19 września, w noc po PPV Night of Champions, gościem gali Raw SuperShow będzie aktor Hugh Jackman.

Independent Wrestling Federation oświadczyła, że zawodnik tej federacji Flex Freeman, występujący tam od ponad roku, podpisał kontrakt rozwojowy z WWE. Zawodnik mierzy ponad 2 metry i waży około 140 kilogramów.

Santino Marella uczestniczył w wypadku samochodowym. Na szczęście wrestlerowi nic się nie stało, a stłuczka nie była też spowodowana przez niego. Z relacji zawodnika wynika, że w jego samochód wjechał nagle inny pojazd. Więcej można dowiedzieć się na oficjalnej stronie federacji.

Nie potwierdziły się informacje, jakoby Triple H miał pojawić się na ringu podczas poniedziałkowego Raw. Do pierwszego od WrestleManii 27 występu Huntera dojdzie najpewniej na samej gali Night Of Champions.

Edge rozmawiał kilka dni temu z The Miami Herald. Oto smutne, ale stanowcze wypowiedzi, jakie uzyskała gazeta od zawodnika (chodzi o możliwość stoczenia jeszcze jednego pojedynku):
„Nie chcę o tym myśleć, ale lekarze z federacji powiedzieli mi, że nigdy nie dopuszczą mnie do występu. To się nie zmieni[…]Wydaje mi się, że Austin ma podobną sytuację. Jeśli chcesz wrócić, musisz zdać testy, jeśli nie zdasz, nie dopuszczą Cię. Ale [w Edge’a przypadku] nie chodzi o to. To nie tak, że powiem: a, może jeszcze raz zawalczę, jeśli mnie dopuszczą. Powiedzieli mi, że nie dopuszczą mnie.

Adam Copeland wyjaśnia, że to dla niego łatwiejsza opcja, bo diagnoza lekarzy zdjęła z niego odpowiedzialność za ewentualny powrót, bo nawet gdyby chciał, to ma świadomość, że lekarze nie pozwolą mu na to.
„Czasem ludzie mówią: dobra, dobra, czyli wrócisz pewnie na jeszcze jedną walkę. Tylko, że nie dostrzegają w tym pewnej, jakże ważnej, kwestii. Nie odszedłem na emeryturę, bo chciałem. Odszedłem, bo musiałem. To ogromna różnica”.[…]

„Nawet podczas weekendu poprzedzającego galę Summerslam, w czasie rozdawania autografów, fani pytali, kiedy wrócę, by stoczyć jeszcze jeden pojedynek. Nie rozumiecie… Lekarze mi zabronili. Nie odchodzę, bo chcę zostać aktorem, po prostu powiedzieli mi, że nie pozwolą mi dalej walczyć: Kariera skończona, przykro nam, ale nie masz w tej sprawie wyboru.

Dlatego też przestałem się łudzić, że może za 2 lata będę w stanie wrócić na ostatnią walkę albo coś w tym stylu. Nie wystąpię już w ringu i jedyne co pozostaje, to zaakceptować to”.

Łza się w oku kręci…