
Podsumowanie za nami. Stwierdziliśmy, że ciężko byłoby omawiać cały rok – a i pewnie większość byśmy pominęli – więc skupiliśmy się na wybraniu listy Top20 – wrestlerów i wydarzeń. Problem w tym, że każdy układał listę po swojemu (subiektywnie), i wyszło parę zaskakujących motywów, co do których były pewne sprzeczki. Do tego dorzuciliśmy podsumowanie tegorocznych zwolnień, i krótko o tym, kto ma szansę na lepszy 2012, kogo byśmy się pozbyli, jaki był najlepszy feud, i jaka najlepsza gala. Wydanie trwa 2godziny, więc wielbiciele tych dłuższych epizodów powinni być usatysfakcjonowani.


Nie wiem co Niko mówił o Tarverze bo skupiłem się chantach. Jak dla mnie najlepszy moment AM. Lista wrestlerów na miarę PWI... Czy to dla kogoś obraźliwe czy nie, niech sam sobie odpowie.
AM nieco za długie (jestem fanem tych krótszych poniżej godziny) przez co momentami mnie męczyło. Zresztą podczas rozmowy wynikło coś w stylu przeforsowania Edge-a na wysokie miejsce. Serio? Wrestler roku tylko dlatego że skończył karierę? W sumie to jedyna rzecz (oprócz szkalowania Winter przez Niko), która mnie jakoś raziła.
Problem z takimi długimi odcinkami jest taki że teraz po przesłuchaniu gdzie padły tony informacji nie za bardzo wiem o czym było i mam ogólne rozeznanie o czym było. Chyba że ktoś potrafi wygospodarować 2h żeby nic nie robić tylko się wsłuchać, więc mam tylko nadzieje że będą krótsze odcinki, zresztą wiadomo coś na temat nowej formuły czy się tego Niko podjąłeś? AM ogólnie bardzo dobre chociaż i tak cały czas zdawało mi się że to Raport Miesiąca.
Wlasnie mnie to dziwi, ze Vercyn dolacza do grupy rebeliantow, ktorzy psuja mu program. W RM sa najlepsze dwa czynniki - Klotnie, gdzie jeden drugiemu wchodzi w zdanie i wszyscy sie przekrzykuja (domagali sie by to zmienic, bo rzekomo tylko 1/4 mowi, a reszta slucha) ; I N!KO - ktorego teraz postanowili przekrzykiwac tylko dlatego, zeby przestal gadac... C-O-N... znacie reszte
Sam się sobie dziwię, ale zgadzałem się z hadaszyszkiem w momencie, gdy była kłótnia o Ortona. Jego pozycja tak nisko była dla mnie zaskoczeniem. Co do argumentu, żeby nie dawać wrestlerom pozycji za zdobyte pasy, to zgadzam się, ale tylko po części, bo uważam, że powinno się patrzeć na wszystkie te aspekty. I to, czy był ciekawy, i to co zdobył w federacji i co zrobił dla federacji.
A tak w ogóle, to na jakiej podstawie były wystawiane te postacie do TOP 20? Bo rozumiem, że N!KO dał wam jakąś listę, którą mieliście ułożyć w TOP, a lista ta była brana w jakimś stopniu z nagród Wrestlera Miesiąca. Mogliście to wytłumaczyć na początku odcinka.
Może gdybyście podali ten sposób i listę osób do ułożenia, to sam pokusiłbym się o ustawienie swojego TOP20 i opisanie dlaczego, kto gdzie trafił (chociaż tu problemem moim byłyby braki w TNA).
Zaskoczyłem się tą ostatnią postacią z TNA. Właśnie tak jak N!KO powiedział, zastanawiałem się na kogo mogą postawić, a w głowie miałem takie postacie jak Hogan, czy Abyss
Po tym, gdy się dowiedziałem kto to, to tak właściwie przyznaję wam rację. Ja pamiętam jeszcze czasy, gdy Aries wcześniej walczył w TNA (przed odejściem do ROH), tak więc jego powrót do Dixielandu przyjąłem bardzo dobrze i był to jeden z powodów dla których sięgnąłem do Destination X (a było to jedno z dwóch PPV TNA, które w 2011 widziałem).
