
Do oceny tegorocznego Survivor Series zasiadl ze mna prowadzacy Vttitude – VebVe. Oprócz gali pogadaliśmy trochę o jego programie. W zasadzie zaczęliśmy i skończyliśmy na tym temacie. Szczególnie końcówka wydaje się być najciekawszym punktem tego wydania. Komentujcie bo padło pare wrestlingowych pytań („Kto zabije czas Ceny do WrestleManii?” ; „Kto będzie pretendentem po Alberto?” ; „Czemu miał/ma służyć push Barretta?)


AM srewjob!
Znowu padłem ofiarą "N!KO nagrywa wszystko jak leci"
Z pewnością najlepsze attitude mówi w historii (po tym co NIKO umieścił w tym AM już nie musze mieć maski skromności)
PS. Przy okazji dowiedziałem że to Lumberjill match a nie Lumberjack... Tyle lat życia w nieświadomości...
w twojej kategorii wagowej na bank
VebVe dziwną metodą, ale komentarze przyciąga
. Fakt, że prawie to same negatywy, ale zawsze komentarze
.
Sorry, ale słyszałem lepsze wydania Attitude Mówi, przykład pierwszy z brzegu - AM o FCW. To, że podkreślasz swoją "sławę" na PSW to nie znaczy, że Attitude Mówi z Twoim udziałem stanie się z miejsca najlepsze. Szczerze, to zaczynam mieć Twojej, nad wyraz skromnej osoby, serdecznie dość.
Nie Ty jeden.
Nie ma to jak robić sobie sztuczny fame.
@Vercyn, to musisz się do tego przyzwyczaić bo to dopiero początek hihi.
A co do AM to jestem w 26 min. i na razie nie zanudzacie mnie, co jest oczywiście na plus. Resztę skomentuję potem, a może i nie skomentuję bo tego to komentem nazwać nie można.
Ja tam wyciagnalem inne wnioski. AM to najlepsze nie jest, ale przyznam, ze do narzekan mi daleko.
Domyślam się.
Nic nie muszę.
No fakt, "musi to na Rusi, a w Polsce jak kto chce". W każdym bądź razie to jest cały VV ^^
Co do pushu dla Barretta to myślę , że Ortona nie mają gdzie wcisnąć bo Big Show zajął jego miejsce o pas WHC a feud z Codym trwał już jakiś czas i dobrze , że dali Barretta ale na jakieś wypromowanie Barretta bym nie liczył niestety...Na TLC Pewnie Orton wygra z nim o ile do takiej walki dojdzie a myślę , że tak więc Barrett znowu wróci tam gdzie było jego miejsce przez ostatni czas od rozpadu the Corre czyli na dno...a szkoda bo mógłby z niego być dobry pretendent do pasa WHC. Szkoda , że ten ich feud nie jest o pas bo byłby ciekawszy niż dwóch grubasków
O tym właśnie mówię. Niektórzy za bardzo poważnie biorą ten cały internet. Nie podoba się = unikaj. Po co masz sobie dostarczać negatywnych emocji? Nigdy nikogo nie zmuszałem/zachęcałem (no w sumie N!KO tylko zachęcałem do oglądania Vttitude bo z jego zdaniem dość mocno się liczę pomimo tego że prowadzi strasznie niszowy program).
Problem z niektórymi jest taki że czasem źle odbierają to co jest żartem. Jak ktoś bierze na serio takie zgrywanie typu "Nie lubicie mnie bo jestem sławny" czy "Najlepsze AM w historii" (jak dla mnie nadal AM o Divach jest top 1) to gratuluje (braku) humoru. Zresztą wiele osób ma na mnie cięte bo wyrażam się w sposób negatywny o ich ulubionych zawodnikach czy ostatnio mi wypomniano o sportach. Ja oczywiście mam to w dupie i tylko trochę mi was szkoda że każde zdanie bierzecie do siebie i odbieracie jako personalną zniewagę.
Każdy by chciał żeby moje treści podpadały pod jego idealny porządek świata. Tak życie nie działa. Nawet mało kto zauważył że odpuściłem sobie shoutbox bo takie "xD" odemnie nagle zaczęło o wiele mocniej "boleć" niż jakby je zrobił ktoś inny. W ogóle robienie problemów o daną emote tak jakby był podział na te które można, a które nie... przedszkole. Wszystko po to żeby innym świat wydał się weselszy bo jest mniej mnie tam.
A co do mojej osoby nie udzielam się w życiu forum bo raz że postowanie nie sprawia mi przyjemności od pewnej głośnej sprawy z moim udziałem jakiś czas temu, a dwa że oglądam wrestling bardzo wyrywkowo i w sumie żadnej dziedzinie czy to Indy czy Puro czy mój ukochany szeroko pojmowanym Ultraviolentcie nie czuje się mocny. Więc śmiem wątpić że wszędzie mnie dużo.
Robię to co do mnie należy do czasu aż Koper lub inny admin podziękuje mi za współprace lub sam stracę sens robienia tego (a do tego mi daleko). Poza tym nie powinno się oceniać ludzi przez to jacy są w internecie bo te zachowanie się zawsze różni nieważne jakby się było naturalnym. Już kiedyś mówiłem że VebVe to coś w rodzaju gimmicku i w takim VT nie do końca jestem taki jaki być powinienem bo daleko mi do niektórych zachowań które ukazuje w programie. W postach czy audycjach daje tylko moje spojrzenie na dany temat tak jak każdy z nas. Jeśli oceniacie osoby tylko po tym jak zapatruje się na taki powiedzmy feud CM PUNK vs WWE to cóż... Poza tym wiele moich treści w założeniu ma zmusić do krótkiego zastanowienia się nad sobą np. Jakim fanem CM PUNK-a się jest naprawdę i co się pisało. Widocznie to nie działa. Wyzywanie ludzi w internecie jest i będzie dla mnie rzeczą niedorzeczną i niepojętą. Każdy prędzej czy później dojrzeje do tego że internet trochę inaczej wygląda niż życie. Tylko nie chce dopuścić do głupich sytuacji że przyjadę na zlot i nagle znajdzie się grupa osób która nawet nie powie cześć bo VebVe to chuj i gwiazdor, a z takimi nie gadamy. W sumie później by mnie cała ta sytuacja pewnie śmieszyła, ale nie chciałbym żeby było takie coś. Nie szukam wrogów bo nie prowadzę wojen. Jeśli ktoś mnie nie lubi to niech ukazuje to w inny sposób niż pan z pierwszego komentarza bo to nie dość że dziecinada która do mnie nie trafia to jeszcze skończony idiotyzm.
WoW - jaka prowokacja.
Osatnio coś mi się wydaję, że "młodsza młodzież" traktuje zbyt serio cały ten " biznes wrestlingowy".
[ Dodano: 2011-11-24, 09:04 ]
Widzę, że nie ja jeden tak myślę.
Prowokacje czy po raz kolejny nie zrozumienie czegoś oczywistego? Każdy prowadzący mówi innemu że jego program jest niszowy czy jak sam N!KO stwierdził "trzeciorzędny" i nikt z tego powodu póki co nie robił problemu tylko ta "starsza młodzież" szuka problemów tam gdzie ich nie ma.
To nie ja biorę każde które nawet kipi ironią czy po prostu widać że jest powiedziane w kontekście humorystycznym jako 100% poważną opinie/stwierdzenie.
A Vtittude w twoim wykonaniu jest bardzo "lubiane":
Głosy na tak: 8 Głosy na nie: 16
Yo
Myślę, że to jest dobra okazja, żeby napisać kilka słów o nowym Vttitude. Obecnie nie interesują mnie wydarzenia w świecie wrestlingowym. Oczywiście nie mogłem sobie odpuścić możliwości obejrzenia mojego następcy. Byłem bardzo ciekaw kto to będzie i w jakim kierunku pójdzie moje dziecko. Obejrzałem filmiki (choć nie w całości). Czytałem komentarze (nie wszystkie). Po obejrzeniu pierwszego odcinka stwierdziłem, że Vtti przeszło rewolucje, nie będzie to w niczym przypominać programu z moim udziałem, ale to nic złego. Nowy prowadzący, nowy format, choć odrazu rzuciły mi się w oczy kilka rzeczy o których użytkownicy pisali krytyczne konstruktywne komentarze. Zgapianie stylu niekrytego krytyka, wycińki itp.
Pojawiło się dużo komentarzy (bardzo dobrze) to Twój sukces Vebve! Pojawiły się oceny negatywne a pasek na youtubie był bardziej czerwony niż zielony, jest to Twoja porażka. Pomyślałem no może ludzie dają dislike ponieważ tęsknią za mną i nie mogą się przyzwyczaić do nowego formatu co jest zrozumiałe, zawsze pojawiać się będą przy tego okazji porówniania. Po za tym treści które wygłaszasz są kontrowersyjne i wielu użytkowników może się z nimi nie zgadzać.
