjatywa będzie kontynuowana. Wiem jednak, że jej pozytywnie oceniany odłam znalazł dla siebie inne miejsce. Czemu tak się stało? Autor i pomysłodawca działu zaczął systematycznie tracić wiarę w to wszystko. Złożyło się na to kilka czynników, a ostatnie wydarzenia były gwoździem do trumny, i upewniły mnie w decyzji, by „sprzedać duszę diabłu”. Szatan nie jest w tej bajce niczym strasznym, bo chodzi tu o portal Attitude. Mam nadzieję, że dochowam systematyczności i pierwszego dnia każdego miesiąca, będziecie mogli przeczytać kilka słów ode mnie. Dla tych, którzy jeszcze nie czytali. Dla tych, którzy z bliżej nieokreślonych przyczyn nie mogli doczytać pierwszego akapitu. A przede wszystkim dla tych, którzy jeszcze nie skomentowali… „Charyzmatycznym Okiem Weterana” w Attitude!


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.