Co do dalszych rzeczy omawianych, to nawet nie ma czego komentować moim zdaniem
Raport Roku:
Mr. Anderson pokonuje Matta Morgana w walce o pretendenta do tytułu, by chwile później odebrać pas Hardyemu (Wszystko na jednej gali – Genesis)
Alberto Del Rio wygrywa Royal Rumble
Rock wraca do WWE. Rozpoczyna się storyline z Cena
Z True Long Island Story jako promocja swojej własnej osoby poza WWE
Jeff Hardy w tragicznym stanie podczas Main Eventu gali PPV – Victory Road
Sting wraca do TNA i zgarnia złoto
Edge wakuje tytuł i kończy kariere
Debiut Sin Cary
Tough Enough
Śmierć Macho Mana
Słynne promo CM Punka
HHH na stanowisku COO w WWE
CM Punk odchodzi z pasem WWE
Destination X jako próba odbudowy dywizji X-Division
Bound for Glory Series
Miz i R-Truth łączą siły przeciwko nowemu zarządcy WWE
Roode odsunięty od pasa na rzecz promocji “dobrego Hulkstera”
Face Turn Hogana
WWE w Polsce
WWE Network
Wrestler Roku: Del Rio, Edge, Rhodes, Christian, R-Truth, CM Punk, Mark Henry, Miz, John Cena, Randy Orton, Dolph Ziggler, Daniel Bryan, Zack Ryder… … Robert Roode, Kurt Angle, James Storm, Austin Aries, Sting, Bully Ray, Jeff Hardy
Smialo mozesz/mozecie probowac ulozyc swoja, i zobaczyc czy pokryje sie z nasza.
Dokładnie takie były moje kryteria. Co z tego, że nie lubię ani The Miza (3 na mojej liście), ani Alberta (2 na mojej liście), skoro po prostu obiektywnie rzecz biorąc wymiatali oni w tym roku? Federacja ich bardzo promowała, czyli to raz. Dwa - zaimponowali po prostu swoimi umiejętnościami. No i trzy - ich postacie przynajmniej W JAKIMŚ momencie AD 2011 były ciekawe bądź brały udział w przynajmniej dobrych storyline'ach.
Orton na przestrzeni tego roku był generalnie nudny, to fakt. Jednak odczułem wrażenie, że mimo wszystko w kwietniu, maju i czerwcu jego program z Christianem (kiedy była niesamowita posucha w WWE) grał pierwsze skrzypce. Poza tym - znakomita walka na Over the Limit. No i cholerny push i osiągnięcia.
Oczywiście, że to nie robi z niego w jakikolwiek sposób wrestlera roku (broń Boże), ale myślę, że miejsce 10 (czyli te, które ja mu osobiście wystawiłem) dobrze odzwierciedlałoby to, co summa summarum postać Vipera prezentowała przez cały ten rok. Siedemnastka i uplasowanie go niżej od Henry'ego, Rydera czy... Edge'a (rly? RLY?!) jest dla mnie troszkę niedorzeczne.
Tzn. wszyscy zawodnicy, którzy wygrali Wrestlera Miesiąca, dostali się z marszu do całego tego zestawienia. Resztę Nikodem dorzucił sam. Zresztą był problem ze skompletowaniem całej dwudziestki i na początku tylko dziewiętnaście nazwisk było pewnych - Hardas był tylko nieśmiało wspominany (a i tak moim zdaniem niesłusznie - ale okej).
Pretensje proszę zgłaszać do prowadzącego
.
Proszę bardzo. Myślę, że N!KO się nie obrazi jak skopiuję jego wiadomość na GG, którą mi przesłał.