Następnie zacząłem obserwować co raz więcej odniesień nowego prowadzącego do hejtu jaki go spotkał oraz to, że po jednym odcinku uderzyła mu sodówka do głowy. Po jednym odcinku! Podczas mojego prowadzenia Vttitude śmiem twierdzić, że nigdy nie zachowywałem się jak gwiazdor, nie dawałem wielu powodów do hejtu, miałem pozytywne komentarze, ludzie lubili mnie słuchać, w większości pojawiały się pozytywne komentarze a pod każdym filmikiem pasek był zielony. Gdy ktoś mnie nie lubił to po prostu o tym nie pisał, albo czasem sporadycznie pojawiały się krytyczne konstruktywne komentarze. To, że zespółem sobie opinię przez swoją głupotę to inna historia, której powoli zaczynam żałować, ale nie o tym chcę pisać.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ, nie podoba mi się to w jakim kierunku poszło Vttitude. Chwalisz się komentarzami i wyświetleniami. Ok masz dużo wyświetleń, ale pamiętaj o dwóch rzeczach. Masz tyle wyświetleń dlatego, że publikujesz filmiki z ramienia kanału Attitude.pl który ma wielu subskrydentów. Druga rzecz: na tych subskrydentów nie pracowałeś Ty, tylko w głównej mierze ja i Vercyn. Teraz czeka Ciebie prawdziwy test, ponieważ ciężko jest utrzymać stałą oglądnalność, nie wróżę Ci tego, że każdy filmik będzie miał ponad 1000 wyświetleń a jak twój program będzie się utrzymywał na takim poziomie to szczerze gratuluje, chociaż nie dokońca ponieważ kontrowersją łatwo jest wzbudzić reakcję ludzi. Teraz posłuże się przykładem muzycznym. Nawet jeśli utrzymasz wysoką oglądalność a pasek ocen będzie czerwony to w moim przekonaniu nie będzie to sukces, a pójście na łatwiznę. Będziesz wtedy jak Justin Bieber, dużo hejtu, duża oglądalność. Jednakże inteligenti ludzie wolą obejrzeć teledyski zmniejszą ilością wyświetleń, ale paski ocen tych piosenek sa bardzo zielone. Np. Metallica itd. Pisze to dlatego, że moim założeniem nagrywając Vttitude było bycie taką Metallicą, Arcade Fire, Foo Fighters. Najprawdziwszym sukcesem videoblogera jest duża oglądalność oraz to, że zbiera wiele pozytywnych komentarzy a paski są zielonę. Ty osiągniesz sukces, ale dla mnie prowizoryczny bo wolisz być Justinem Bieberem. Twoim głównym założeniem jest wzbudzić jak największe zainteresowanie nie patrząc na koszty jakie ponosisz. A kosztami jest to, że ludzie Ciebie nie lubią mają powoli dosyć twojej osoby (już pojawiły się takie głosy ważnych ludzi na tym forum, co przewidywałem obserwując rozwój twojej kariery) Piszę to dlateogo, że nie lubię osób które wybierają taką drogę i szkoda, że Vttitude ma obecnie gospodarza, który robi to głownie dla SIEBIE! a nie dla dobra portalu czy czytelników. Takie wnioski wyciągam na podstawie twojego zachowania i tego, że być może jesteś przez społeczeństwo w jakiś sposób odrzucony. Idealnie pasuejsz do takiego typu człowieka patrząc na twój wygląd i zachowanie. Leczysz swoje kompleksy, poprzez wywołanie popularności i nie ważne czy to jest pozytywna popularność czy negatywna. Ważne żeby BYŁA!
Kolejną rzeczą jaka mi się nie podoba to twój gimmick. Najgorsze jest to, że budujesz go tylko i wyłącznie w okół hejtu na swojej osobie. Mówisz, że masz wyjebane na hejterów i oni nie obchodzą Ciebie. Gdyby tak rzeczywiście było to byś o nich nie wspominał a tym czasem jest to główny temat który poruszasz podczas rozmowy z N!KO gdy rozmawiacie o Vttitude. Zresztą N!KO bardzo ładnie wypunktował Cię w tej kwestii. Spodobał mi się komentarz jednego użytkownika który napisał coś w stylu "chyba jednak boli się to, że masz wiele negatywnych komentarzy i dużo hejtu"
Pozdrowienia Rafik : D xD
Sodówa w jakim sensie? Po pierwszym odcinku widocznie widziałem ogrom ludzi tzn. bojówki Rafikova które by mnie zabiły byle by stary prowadzący wrócił. Nigdy nie byłem i nie będę tobą. Mamy inne style. I jeśli dla kogoś jesteś guru w robieniu vlogów o wrestlingu to ok, ale to nie powód żebym przygłaskiwał ludzi i w jakiś sposób zmuszał ich żeby mnie lubili bo nie na tym to polega. Tak jak na forach jestem przeciw żeby tworzyły się armie zombie, które za swoje zdanie biorą zdanie któregoś z starszych stażem użytkowników tak nie chce żeby ze mną ktoś się zgadzał w 100%. Ludzie mają myśleć sami ja tylko przedstawiam niektóre sprawy inaczej niż są pokazywane na forach. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza co do czego ma pełne prawo to ok. Zastanawiałeś się czemu zawsze miałeś tyle fanów? Bo ukazywałeś wszystkie sprawy tak jak większość by chciała. Oglądałem cie od początku i wiem że twoje zdanie jest bardzo podobne do tego które ma większość. Ja wygłaszam coś zupełnie innego i to jest główny powód dlaczego sporo osób daje te łapki w dół, które dla mnie nie są żadnym wyznacznikiem jakości video.
Co do kanału attitude sam jestem ciekaw ile z tych osób subskrybuje, ogląda, ale nie obserwuje strony głównej attitude. Kanał jest jakby integralną częścią portalu i śmiem twierdzić że 90-95% wyświetleń to przekierowania z portalu.
Porównywanie najbardziej przereklamowej kapeli na świecie do obecnej (chcecie czy nie) ikony pop kultury jest nie na miejscu. Bądź co bądź większość hejterów Biebera hejtuje dla samego hajetu bo wszyscy hejtują, jednak nie uważam iż chłopak robi aż tak słaby twór żeby go wyzywać to pokazuje że wszyscy hejterzy to margines społeczny. Co innego wyzwiska co innego krytyka.
Jasne mogę nagle zacząć chwalić jaki super jest Christian, jak CM Punk to bóg, jak mi smutno że Edge zakończył karierę ale po co? Po jaką cholere mam wymawiać słowa które spodobają się większość? Żadna z wymienionych rzeczy mnie nie rusza i czułbym się nie swojo jakbym zaczął adorować Punka.
Wiem jakie ja mam poglądy na pro-wrestling i zgłaszając się do programu byłem przygotowany na reakcje ludzi bo wszystko co nie jest "normalne" jest negatywnie postrzegane.
Jedno z niewielu trafnych spostrzeżeń w twojej wypowiedzi chociaż nie do końca. Od początku mówiłem że robie to dla siebie, ale przykładam sporo uwagi do tego co tworze bo materiał który wydaje świadczy o mnie i chociaż pojawiają się negatywne komentarze uważam że Vttitude pomimo kilku niedociągnięć, które są z odcinka na odcinek poprawiane to bardzo dobry produkt do, którego ciężko się doczepić.
I tu wychodzi druga rzecz czyli hejtowanie osoby bez względu co ona zrobi.
A o czym gadać o Vttitude? Ogólnie to jest nudna sprawa kto by chciał słuchać że siadam przed wordem, pisze 3-4 strony scenariusza, siadam, nagrywam, montuje i wrzucam. Do zrobienia dobrego odcinka w którym są wszystkie sceny to kwestia 5-6h pracy, ale nie jestem tu żeby się żalić tylko żeby robić co do mnie należy.
I ostania kwestia taka że mnie boli hejt? Po czym to wywnioskowaliście? Że zrobiłem scene na koniec VT 14? Serio? Tak ciężko zauważyć że cały program się opiera na pseudo-śmiesznych scenkach, a komentarze to dla mnie była tylko i wyłącznie inspiracja? Bądź co bądź "Pamiętniki hejterów" to będą bardzo dobre zakończenia bo już mam taczkę pomysłów na scenki.
Dlaczego uważasz że powinienem odrzucić swoje zdanie żeby użytkownicy mogli posłuchać tego co chcą usłyszeć? Nie mam zamiaru się męczyć dla takich śmiesznych rzeczy jak kolor paska pod filmem youtube. Porażka będzie wtedy kiedy nikt nie będzie tego oglądał.
I Pytanie na sam koniec gdzie niby się w jakiś sposób źle zachowałem, że wywołuje takie reakcje? W AM powiedział coś nie tak? Pomijam fakt że w pewnym momencie myślałem że naprawdę już nie nagrywamy to tak bardzo trudno wyczuć ironie płynącą z moich słów? Aż tak mnie nienawidzicie że bierzecie kontekst zdania tylko pod wasze widzimisię niż to co autor miał na myśli? Co zrobiłem aż tak bardzo źle?
Ja sobie sam odpowiedziałem na pytanie. Może większość osób uważa mnie za jakąś osobę publiczną (
tia 1500 wyświetleń na youtube sława w uj) i moje zachowanie nie powinno odbiegać od nie wiem czego (wspomniana absurdalnie głupia historia z emotą "xD"). Czy może ktoś mi po prostu zazdrości? No CMON każdy mógł się zgłosić. Zrobiłem to tylko ja. Lub po prostu należy mnie hejtować bo obrażam CM Punka. Ja w swoim zachowaniu nie widzę nic złego może oprócz tego że trochę gwiazdorze ale mam takie samo prawo do tego jak ludzie, którzy wyzywają mnie od chujów na youtube.
PS. Tia leczenie kompleksów przez nagrywanie podcasta o wrestlingu
brawo Rafikov.
Moze sie juz gubie w waszych dlugich wywodach, ale Ty chyba nie nazwales Metallici najbardziej przereklamowana kapela na swiecie? "Tell Me He Didn't Just Say THAT" (Booker T)
NIKO - jednak jest w tym trochę prawdy...
Tak samo jak hejtuje się biebiera bo to modne tak samo słucha się teraz Metaliici, Nirvany i całej reszty bo to takie alternatywno hipsterowskie. Lubienie dla samego lubienia i czucie się lepszym od tej szarej masy. Nic nie mam do tych zespołów ale porównaj sobie jak teraz jest z słuchaniem tego a jak to było powiedzmy 5 lat temu.
Ja jakiejs wiekszej roznicy nie odczuwam, ale zeby Metallice nazywac przereklamowana? W koncu ich przeboje sa obowiazkowe dla kazdego. Te utwory beda niesmiertelne, i przetrwaja dluzej od Hulkamanii. To tak jakby nazwac Jacksona za przereklamowanego artyste, tylko dlatego, ze sie go nie lubi, lub slucha sie bardziej po smierci. Nie jestem fanem jego osoby, ale nawet by mi przez mysl takie slowa nie przeszly. Juz nie wspomne o probie bronienia Biebera, bo jesli juz mowimy o kims, ze jest przereklamowany, to nalezaloby sie skupic wlasnie na nim.
