
Nie poddaliśmy się, bo o to nas prosiło TNA w nazwie gali. Dixieland znowu zaserwował ciężki temat dla naszego podcastu, ale wraz z gościem musieliśmy z niego wybrnąć. Jak nam to wyszło, ocenicie sami. Ponownie odkopuje weteranów Polskiej Sceny, i tym razem zagościł u mnie LegendKiller. Cieszyć powinien fakt gdybania o Bound for Glory, bo walki z tej gali nie dawały pola do popisu.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.