Zwracam uwagę na punkt o Destination X i "odbudowę dywizji tag team"
.
Dobra praca redaktorska i dobre gadanie o o naszej pasji przez około 2 godzin. Tylko niektórzy partycypujący w dyskusji krzyczeli tam jak dzieci z podstawówki.
Mówiłem, żeby nagrać bez N!KO
Czekam az z ciekawoscią az Ghostwriter wybuchnie i rozjebie wszystkich ktorzy mu ciągle przerywają kiedy gada. Azchce to usłyszec !!!
A wiesz, ze ja dopiero to zobaczylem, jak maly chcial liste. Na szybkosci wypunktowalem i tak zostalo. Vercyn tam smieszkowal z tego podczas audycji, a ja nie mialem pojecia o co mu chodzi.
...albo do tych, ktorzy mu uparcie przeszkadzaja, i nie daja dokonczyc wstepu.
Juz widze ta pasjonujaca audycje
Wydarzeń roku nie będę układać w swoje TOP 20, bo po prostu mi się nie chce
Poza tym jest tam trochę zdarzeń z TNA, których nawet nie widziałem na oczy, a wrestlerów jeszcze jakoś dam radę ustawić, patrząc na to co zdobyli i jak ważnymi postaciami byli w TNA (chociaż właśnie przez to, że TNA nie oglądam, to będą oni pewnie gdzieś na tyłach mojej listy).
20. Jeff Hardy
Dla mnie, czyli tylko przeglądającego wyniki w TNA postać Jeffa w tym roku to bardziej skandale i chyba tylko z tym będzie mi się kojarzyć w tym roku. Szkoda, bo TNA wyraźnie chce stawiać na jego postać, a on w taki głupi sposób marnuje (a może marnował) sobie karierę.
19. James Storm
Jego postać zawsze będzie kojarzyć mi się z jakimś tagiem. Wcześniej pamiętałem go z AMW, teraz z Beer Money. I choć wiem, że robi teraz karierę solową, a wiele osób widzi w nim duży potencjał, to dla mnie to nadal osoba, powiedziałbym ze zbyt małą siłą przebicia.
18. Bully Ray
No i znów postać z TNA. Na pewno fajnie, że Bully Ray odrodził się w nowym gimmicku, jednak to nadal za mało w moich oczach. Jednak w WWE takie postacie jak Truth, czy Henry, po zmianach charakterów znaczyły od razu dużo więcej w federacji i ocierały się o pasy (no chyba, że Bully Ray otarł się kiedyś o pas, ale o tym nie pamiętam jak widać).
17. Edge
Pierwszą postacią z WWE jest Edge. Wszystko przez to, że występował tak mało czasu, bo gdyby nie koniec kariery, to pewnie cały czas byłby bardzo ważną postacią w federacji i stawialibyśmy go o wiele wyżej.
16. Zack Ryder
Raz zdobyty US Title, to dla mnie za mało, żeby Rydera stawiać gdzieś na wysokich pozycjach. To, że znalazł na siebie pomysł jakimiś filmikami kompletnie mnie nie przekonuje. Zresztą kłóciłem się już na ten temat wiele razy na forum i nie mam zamiaru robić tego jeszcze raz. Po prostu Zack kompletnie mnie nie przekonuje.
15. Kurt Angle
Tak jak mówiliście już w AM, Kurt to nadal bardzo dobry zawodnik. Daję go tu, bo po prostu w tym miejscu wśród zawodników TNA go widzę, a tak jak pisałem, raczej wyżej chce dawać zawodników WWE.
14. Sting
Był raczej ważną postacią w TNA, zwłaszcza po przemianie w Jokera. Niestety coraz rzadziej chcemy oglądać go w ringu, bo tam raczej jest słabo. Nie zmienia to faktu, że Sting dwa razy był mistrzem TNA oraz brał udział w jakby nie patrzeć (i jakbyśmy nie wiadomo tego nie chcieli) najważniejszej walce TNA z Hoganem.