Lubię Metallice, ale prawda jest taka, że po 91 roku nie zrobili żadnego dobrego albumu. Ciężko znaleźć 3-4 dobre utwory na jednej płycie, dlatego śmiało można powiedzieć o nich, że są przereklamowani nie ujmując tym samym tego co zrobili dla trasha w latach 80.
Boże, widzisz i nie grzmisz. A może słucha się Metallici i Nirvany, bo... to najzwyczajniej w świecie kawał dobrej muzyki? W tej chwili to Ty hejtujesz dla samego hejcenia. Albo wróć. Dla bycia na siłę innym.
Muzyka POP (Lady Gaga, Justin Bieber i muzycy tego pokroju) i wykonawcy ją tworzący nigdy nie decydowali się jej robić dla jakiegoś innego targetu. Zresztą, jest to zawarte w samej nazwie.
Internet mam mniej-więcej od tamtego okresu i nie widzę żadnej różnicy. Poza tym, że kiedyś ludzie jarali się dobrą muzyką wrzucaną przez zwykłych 'śmiertelników' (amatorskie kanały), a teraz robią dokładnie to samo na tym całym VEVO. Owszem, przybyło w cholerę komentarzy typu "Boże, zabierz Biebera, a w zamian oddaj nam Cobaina". Ale ogólnie 'moda' na słuchanie dobrej muzyki (co jest OK) przy okazji gardząc tą popową (co już nie jest do końca OK, przyznaję) była zawsze (kiedyś Madonna i Britney Spears, teraz Bieber i Miley Cyrus).
Mogę zaobserwować natomiast jedno zjawisko. Szacunek do artysty stricte po jego śmierci. Kiedyś słuchanie takiego Michaela Jacksona było odbierane raczej jako obciach - dopiero po jego śmierci wszystko to obróciło się o 180 stopni. Ale cóż, tak to już bywa.
Wiesz, ja rozumiem bycie kontrowersyjnym i w ogóle, ale rób to w jakiś bardziej subtelny sposób. Obrażanie fanów Punka (a jest ich w cholerę), fanów cheerujących heeli (a jest ich jeszcze więcej), fanów "pewnego sportu" (a jest ich jeszcze więcej) i na końcu fanów muzyki (ooo w mordę...) w tak prosty sposób pachnie mi tu zwykłą prowokacją, niczym więcej.
A te Twoje całe zgrywanie się i okazywanie swojego ego wręcz na pokaz też jest średnie, bo okropnie sztuczne (albo przynajmniej ja mam takie wrażenie?). Na początku może i było odrobinę śmieszne, ale po paru razach nie dziw się, że hejterów przybywa Ci w tak zastraszającym tempie (nawet najlepszy kawał powtarzany tysiąc razy zaczyna wkurwiać, a nie bawić). Poza tym - to o czym wspomniałem już wyżej... czemu w dosłownie każdej sprawie starasz się iść pod prąd? Przypomina mi to pewnego fana TNA, który na gówno mówi budyń. Być może nie osiągnąłeś jeszcze jego poziomu, ale koleś, próbując na siłę być kontrowersyjny wychodzą Ci takie klopsy jak "Punk jest midcarderem" albo "ja jak czegoś nie lubię to tego nie hejtuję" dwa zdania później przyznając, że "lubisz sobie czasem potrollować".
Radziłbym Ci po prostu zmienić taktykę, bo ewidentnie zrażasz do siebie ludzi
. Robiąc dobre filmiki popularność przyjdzie sama. A wybierając tak tandetną drogę na skróty trochę sobie szkodzisz.
Btw. radykalne poglądy czasami mogą wywołać konstruktywną dyskusję i to jest plus. Ale w zamian za te "czasami" będziesz wręcz zasypywany nie tyle ogromną ilością hejterów, co wywodami ludzi, którzy mają troszkę oleju w głowie i którzy po paru takich filmikach będą po prostu zniesmaczeni, a wtedy - stracisz ich jako widzów. Zostaniesz więc z całą załogą trolli mających ochotę zjeść Cię żywcem. I z niczym innym. Chcę przez to powiedzieć, że krytyka pewnych rzeczy po prostu nie wypada, a jeżeli już - niech nie będzie aż tak skrajna. Bo mieć swoje zdanie to jedno, drugie to umiejętność jego wygłoszenia licząc się chociaż odrobinę z opinią innych (zwłaszcza, jeżeli opinię te podziela większość).
[ Dodano: 2011-11-24, 23:13 ]
A, żebyś się nie zraził. Niektóre pomysły w Twoich filmikach są naprawdę fajne i samo to, że chce Ci się je robić też jest na plus. Parę rzeczy wypadałoby poprawić, ale jestem pewny, że wyższy poziom przyjdzie z czasem. Chodzi o sam sposób przekazywania tego, co mówisz (i tego co piszesz). Apeluję po prostu o troszkę więcej pokory, to wszystko.
Po prostu widze po otoczeniu jak 14latki piszą jak się wychowali na Nirvanie (jak kurwa w ogóle można wychować się na jakieś muzyce to tylko muzyka, a nie sens życia). Coś jak "znawcy ery attitude". Co do mnie gustuje w muzyce elektronicznej, ale w jakich konkretnie gatunkach nie będę wymieniał bo potem się rozpocznie dyskusja, którą można prowadzić do rana. W każdym bądź nie razie są ludzie którzy mieli przez całe życie gdzieś tam tych "wielkich" twórców, ale obecnie uważanie że jakaś kapela/piosenka może być nieśmiertelna jest ŚMIESZNE. Ktoś pamięta jakieś utwory z lat 60/70 które miał być NIEŚMIERTELNE? Oh smutne. Nie ma takiego czegoś jak nieśmiertelne hity. Wszystko kiedyś umrze.
W ogóle dzielenie tego że jest DOBRA MUZA bo MY TAK UWAŻAMY jest głupie. Dla jednego DOBRA MUZA to Eminem, Snoop Dog dla innego Tiesto, V1r00z dla jeszcze innego AC/DC i Aerosmith. Hejtowanie samo w sobie nigdy nie jest dobre. A radość że ktoś słucha tej muzyki co ja i hejtuje zarazem inną to tylko powód do smutku. W ogóle jak można nie zauważyć nasilającego się nurtu Hiperskiego. W takich Katowicach czy Warszawie widać to na każdym kroku, a razem za tym idzie popularność pseudo-ambitnej muzyki czy ostatnio nawet ożywienie dubstepu.
Nigdy nikogo nie obraziłem (wprost). Nie mówię że "kibicujesz punkowi to jesteś chuj". Zawsze podkreślam o co mi chodzi. Nawet w AM podkreśliłem że chodzi mi o pseudo fanach. Tak samo jak mówiłem o erze Attitude też odnosiłem się do pseudo-expertów, a nie dla prawdziwych fanów. ZAWSZE TO PODKREŚLAM. Może nieco bezpośrednio powiedziałem o fanach pewnego sportu, ale mam swoje bardzo poważne powody.
Kontrowersja jest w cenie. Biorąc pod uwage jeśli mam dostać taczkę hejtu to lepiej z tego powodu że wyrażam poglądy o Punku czy Rocku niż to że udowadniam że John Cena to świetny zawodnik. Nie pokazuje poglądów specjalnie na siłe, ale nie specjalnie mi się chce mówić o Ortonie którego lubie itd. Nie okłamujmy siebie. W AM i RM słychać w większości te same poglądy o zawodnikach. Po co mieć 3 program który PO RAZ KOLEJNY POWTARZA TO CO JEST WSZĘDZIE WOKÓŁ? Jestem że tak powiem "oryginalny" i chcę tą "oryginalność" wykorzystać. Jeśli są osoby które są otwarte na posłuchanie "drugiej strony" to zajebiście. Wiem że są ludzi którym VT się cholernie podoba bo dostaje często wiadomości na GG "No VV dobre VT, ale z poglądami się nie zgadzam". Tylko znów osoby krytykujące są osobami najgłośniejszymi. Doskonale wiem że są ludzie którym się to świetnie ogląda i dla nich w pewnym sensie to robię. Jak mówiłem nie podoba się = nie oglądać, unikać, nie komentować. Po co sobie dostarczać przykrych wrażeń. Myślicie że dla mnie ta dyskusja jest miła? Odpowiadam bo zarzucam argumenty których nie potraficie odbić, a w konstruktywną dyskusje zawsze warto się wdać.
Jest cel pokazania wszystkim jak to wygląda to z innej perspektywy. Jedni nie potrafią do tego dopuścić. W ogóle rozpuściliśmy się za bardzo. Co jest złego moja postać czy program? Czy według was pokazywanie drugiej strony samo w sobie jest złe bo powinno się w VTTITUDE pokazywać to co jest na ogół przyjętą formą tak jak sugeruje Rafikov? To chyba zły człowiek to prowadzi i najwyższa pora żeby stary prowadzący wrócił. Wy się wpatrujecie w to mówiąc że robie na SIŁĘ SENSACJE. Po prostu mam bardzo różne opinie na temat WWE i też jako backyardowiec pojmuje wrestling i zawodników nieco inaczej bo wiem z czym się zmierzają każdego dnia. Chociaż sam wiem że jakby taki Rafikov zrobił vloga o tym że John Zandig to nie legedna pro-wrestling czy że nie w sumie czym się jarać przy postaci Nicka Mondo to pewnie chciałbym go rozszarpać za to, ale raczej wątpie czy puszczał bym teksty o robieniu sensacji na siłę, raczej bym się wdał w dyskusje DLACZEGO. Ja zawszę mówię dlaczego ROCK to słaba postać, dlaczego CM PUNK to słaba postać. Nie biore teori z dupy WSZYSTKO ZAWSZE ARGUMENTUJE. Może powiedziałem o kilka zdań za dużo, ale żałować nie ma czego stało się. 80% Vttitude o WWE będzie prawdopodobnie zawsze budziło kontrowersje bo po prostu inaczej patrzę na tą federacje. W sumie chce odbiec nieco od WWE i skupić się na indysach w planach jest chociażby IWA-MS King of deathmatches 2011 i zobaczyć jak to naprawdę wygląda z tym hejtem. Czy to nie jest hejt dla samego hejtowania. Moim celem nigdy nie było kogoś obrazić. Jak pokazuje takie postacie jak "Krzysio" i się po przemyśleniu tego jest takim Krzysiem to obrażamy samych siebie. Może sam otwarcie stwierdziłem że jestem trollem, ale trullujecie sami siebie przejmując się opinia typka który coś tam gada przez 10 minut. Nie jesteśmy dziećmi.
Tak czytam o tej muzyce, hejtowaniu jej itp i kurde, mam bardzo podobne zdanie jak VebVe (a do tego też jestem fanem muzyki elektronicznej, choc to też zbyt ogólne stwierdzenie, bo nie każdy gatunek tu trawię
). Też niesamowicie irytują mnie dzieciaki, które nagle stały się niesamowitymi i aż przesadnymi fanami Nirvany, Metallici, czy teraz z okazji rocznicy śmierci Freddiego Queen.
Nie zgadzam się jednak z tym, ze nie ma utworów nieśmiertelnych. Nawet ja, fan muzyki elektronicznej, znam wiele utworów, które moglibyśmy tak nazwać, ale właśnie. Kawałek nieśmiertelny dla każdego może być czymś innym. Ja np. gdy wrócę do moich początków z techno, muzyką techniczną i elektroniczną i przypomnę sobie niektóre utwory, to także myślę o nich, że są one dla mnie nieśmiertelne.
Co do samych odcinków VT, to niestety, ale jeszcze ich nie widziałem
Jak to zrobię, to od razu wrzucę komentarz.
PS: Z tego pospiechu w pisaniu, nie zauważyłem, ze to jest temat o AM, a nie o VT
Nie zmienia to jednak faktu, że ani tego, ani tego nie oglądałem/słuchałem
Już wczoraj przy najnowszym odcinku Attitude Mówi miałem chęć napisania tego czego teraz napiszę. Zauważyłem to, że sam sobie przeczysz. Dało się wysłuchać kilka słów jeżeli ktoś przykuł do tego większą uwagę... najpierw mówiłeś o openerze jako o złej, słabej walce, która według ciebie była nudna. To ja nie wiem czego ty byś wymagał, jakiej walki jako openeru. Była nudna, a za chwilę dałeś się sam złapać w własne zdanie mówiąc później, że jednak w jakimś sensie podobała ci się. Rockman to nie jest gimmick!! To jest jego nick!! To są dwie różne rzeczy. Wade Barrett ma nick coś tam z gołymi pięściami bandyta?? może i co?? Każdy wypisuje, że Wade nie ma gimmicku (nie mam nic przeciwko, bo zgadzam się z tym lecz nie do końca). Moim zdaniem nick byłby odpowiedni do tego, aby na jego podstawie zrobić jakiś gimmick. Może gościa, który na gołe pięści w street fightach jest nie pokonany coś jak typowy były kibol, który już to rzucił, ale nadal jest Kimś w tym wszystkim. A Street Fighty nie mam na myśli takich jak ostatnio dostaliśmy pomiędzy dwoma byłymi członkami Legacy, bo to kupy się nie trzymało równie dobrze nazwa dla tych walk to No Dq Match... A mam na myśli akcję taką jak miał Jeff Jarrett z Kurtem Angle w TNA na parkingu, pomiędzy samochodami w tłumie zawodników okładali się pięściami, ale raczej w WWE takiego czegoś nie zobaczymy, bo to było w TNA a Vince tego nie powtórzy co było u znacznie słabszej, nawet żadnego porównania nie ma TNA, bo oglądam to tylko czasem jak się przytrafi jakaś ciekawsza walka. Skoro ty tak narzekasz na WWE, że nawet walka pomiędzy Perfekcyjnym a Parkourem była według ciebie słaba proponuję ci się przerzucić na TNA... O link do tygodniówek możesz poprosić każdego
To tak samo jakbyś porównywał nie u młodzieży, a u małolatów Pokemony i Ben10 i co to ma do rzeczy?? Jestem tylko jednego pewien będziesz szukał, szukał jakiś przykładów, aby jak największą dyskusję zrobić, aby było wokół ciebie głośno. A te twoje przykłady są ''jak z kociej ........''. Bo to nie ma nic do rzeczy.No np. ja pamiętam i to nie jedno a kilka. Często ich słucham
Ale tutaj tak tylko napisałem, bo to nadal świadczy o tym co napisałem powyżej.
Zgodzę się coś tam jednak oryginalności w tym jest, ale wykorzystujesz to w niewłaściwy sposób. A właśnie w taki, że mówisz 3 po 5. Raz tak, trzy razy jeszcze inaczej.
Are You seriuos?? Kur*a gadka Rydera wpisała mi się w słownik xd. A możesz popatrzyć na to z innej strony, jesteś nowy dopiero zaliczyłeś ''debiut'' w tym wszystkim i po pierwszym odcinku uderzyła ci sodówka do głowy, tak są to słowa Rafikova i reszta też słów też jest dobrym argumentem. Nie chwal się tym wszystkim aż tak, bo widzisz jak to teraz jest.
I czy Ktokolwiek cię trolluje??? Odpowiadam: Nikt cię kur*wa nie troluje, a wszyscy podają to co mu się podoba a co nie. Patrząc na to wszystko to wniosek jest z tego taki, że ktoś kto cię w jakiś sposób krytykuje np.z sodówką do głowy podaje ci argument, aby ci jakoś pomóc, abyś aż tak się tym wszystkim nie przechwalał. Hejtujesz?? To sobie hejtuj kogo sobie tam chcesz... to mało znaczące dla mnie, ale nie lubię gdy ktoś się czymś popisuje, chwali. Domyśliłbym się twojej reakcji i odpowiedzi, że ci zazdroszczę itd. itp. Nie, nie zazdroszczę ci niczego. Miałbym ci zazdrościć niby tego, że jesteś prowadzącym??? Gdybym chciał to sam był stworzyć jakiś program. Z pewnością odpowiedziałbyś ''Masz brak kreatywności'' hahah nie, nie kreatywności mi nie brakuje, ale co za dużo takich vblogów to nie dobrze, nie mówię tego, abyś zaprzestał tworzenia kolejnych odcinków a to co napisałem ci powyżej dobrze przeczytaj. Bo tutaj nikt, nikomu nie zazdrości, a zwyczajnie, prosto i szczerze mówiąc tylko wkur*wia. Przystosuj się do negatywnych komentarzy i staraj się unikać tego co jest w nich napisane, a nie że masz to w dupie, masz na to wyj*ebane, bo to świadczy o tym, że robisz to dla samego siebie i w końcu Vittitude będzie tak potrzebny tutaj jak dziura w moście. Ludzie będą przestawać oglądać to ponieważ ich zdanie będziesz miał daleko gdzieś i co wtedy?? Będziesz nagrywał i sam się sobą jarał co powiedziałeś do kamery i jaki to nie jesteś wprawdzie cwaniakiem itp. Mógłbym coś jeszcze mocnego powiedzieć, ale to to powstrzymam się z tym
Przeczytaj wszystko i się do tego dostosuj, a zobaczysz jakie będą skutki.
Do Wszystkich pozostałych: Przepraszam za kilka wulgarnych słów, które padły w moim powyższym poście
.
Uuuaah, trochę tego dużo. Tyle, że wszystko sprowadza się do tego samego. Moja rada, którą teraz napiszę w dużo bardziej przystępny sposób. Przestań w kółko powtarzać jaki jesteś zajebisty, nawet żartem. Czemu? Bo on się już dawno wypalił. Moja druga rada: jak chcesz powiedzieć coś kontrowersyjnego, to jasne, mów (nikt Ci nie broni myśleć tak jak chcesz) - ale odpuszczając sobie podjazdy pod innych ludzi, którzy mają bardziej poprawnie politycznie (co ABSOLUTNIE nie znaczy, że gorsze) zdanie ("tylko skończony idiota może pomyśleć, że (...)", "to co się dzieje na forach woła o pomstę do nieba", "czy czujecie się lepsi cheerując heeli" i takie tam w dość ostrym tonie).
Samo pokazywanie "drugiej strony" (która notabene wydaje mi się momentami bardzo 'wymuszona', ale ok, przyjmijmy że to "Twoje zdanie jako backyardowca") jest jeszcze ok. Chodzi o to w jaki sposób jest ona pokazywana (patrz: moje rady wyżej).
What? Bo albo średnio zrozumiałem te dziwne zdanie, albo właśnie powiedziałeś, by się Tobą jak i Twoim projektem nie przejmować. Spoko, jak chcesz, ja tam nie muszę Ci pisać komentarzy.
I tak chyba należałoby Ciebie, jak i Twój program podsumować. Btw. pisz takie rzeczy, a potem się dziw, że ludzie mają wrażenie, że Twoje zdanie - jak i to, co mówisz i piszesz - na siłę stara się iść pod prąd.
Rób to co robisz, starając się uważać na słowa, które być może czasami 'ot tak' Ci się powiedziały/napisały (a które z powodzeniem mogą obrazić niemałą grupę ludzi... i z których później musisz się, jak wyżej, tłumaczyć), przestając również w komentarzach silić się na "śmieszne" pierdolenie o swojej zajebistości (bo robi się ono najzwyczajniej w świecie już niesmaczne). Tyle z mojej strony.
To że walka rozkręciła się paru minutach nie oznacza że była dobra. Jeśli patrzeć na całokształt to tak była nudna, jeśli zapomnieć o tych beznadziejnych początkach to tak walka była ciekawa. Zresztą po openerze WWE można spodziewać się najwięcej bo tam się wrzuca mid-card czyli jakby nie było tych lepiej prezentujacych się ringowo zawodników. Ziggler i Morrison wkońcu mają duże umiejętności.
Tia, a Legend Killer czy Viper to też tylko Nicki... Po nickach się rozpoznaje gimmicki. Może nieco źle to ująłem w zdaniu i być może masz racje.
"Wyrachowany Angol" który gardzi wszystkim dążąc do dominacji to jak najbardziej gimmick. Nawet ciekawy bo Wade świetnie się nadaje do tego.
To takie osoby jak ty dają mi "atencje" więc kto jest winny? Ja że niby budzę mieszane uczucia mówiąc oczywiste rzeczy czy wy reagując i udając że takie coś nie ma miejsca? Akurat jestem z pokolenia które jarało się pokemonami i sam miałem pokaźną kolekcje i nie widzę zbytnio twojego porównania? Jak Digimony powoli robiły kariere w Polsce to jakoś nie zauważyłem wielkiej przerzutki na nie i udawanie się że jest ich wielkimi fanami. Fanem pokemonów było sie do czasu aż się wyrosło. Dzisiaj dzieci interesują się bardziej grami niz jakimiś tam kreskówkami.
Tak bo zanim było Attitude byłem nic nie znaczącym leszczem. Rozumiem że ogrom ludzi widziało mnie w VT pierwszy raz, ale jestem znany od lat. Każdy kto się interesuje choć trochę backyardem zna moją osobę (w sumie dzięki temu co jakiś czas witam na miejskich portalach Wołowa czy Wałbrzycha). Na WF raczej też większość mnie zna (chociaż z tej negatywnej strony, ale o tym książkę można pisać). Myślisz że po tych 1500 wyświetleniach które są śmienie małe nawet jak na PSW jakaś sodówka mi odbiła i czuje się celebryta gardząc wszystkimi. Are You seriuos? Nie twierdze że od zawsze byłem celebrytą czy czymś w tym rodzaju. Jestem osobą jako tako rozpoznawalną i daleko i mi do dzieciaka, który zachłysną się chwilową "sławą". Zresztą o wiele lepszą sławę zrobił kręcąc vlogi jak to spędziłem dzień bo nie wiem czemu, ale w Polsce ludzie to trochę zbyt namiętnie oglądają. Możliwe że chce być nieco bardziej rozpoznawalny "w branży", ale czy to coś złego? Czy mówiąc przez śmiech że mam parcie na szkło i polecam na się na przyszłość to jakaś wielka przejawa sodówy? Nie sądze.
Aha czyli RADOŚĆ z faktu że moje VT odniosło jakiś tam sukces przy czym podkreśliłem to 51 sekundową wstawką DZIĘKUJĄC ZA WSPARCIE to sodówka? No kurwa trzymajcie mnie jak przez cały temat podchodziłem bez emocji teraz wytrąciłeś mnie z równowagi. Nie daje wiary w to co piszesz.
Ok ale to jest mój program i mam prawo pochwalić się sukcesem. Tak jak WWE ma prawo się pochwalić sukcesem gali w Gdańsku. Tylko czemu do tego pierwszego jest taka zawiść?
Czy nie napisałem dość słów w tej dyskusji żeby wiedzieć że ostatnie do czego mnie ciągnie to pyskówki typu "ZRÓB LEPIEJ" lub "NIE MASZ KREATYWNOŚCI, JESTEM NAJLEPSZY". Nigdzie nie podkreślałem że jestem w 100% osobą idealną do VT. Na pewno znalazły by się osoby na forum które by zrobiło to lepiej i może tylko im brakuje chęci. Nawet nie wywyższałem ponad Rafikova.
Źle mnie rozumiałeś. Po pierwsze napisałem że VT robie faktycznie dla siebie po drugie to faktycznie mam w dupie takie komentarze. Co mnie to obchodzi że ludzie przestaną mnie oglądać bo mam gdzieś ich komentarze w stylu "VebVe xD Ty chuju". Miałem i będę miał takie komentarze za nic. Na negatywne, ale konstruktywnie komentarze z większości przypadków odpowiadam o czym może służyć ta dyskusja. Biorę sobie do serca to że ktoś mi wytyka błędy i staram się je poprawiać (mniej cięć czy teraz dbanie nad wymową odpowiednio wszystkich wyrazów bo jak ktoś mi podsumował ilość błędów to aż mi się głupio zrobiło). Tylko teraz nie mam pojęcia co mi wytkacie. Że cieszyłem się z faktu że miałem tyle komentarzy? Że tak trudno było wyczuć tą ironie w moich tekstach podczas AM? Że nikt nie usłyszał mojego śmiechu przy tekstach że mam parcie na szkło i nikt mnie nie lubi bo jestem sławny? CMON ON! Im bardziej wchodzę w tą dyskusje tym bardziej czuje się niewinny, ale coraz bardziej zirytowany całą sytuacją. Jestem w miarę kulturalny, nie obrażam nikogo, wyrażam swoje zdanie z którym nie każdy się zgadza (w sumie dziwne by było zeby każdy się zgadzał z każdym moim słowem). To tak jakbym ja robił N!KOwi wielkie wyrzuty i nazywał go pieprzonym gwiazdorem bo nazwał VT trzeciorzędnym programem. Swoją drogą jestem bardzo ciekaw jak on się zapatruje na tą moją niby sodówkę.
Takiej sytuacji raczej nie będzie bo mam swój "fanbase" jako tako zrobiony. Są osoby dla których ten program ten jest wyłącznie rozrywką (bo tak mimo iż robie to w dużej mierze dla siebie chce dostarczyć nieco rozrywki po to te całe cyrki z scenkami) tak jak niekryty krytyk i daleko im do dyskusji takich jakie prowadzimy teraz i chwała im za to.
///////////////EDIT - Doszedł komentarz hadaszyszka
Podkreśliłem to tylko raz w AM. Gdzie ty widzisz to ciągle powtarzanie.
No i może tu masz racje. Co nie zmienia faktu że gadaniana że CENA nie wróci do fedki po tym jak CM PUNK go "wyrzucił" czy Cheerowanie heeli strasznie mnie irytowało i jakoś musiałem to wykrzyczeć.
Tak jak pisałem ROBIE SWOJE. Liczba komentarzy/wyświetleń nie jest dla mnie wyznacznikiem motywacji, chociaż fajnie że są.
Co ja takie złego powiedziałem że to niby NA SIŁE SIĘ STARA IŚĆ POD PRĄD. Zdąrzyłem skrytykować Storyline z punkiem gdzie w sumie sporo osób przyznało mi racje i skrytykowałem story line Rocka i Ceny gdzie też dużo osób przyznało mi racje. Bo do WM sporo czasu, a jak dla mnie skończyły im się pomysły. Tak dużo? 2 Opinie na temat 2 storylinów to ciągłe parcie pod prąd? Rozumiem jakbym nagrał 10 odcinków z rzędu i narzekał na WWE ale bez przesady. Nawet podkreśliłem w AM że nie będę płakał z powodu że CM PUNK ma pas WWE niech se ma. Jakbym się starał iść pod prąd to bym to skrytykował. Jakbym się starał się iść pod prąd bo bym negatywnie odniósł sie do walki Ceny i Rock na SS (chociaż końcówka naiwna). Nie. Nie uważam żeby nawet było widać że niby coś robie pod prąd.
Pokaż mi gdzie się tak bardzo sile i pierdole o swojej zajebistości! Bo na twoim miejscu przestał bym się silić pierdolenia o takich głupotach na siłę bo może nieco pośmieszkowałem w AM, ale to tyle jeśli chodzi o zachwalanie siebie.
Nie widzę sensu mojej dalszej dyskusji w tym temacie... Dołączam do grupy Bonkola Vercyna i Icona Bo od de mnie więcej postów nie dostaniesz
Oj, nie powiedziałbym. Nie każ mi teraz szukać po Twoich postach tych wszystkich "wychodzę z założenia, że nigdy się nie mylę" albo tekstów o byciu celebrytą w SB. "Najlepsze attitude mówi" też było oznaką skromności, nie ma co.
Owszem, wszystko było w kontekście humorystycznym, ale co za dużo to nie zdrowo.
Zdążyłem.
Fakt, mało tych odcinków na razie i nie chcę Cię osądzać przedwcześnie. Piszę to, co do tej pory zauważyłem. I na razie próbujesz szukać kontrowersji, co sam przyznajesz. Czy na siłę, czy nie, to inna kwestia - moje wrażenie mogło być mylne pod tym względem, choć to nie zmienia faktu, że takie miałem. Być może jak weźmiesz się za jakiś temat i omówisz go w mniej... hmm... "bojowy" sposób (że tak się wyrażę), to zmienię swoje zdanie.
Będzie nowe VT nieco odskakujące od tego MSu bo ostatnio trochę zbyt dużo się działo rzeczy w WWE o których o których chciałem powiedzieć. O prawda nowego VT nikt pewnie nie obejrzy bo kogo IWA-MS interesuje (w sumie sam byłem zaskoczony że oni wyskoczyli z grobu i uderzyli mnie w twarz KotD 2011), ale zobaczymy co z tego będzie.
Chociaż z drugiej strony mógłbym powiedzieć do Niko i Vercyna że są nudni i mogli by skończyć pieprzenia o swojej zajebistości (przekomarzanie się który program jest lepszy), ale bądź co bądź lubie tego słuchać.
Blaze9, problem z skontrargumentowaniem tego?
To tylko pokazuje z jakim typem rozmówcy mam do czynienia przy okazji dowiedziałem że jednak boli mnie jak ktoś mi zarzuca coś czego całkowicie nie robię via sodówka, usilne dążenie pod prąd itd. No nic z czasem będę miał wywalone na to tak jak na wszystko inne.
Niech na tym się zakończy dyskusja bo póki co tylko hadaszyszek w miarę potrafił odpowiedzieć na moje argumenty.
Wiedziałem, że z tym wyskoczysz. Tyle tylko, że dla mnie ten cały forumowy feud N!KO i Vercyna jest tym, czym powinien być - luźny i śmieszny. Teksty prowadzącego AM są nieraz wręcz powalające ("Chciałem uprawiać MMA, ale mam zasadę: nie bij się z ludźmi brzydszymi od ciebie, bo oni nie mają nic do stracenia"), ale zdecydowanie w tym pozytywnym znaczeniu. Twoje sprawiają, przykro mi, zażenowanie (wnioskuję po reakcji... mojej) i zniechęcenie wielu ludzi do Twojej osoby (wnioskuję po reakcji Vercyna).
Aż się zarumieniłem.
Ja problemu z niczym nie mam
Chcę będę odpowiadał, nie chcę to nie będę. Dalsza dyskusja nie ma sensu ponieważ nie będę cię karmił, abyś później jeszcze jakieś porównania wypisywał i ciągnęło się to dalej, abyś się chwalił tym ile przyciągnąłeś za swoją osobą postów. Tak, tak, tak tłumacz się tłumacz w sensie: ''O wy skur*iałe mamuty, to ja jestem najlepszy''-Później, gdy ktoś zwraca ci uwagę, a ty nie potrafisz się wytłumaczyć innymi słowami niż: ''Przecież to był taki mały żarcik, nie ja, nie nigdy w życiu tak nie chciałem powiedzieć'' ''Hejtuję Punka wiedz o tym, a ja twoje zdanie mam daleko w dupie'' Dalsza dyskusja nie ma jakiegokolwiek sensu. I nie odpisuj, bo i tak ja już odpisywał ci tutaj w tym temacie nie będę.
To sprawa jest prosta. Ty napisałeś co myślisz z największą dawką kretyńskich teori w tym temacie i zaraz sprostowałem twój jakże fałszywy post który w 90% nijak miał się z prawdą ty nie potrafisz ciągnąć tego dalej pisząc jak 13 latek ratując sytuacje "A no bo mi się nie chce", "Bo to nie ma sensu jesteś głupi". Jak już podniosłeś miecz to może najwyższy czas podnieść i tarcze co?
Tak i kolejne teorie wyssane z palca. Nigdy nie napisałem że robiłem żarty z hejtu Punka napisałem wprost wszystko zresztą jest wszystko w tym temacie Pokazujesz istną parade głupoty. Podkreślam jeszcze raz bo może do ciebie to nie dociera że mam w dupie komentarze typu "VebVe ty chuju" bo nie mam zamiaru się liczyć z zdaniem kompletnego idioty. Zwykłą krytykę przyjmuje jak nie raz pokazałem w tematach o Vttitude jeszcze dziękując za wytykanie błędów, a jak się z czymś kompletnie nie zgadzam to rozwijam dyskusje taką jaka jest chociażby tu. Po prostu padłem ofiarą spirali nienawiści i coraz bardziej mnie przekonuje zdanie "Ludzie mnie nie lubią bo jestem sławny" XD
Widzę twój mały iloraz inteligencji człowieku. Za to, że napisałem parę może mądrych zdań starasz się mnie jeszcze bardziej wkur*wić, tarczę jaką kur*wa tarczę do czego mi ta tarcza i co ty za farmazony pierd*olisz??
Zdaje mi się czy tu ktoś kogoś wyzwałA to jest dopiero ciekawe... Jak w każdym jednym prawie poście piszesz, że hejtujesz Punka, każdy to sobie po jednym twoim wpisie zapamiętał, to że go nie lubisz chociaż nie wiem jak można go nie lubić. I czyjeś zdanie na ten temat można zrozumieć, że masz w dupie. Ja i parda głupoty?? To, to jest dobre co ty napisałeś, bo ja cały czas myślałem, że to ty piszesz wielki głupoty.
Rozumiem, że to miał być żart tak?? Powinienem wstawić tutaj twoje słowa, która uznaje za słuszne z poprzedniej strony. A ten żart nie śmieszny. Nie powołuj się do poczatku dyskusji.Powiedzieć czy nie powiedzieć??? Powiem z jakiego powodu nie mam zamiaru prowadzić tej nic nieznaczącej dla mnie dyskusji: niepotrzebne podgrzewanie atmosfery, offtop i widzę, że ty i ja się nie dogadamy. A taka dyskusja może trwać b.długo
Mądre zdania? Gdzie? To?
Kreowanie sobie świata przez prowadzenie dialogu z samym sobą i wsadzanie mi do ust słów których nigdy bym nie powiedział to faktycznie bardzo mądre słowa.
Kto wysuwa fałszywe oskarżenia w tak głupiej sprawie jak "gwiazdorzenie" po paru zdaniach w AM to tak jest idiotą.
Wiesz co radzę tobie wrócić do podstawówki i spytać się tych dzieci co tam siedzą żeby nauczyli ciebie takiej rzeczy jak czytanie z zrozumieniem. Cała dyskusja się odnosi głównie do sprawy Punka bo nagle ogrom ludzi chce mnie zabić tylko dlatego że powiedziałem popartymi argumentami że nie ma czym się jarać bo WWE skopało w bardzo szybkim tempie postać CM PUNK-a.
Odpisz jak w końcu będziesz miał argumenty żeby odpowiedzieć na ten post http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=312823#312823 , a nie wulgaryzmy i wyzwiska bo czuje że marnuje czas.
Widzę, że się chłopcy troszeczkę zapędzili... Nie oszukujmy się VebVe - urosłeś w butach osiągając swoimi "kontrowersjami" jakiś tam (no dobra, nie jakiś tam, tylko prawdziwy) sukces w odsłonach. Ale to, że uważasz, że to jest sukces, który ma się przełożyć na Twój autorytet (bo o tym świadczą niektóre Twoje wypowiedzi) to według mnie jest dosyć nie na miejscu. Po prostu poszedłeś najmniejszą linią oporu, bo przynajmniej na razie to wszystko wygląda - jak hejtowanie wszystkiego i wszystkich, a to się zawsze najlepiej sprzedaje. Dlatego nie miałbym nic przeciwko, żeby usłyszeć coś "zwyczajnego" od Ciebie w najbliższym czasie.
Co do AM - Przyjemnie się słuchało pierwszych 15 minut - poza pewnymi drobnostkami, ale mniejsza o nie. Resztę spróbuję dokończyć dziś. Czekam na jakieś dłuższe wydanie N!KO
Hahah
Nie chce mi się z tobą już pisać. Ponieważ zauważyłem coś, co Rafikov dobrze napisał, z resztą wszystko co zawarte jest w jego poście jak najbardziej się z nim zgadzam.
A wiesz w ogóle do kogo to piszesz??? I radzić to sobie możesz Komuś innemu, ale nie mi.
I po co mi jakiekolwiek argumenty z tobą.
Na resztę nie będę zwracał uwagi, ponieważ:
Widocznie masz słaby wzrok, albo to ty musisz pójść tam, gdzie mi sugerowałeś, abym tam poszedł.
____________________________________________
Ale jakie wyzwiska?!? Sam przecież powiedziałeś
Ja się nie przejmuję tym co ty tam sobie mówisz, bo mnie to z resztą nie obchodzi. Ale nie radzę ci się przez neta spinaćhm, najlepsze jest to, ze 80% tych oslawionych komentarzy vebve sam sobie nabija. stay cool bro.
Ja mam tylko jedno pytanie do VebVe.
Czy naprawdę uważasz, że potrzebujesz swego rodzaju gimmicku by prowadzić swoje show?
Akurat sam słucham dużo podcat'wów (In The Room, Bowling Shoe Handsome, dawniej Cornette commentary, WSW) i wiem, że prowadzisz coś innego, ale mimo to, mnie to trochę razi. Razi mnie, to, że no powiedzmy sobie szczerze, robisz z siebie "debila" (nie ma w tym nic złego, przecież to tylko internet, a nie Ty na co dzień), ale potem strasznie narzekasz na to, że ludzie Cię "hejtują". To tak jakbyś starał się być głupkowatym heelem i zastanawiał się dlaczego nie zgarniasz popu.
Miłego dnia.
Szczerze to pod koniec roku pewnie bedzie ku temu okazja. Zostaly dwie gale i goscie sa w gotowosci.
W miedzy czasie jest w planach fajny projekt, ale jeszcze sie wstrzymam z deklaracjami, zeby sie nie zmarszczyc. Gość ktorego jeszcze nie bylo (nie zwiazany z PSW warto podkreslic). Temat ktory byl pomijany w AM. Mam nadzieje na ciekawa rozmowe.
Czy najmniejszą linią oporu by nie było zachwalanie wszystkiego żeby dogodzić większości? Ja nie hejtuje wszystkiego bo i zachwalałem Punka, zachwalałem Rocka i podczas Vttitude nie idzie wielka fala nienawiści bo wystarczy przesłuchać całe i wyraźnie widać jak to wygląda.
Oglądając VT Rafikova wiele razy bardzo się nudziłem. Raz bo za długie dwa bo nic się nie działo. Więc paskowałem i słuchałem w tle co on tam mówi. Nie chciałem popełniać tego błędu dlatego stworzyłem coś całkowicie innego. Weźmy już takiego Niekrytego Krytyka którego niby tak namiętnie kopiuje chociaż nie widze ani jednej cechy wspólnej, jakby robił wysoko merytoryczne recenzje starych programów to nikt by tego nie oglądał, a tak to walnie pary razy kretyńskie tekst typu "Ja to bym zjadł batona" i nagle 150.000 subksrybcji. Hejt mnie nie boli tak jak to wszyscy próbują mi wmówić. To ma być show w miarę łatwe do przetrawienia dlatego jest krótkie i bardzo często głupie. Człowiek ma włączyć obejrzeć uśmiechnąć się raz czy dwa, wyłączyć i zapomnieć. Ostatnia rzecz którą chce to produkowanie się w tym temacie, ale wypada odpowiadać na konstruktywną krytykę chociaż czasem znajdzie się wszędzie taki Blaze który zawsze chce dużo powiedzieć, ale za bardzo nie wie o czym, skwituje to tym samym czym Niko skwitował moje stwierdzenie na Natalia jest ładna.
I myślałeś, że tego nie przeczytam??? Jak już to Taki i nie chcę u ciebie służyć jako przykład. Ani teraz, ani nigdy więcej. Dyskusja pomiędzy tobą (napisałbym już z dużej litery, ale ty napisałeś mnie jako przykład z małej) a mną zakończona.
Nie chciało mi się tego robić, ale zrobiłem. Takie małe zestawienie.
To teraz równaj miejsce w szeregu, drogi prowadzący Vttitude. Tak wiele wyświetleń pierwszego odcinka spowodowane było nowym prowadzącym. Jak widzisz kolejne dwa odcinki nie osiągnęły nawet połowy pierwszego. Pamiętaj także, że 1 500 wyświetleń nie oznacza, że 1 500 osób obejrzało audycję od początku do końca ani, że to było 1 500 osób.
Vttitude #13 - 121 komentarzy
Co daje 59 komentarzy (czyli prawie 50% całości) tylko pięciu osób, z czego prawie połowa tych 50% to Twoje komentarze, a sporo to wymiana zdań hadaszyszka i Ghosta mająca z głównym tematem audycji niewiele wspólnego. Czy to jest taki sukces, aby się nim tak publicznie chwalić? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Tobie. Dostałeś sporo pozytywów, dostałeś trochę negatywów.
Sorry, ale mój "podcastowy feud" z N!KO był robiony dla beki i wyłącznie dla niej jest utrzymywany, czego wielokrotnie daliśmy przykład. Niestety Ty, przy całej swojej wrodzonej zajebistości, próbujesz wejść w niego z buta i podpiąć się "na Jana" pod to, jak my z N!KO czasami ciśniemy z siebie nawzajem. Nam to wychodzi na luzie, a u Ciebie odczuwam robienie wszystkiego na siłę, aby wywołać kontrowersje. Akurat w moim przypadku nie wydaje mi się, abym pieprzył wciąż o swojej zajebistości, a w przypadku N!KO to jest akurat naturalne.
Nie potrzebuje także szukać wokół siebie kontrowersji. Czasami powiem coś sprzecznego z danym poglądem, czasami powiem coś zgodnego. Nie uważam siebie za celebrytę Polskiej Sceny Wrestlingowej (kurwa jak to brzmi) ani jej znaczącą osobowość. Robię to na co mam ochotę, potrafię być bezpośredni, ale także wiele daję od siebie (zerknij na moją działalność na rzecz portalu) i mam wrażenie, że tym bardziej zapracuję sobie na szacunek i dobrą opinię wśród forumowiczów czy użytkowników portalu, niż poprzez ciągłe podkreślanie, że walczyłem na backyardzie, stoczyłem kilka walk, byłem znany na innym forum. Zapytam zatem z czego Ty byłeś znany? Bo to, że znało Cię forum, którego byłeś użytkownikiem, nie znaczy wcale, że jesteś znany gdziekolwiek indziej. Kiedy stałeś się znany szerzej na Attitude? Kiedy razem z innymi wyrzutkami z WrestleFans zaczęliście wylewać wiadra pomyj na WrestleFans w jednym z tematów na Attitude. Tak naprawdę to ja usłyszałem o Tobie przy okazji audycji AM o backyardzie. Wcześniej byłeś dla mnie zwykłym nickiem na Attitude. Potem zrobiłeś prywatny pojazd po WF. Następnie nakręciłeś Vttitude, które przy okazji pierwszego odcinka poparłem, bo spodziewałem się dużo ciekawszego i lepszego produktu niż otrzymałem teraz. Niestety odniosłeś "zajebisty" sukces! Od pierwszego odcinka do drugiego i trzeciego przebyłeś taką drogę, że potrafiłeś mnie do siebie skutecznie zniechęcić swoim zachowaniem nie tylko na łamach audycji, ale przede wszystkim na forum, gdzie hejtowałeś wszystko co mogłeś i kogokolwiek mogłeś.
Nie podlega wątpliwości, że Rafikov zjebał sobie sytuację po całości swoim zachowaniem we wrześniu. Jednak trzeba jemu oddać, że pomimo czasami swojego markowego podejścia, potrafił przyciągnąć pozytywne komentarze i pozytywne odczucia. Dostawał wiele komentarzy i z lupą trzeba było szukać tych negatywnych. Ty VebVe za bardzo starasz się być inny od wszystkich, co niestety Ci nie wyjdzie na dobre. Rafikov był sobą, Ty siebie kreujesz.
Ten odcinek zaskoczył mnie paroma sprawami. Pierwsza sprawa, to że był on o Survivor Series
Byłem przekonany, że jest on tylko i wyłącznie o Vttitude, zwłaszcza patrząc na ilość i jakie to są komentarze.
A właśnie, co do komentarzy, szczerze jestem zaskoczony tym hejtem wobec VebVe. Po komentarzach jakie tu czytałem, spodziewałem się nie wiadomo czego po VebVe, a on wszystkie rzeczy, jakie mówił na temat siebie i VT przedstawił humorystycznie i nie wiem, jak można je brać na poważnie (przynajmniej ja je tak odebrałem). No, a jeśli już ktoś odbiera to na poważnie, to tak samo powinien krytykować np. N!KO, który przecież robi to samo (no, może nie w takich ilościach).
Chciałbym się też odnieść do tych niby kontrowersji na jakich budowane jest VT. OK, 13 edycja była kontrowersyjna, ale 14 i 15? Ja tam nie widziałem niczego kontrowersyjnego.
Ogólnie uważam, że niektórzy trochę przesadzają z tą krytyką VebVe. Ok, nie mówię, że podoba mi się to, jak robi z siebie gwiazdę PSW, bo trzeba przyznać, że niekiedy aż przesadza. No, ale najwyraźniej taki jest z charakteru. Do charakteru N!KO też zdążyliśmy się przyzwyczaić (bo nie będę ukrywać, że też mnie na początku irytował), to do VebVe też się przyzwyczaimy.
Jednym z głównych tematów Vtii był CM Punk i jego pozycja w federacji. Może i były posty offtopowe w tym temacie, ale śmiem twierdzić, że nie autorstwa mojego i hada. My akurat trzymaliśmy się tematu poruszonego i zarazem wywołującego największą kontrowersję w debiutanckim programie VebVe.
Zauważ Vercyn, że dużo komentarzy pod newsami, artykułami, czy programami pochodzi od ich autorów. Czasami po prostu wypada z grzeczności odpowiedzieć (a nie zgrywać milczącego palanta), a czasami z musu, np. jak jest się atakowanym. Innym razem ma się po prostu chęć podyskutowania, bo to forum w końcu.
Okej, tylko jeżeli ktoś reklamuje się, że jego odcinek zebrał tyle i tyle komentarzy, to niech ma odwagę powiedzieć, że 1/5 to komentarze jego autorstwa, a kolejna 1/5 to dyskusja dwóch kolejnych osób. Naginanie prawdy ze strony VV było zdecydowanie niesmaczne.
Pamiętaj też, że jeżeli coś jest dobre to obroni się samo, a nie będzie wymagało szaleńczej obrony ze strony autora. Póki co Vttitude samo się nie broni.
VercynGetorix, pochwaliłem się i aż tak bardzo was to boli? Moja radość jest zaraz wyznacznikiem niechęci do mojej osoby? Sorry ale zajeżdża mi typowo Polsko-wiejską mentalnością "Bo sąsiad chuj se kupił auto, na pewno nakradł to teraz ma". Ja tak odczuwam tą sytuacje. Pochwaliłem się w intro bo to mój program i mogę się pochwalić.
Czy ja sie wbijałem buciorami w wasz "feud". Nawet nawałem RP i AM wspaniałymi programi, ale to się nie liczy. Ważne że miałem więcej visów to trzeba mnie zjechać i nie lubić. Taka twoja filozofia, albo przynajmniej ja to odczuwam tak.
Poza tym w AM padło wiele słów które nie miały paść głównie dlatego że na serio myślałem że Niko skończył audycje, a po fakcie zrobiłem all-in żeby ratować sytuacje jak widać z marnym skutkiem. I akurat jestem niemal w 100% pewien że kieruje cie swego rodzaju zawiść bo nie wiem jakbym musiał kogoś nie lubić żeby liczyć komentarze. Ale pokazujesz jak inni że wyciągasz z moich wypowiedzi treści które chcesz wyciągnąć pomijając te które w twojej argumentacji są niewygodne. Ja do ciebie nic nie mam ty mnie nie lubisz bo coś tam i niech tak zostanie. Nie szukam wrogów, ale przyjaciół na siłę też nie mam zamiaru zdobywać.
Swoją drogą zrobienie Vttitude to kwestia 5-6h ciężkiej pracy bo poza nagrywaniem (którego potrafi irytować kiedy po raz 20 nie potrafisz dobrze wymówić kwestii) nic nie sprawia mi tam przyjemności. I tak uważam że po ~15h spędzonych nad wydawaniem VT mam prawo przygwiazdorzyć, ale czy robie to w jakiś sposób zły? Może zawiść która wami kieruje nie widzi tego że niemal cały czas ustępuje WAM. Nie udzielam się w SB bo ludzi wkurwiała moja mentalność i to na kilka dni przed wydaniem dwu-packa. W AM lekko (nie sądze żebym aż TAK DUŻO mówił o swojej zajebistości) przygwiadorzyłem i to by było na tyle. A że pochwaliłem się na boga kurwa mać RAZ w jednym odcinku MOJEGO WŁASNEGO PROGRAMU NAD KTÓRYM SPĘDZAM KUPE CZASU robi jakieś pojebane reakcje. Reakcji których nawet się nie spodziewałem. Nawet przesłałem Nikowi VT 14 nieco szybciej bo chciałem się go spytać czy przypadkiem go nie obraziłem w jakimś zdaniu co on może potwierdzić. Więc jak niby to moje "ciągłe" gwiazdorzenie wygląda?
Wolałbym już oddać VT z powrotem Rafikovi (co by chyba wszystkim wyszło na dobre) niż prowadzić go wbrew sobie.
Tak jestem chujem bo byłem tak ucieszony z faktu sukcesu że pochwaliłem się tym w 50s wstawce. Zabijcie mnie za to, wyrzućcie z VT i przyszłemu prowadzącemu dajcie adnotacje że ma zakaz jakiego kolwiek ukazywania radości bo tu się ludzie na to źle zapatrują. Ta sytuacja nie jest już chora, jest pojebana.
Przepraszam że publicznie ukazałem radość wiedząc jaki zawistny jest ten naród, ale bądź co bądź takich komentarzy spodziewałbym się po 14-15 latkach, a nie po ludziach sporo starszych odemnie. Jestem zszokowany i tak ustępuje obiecując że już nigdy nie ukaże radości, ani nie podziękuje za wsparcie widzów które jednak było bo nadal jest duża grupa ludzi, która uważa że robię coś dobrego.
Akurat ten fakt naświetliłeś mi ty teraz.
I właśnie to jest przykre. Niestety VebVe, nie olewasz hejterów, co więcej odpowiadasz niemal każdemu, próbując udowadniać, że masz rację - co w gruncie rzeczy doprowadza do tego, że często się miotasz i raz mówisz to, raz co innego. Ta cała krytyka, nie ważne, czy konstruktywna, czy nie spowodowała, że już zaczynasz marudzić... Po prostu rób, to co robisz jak najlepiej, bez zbędnego budowania swojej postaci, bo na przykład według mnie jeżeli piszesz sobie przez 6(!) godzin scenariusz, to chyba masz okazję przemyśleć co może spowodować, że ludzie się do Ciebie nie zrażą. Chyba, że jednak faktycznie robisz ten program dla siebie (tu też Twoje wypowiedzi nie są spójne), ale wtedy moim zdaniem ta robota powinna zostawać u Ciebie "w szufladzie" , bo ten portal i to forum nie są tworzone tylko dla Ciebie, programy, które tu powstają - także.
seqel, nie odpowiadam hejterą. Odpowiadam tylko tym którzy poświęcili czas na napisanie czegoś wartościowego. Hejt to nie krytyka i na tym się zaprzestańmy.
Poza tym w tych 6h mieści się wszystko. Od pisania scenariusza przez nagrywanie po montaż.
Bo robię to głównie dla osiągnięcia własnych korzyści przy okazji dostarczając pewnej grupie ludzi jakąś tam rozrywkę. I tak samo jak Attitude mówi tam samo Raport miesiąc i tak samo Vttitude przedstawia pogląd widzenia na daną sprawe danych osób. Czy to Niko czy jego gość czy panowie z Raportu miesiąca. To że większość (może nie większość bo widocznie ma problem z tym mała grupa osób) strasznie musi się rozpisywać ten temat to trudno. Nie podoba się to zamiast wyzwisk dać tą łapkę w dół i oszczędzić i sobie i mi czas, chce się wytknąć błędy bardzo proszę z pewnością wezmę taki post pod uwagę, ale robienie wyrzutów jaki to ze mnie frajer bo się pochwaliłem wynikami oglądalności (ale w WWE to frajerzy bo ciągle się tym chwalą) to extremalna marnota czasu dla obu stron, ale jak napisałem skoro ktoś poświęcił czas żeby się naprodukować to wypada mu odpowiedzieć.
Attitude Mówi bardzo fajne, tym bardziej ,że był w nim N!KO i VebVe.
Każdy ma swój styl, i w wypowiedziach VebVe widać dużo ironi, ale dużo osób traktuje je w 100% poważnie, N!KO też w AM wiele razy mówił z typową ironią i nie jest hejtowany (przynajmniej mi się tak nie wydaje) a u VebVe, hm.. w sumie to nie wiem może niektórzy po prostu nie wyczuwają sarkazmu, może...
AM fajne, ale krótkie ;> Czekam na kolejne wydanie, a co do pushu Barrett'a to mnie on cieszy, tylko mam nadzieje ,że WWE tego nie zjebie.
mój komentarz jest zbędny ale podbija wam ten licznik ,którym się później chwalicie. Słucham tych waszych audycji, momentami są całkiem śmieszne.Dziwi mnie że niektórzy redaktorzy (Vebve) nie znają peoples elbow. I nie jest to hate skierowany do Vebve bo jego vittitude jest naprawde fajne, boje się tylko że zabraknie mu tematów.
Na forum attitude nie udzielam sie, ale AM słucham zawsze jak tylko znajde troche czasu. Przesłuchałem (chyba?) wszystkie odcinki i stwierdzam ze ten był najsłabszy. N!KO oczywiscie nie zawiódł, zawiódł gość tego odcinka. Oczekiwałem po tym odcinku małego powrotu, odrobiny nostalgii dotyczacej walki The Rock'a. Chciałem posłuchac co N!KO ma do powiedzenia na temat przeszłosci i przyszłosci peoples champa, ale niestety nie miał z kim dyskutowac na ten temat. Ba, nie miał z kim dyskutowac na kazdy temat dotyczacy mniej lub wiecej WWE.
Nie wiem kim jest ten VebVe, ale strasznie gwiazdorzy, co staje sie załosne przy jego wiedzy na temat wrestlingu i ogólnego zachowania.
Nie wiedza na temat finishera wschodzacej gwiazdy [Ziggler] jeszcze by była do przełkniecia gdyby nie kolejny brak wiedzy przy Peoples Elbow'ie. No bez przesady.
Z tego co zrozumiałem Rocka nie lubi zadufany gosc tego odcinka AM, tak samo jak nie lubi CM Punka. O Rock'u nie ma pojecia wiec łatwo wywnioskowac ze w przypadku Punka jest tak samo.
Gosc krytykuje moveset The Rock'a, jednoczesnie bedac fanem Ceny.
Brak wrecz podstawowej wiedzy na temat jezyka angielskiego.
JoMo przeczytane po polsku zakuło w uszy, ale wydawało mi sie to brakiem wiedzy na temat WWE. Jednak gdy usłyszałem jak wymawia RAW i PPV.. Ech.
I kwiatek w postaci skrytykowania figury Eve Torres, który bym przełknął gdyby nie to ze jako bardziej atrakcyjna została mianowana Natalya.
Zabrakło wiedzy, umiejetnosci posługiwania sie płynnie i zrozumiale jezykiem polskim, a głupie i wrecz dziecinne zachowanie sprawiło ze ciezko było dobrnac do konca audycji.
N!KO, ten gość zadeklarował sie wystapic kolejny raz w Twoim programie. Prosze, nie rób tego wiecej swoim słuchaczom. Nie zapraszaj go. Pozdrawiam.
Mam ogólnie problemy z zapamiętywaniem firmowych nazw i po prostu pamiętam jak się dany cios nazywa w oryginale. Wiem że to sygnatura Rocka, ale dla mnie na dzień dzisiejszy ten movse jest zbyt naciągany i już lepsza końcówka z Rock Bottoma by była.
Równie dobrze mógłbym robić wywody innym że nie znają finisherów zawodników z CZW czy Chikary tylko po co? Jak ktoś nie ogląda danej federacji to nie wymagam od niego takiej wiedzy.
I tak nie mam wiedzy na temat wrestlingu, jaram się Ceną i Reyem Mysterio dlatego jestem gorszy w oczach niektórych bo to skandal nie oddawać czci Rockowi i CM Punkowi
A tak na poważnie istnieją o wiele większe gwiazdy z większymi pokładami charyzmy i lepszymi speechami niż całe WWE Universe razem wzięte i dla przykładu może być Nick Gage którzy zawsze mówi to samo, ale można tego słuchać bez końca przez co przez 11 lat udanej kariery nikomu się on nie znudził. Szkoda że skończył jak skończył. I znając takie gwiazdy jak Nick Gage który zawsze będzie dla mnie jedną z największych legend wrestlingu jak ja mam się jarać pizdeczkowo-faceoym gimmickiem CM PUNKa? Bo prostu ja w mojej jakże ubogiej wiedzy na temat Wrestlingu (bo WWE to jedyny właściwy synonim słowa wrestling) jestem zbyt ograniczony.
A teraz ide sobie pogwiazdorzyć do sąsiadów by chyba jeszcze nie wiedzą z jaką gwiazdą mieszkają w jednym bloku.
Miałem nadzieje ze ominie mnie wymiana zdan z toba, ale nie jestes w stanie przyjac jak to stwierdziłes konstruktywnej krytyki. Jakby to powiedział Y2J jestes zwykłym hipokryta, który twierdzi ze krytyka go nie rusza, a odpisuje na kazdy komentarz..
Zostałes zaproszony do AM o SS, wiec powinienes sie przynajmniej troche przygotowac. Wiele razy do omawiania gal WWE byli zapraszani zwolennicy TNA i potrafili sie wykazac wiedza na ten temat. Ale przeciez ty jestes alternatywny i ty nie musisz prawda?
Nikt nie karze ci oddawac czci, ale bluzganie na ludzi którzy polubili Punka po jego promie jest poniekad głupie. A najbardziej rozsmieszyło mnie nazwanie takich ludzi sezonowcami. To teraz takie modne słówko nieprawdaz?
Cały czas odnosze sie do AM, do tego jak była prowadzona rozmowa z toba. Nie wiem czy słuchałes kiedys innych AM. Polecam posłuchac kilku i zobaczysz jak sztywno i blado wypadasz na tle innych gosci. Nie mówie tego by cie urazic, tylko zwrócic uwage na błedy.
Ale cóz ja moge wiedziec prawda? Mnie na forum nikt nie zna, a ty masz przeciez swój program.. celebryto.
VebVe odpisuje na komentarz - Jebany frajer nie potrafi przyjąć krytyki, niech ginie
VebVe nie odpisujący na komentarzy - Jebany frajer ma w dupie zdanie innych, gwiazdor pieprzony, niech ginie.
Kochwam was za to <3
Miałem całkiem dobrze napisany skrypt. To że przed niby nagrywaniem dopytałem się Niko jednego szczegółu to chyba nic strasznego. A elbow drop to elbow drop nie podobało mi się takie zakończenie walki i obojętnie czy nazywa People's Elbow czy nawet Attitude Adjusment 619 Elbow dla mnie to zwykły elbow drop.
1. Nie wyzywałem.
2. Tak sezonowcy bo tak jakby legion Punka powoli się zaczyna się wykruszać.
Dobrze że nazwałeś mnie celebrytą bo inaczej godziło by to w moją jakże gwiazderską osobowość