13. Mark Henry
Tak właściwie Henry tylko przez pół roku był ciekawą postacią. I to też nie przez cały czas, bo z monster-heela stał się cipo-heelem i zaczął raczej irytować. Nie mówię już o ring skillach, które cały czas były po prostu słabe.
W AM wspomnieliście o tym, że Markowi należał się główny pas federacji, za to ile lat pracował i chyba tylko hadaszyszek nie zgodził się z tą teorią. Ja również staję tu po stronie hadaszyszka, bo jeśli wrestler prezentuje się marnie i nie przekonuje nas, to nawet po 100 latach pracy w federacji nie zasługuje na darmowy główny pas federacji.
Nie zmienia to faktu, że dla mnie dobrze się stało, że Henry dostał pas, bo po 1 znalazła się osoba, która chociaż na chwilę odsunęła Ortona od pasa, a po 2 Henry jako niszczyciel był naprawdę zajebisty.
12. Robert Roode
Tak jak powiedzieliście, postać której momentum zostało zniszczone. Nie zmienia to faktu, że TNA solidnie go promowało i w końcu dali mu pas, a wcześniej był członkiem chyba najlepszego Tagu w TNA.
11. Daniel Bryan
Sam się sobie dziwię, bo bardzo lubię jego postać, ale obiektywnie patrząc, tylko ostatnie miesiące były dla niego bardzo udane. A same dobre walki, o które w jego przypadku nie musimy się martwic, to jednak trochę za mało.
10. Austin Aries
No i ostatnia postać z TNA. Już o nim pisałem, tak więc nie będę się tu wielce rozpisywać.
9. Randy Orton
Orton to bardzo ważna postać w federacji. Jak ja to mówię, w WWE są tylko dwaj prawdziwi main eventerzy: Orton i Cena. Co by nie robili, to zawsze będzie to coś bardzo ważnego, a niekiedy (zwłaszcza w przypadku Ceny) ich postacie i to co robią są ważniejsze niż aktualni mistrzowie.
8. R-Truth
Wszyscy wiemy, że po heel turnie jego postać ożyła. Stał się jedną z najfajniejszych postaci w WWE i wielka szkoda, że jest znów facem. Jego postać jest jednak doskonałym przykładem, że praktycznie z każdego można zrobić niesamowitą postać, jeśli tylko da się jej odpowiedni gimmick.
7. John Cena
Patrząc na ranking przedstawiony u was, Cena u mnie jest dość wysoko. Uważam jednak, że zasłużenie. Przecież John, to nadal bardzo ważna postać w federacji. Nawet jeśli nie jest mistrzem, to i tak prowadzi najważniejsze storyliny w rosterze. Może i większość razy przegrywał swoje feudy, to tak jak mówiłem, były to jednak najważniejsze feudy w federacji.
6. Rhodes
Cody niewątpliwie zaimponował mi w tym roku. Na pewno zyskał w moich oczach o wiele bardziej niż w poprzednim roku, gdzie też zauważyłem progres, ale jednak nie był on dla mnie tak imponujący jak w tym roku i nie widziałem w Codym przyszłości WWE. Jeśli chodzi o ten rok, to na pewno na plus przywrócenie pasowi IC wartości.
5. Christian
Długo się zastanawiałem, czy to nie za wysokie miejsce. Christian był jednak bardzo ważną postacią w tym roku. Zdobył dwa razy mistrzowski pas, prowadził w miarę fajny feud z Ortonem, wykręcił parę niezłych walk, a jego postać była niesamowicie wielbiona przez fanów (wystarczy przypomnieć sobie szybką stratę pasa na rzecz Ortona i tą burzę na forum). Wiem, że jako heel ludzi już nie zachwycał, ale ze mną było inaczej. Tak więc mogę powiedzieć, że postać Christiana podobała mi się praktycznie przez cały 2011 rok.
4. Ziggler
Mój ulubieniec i tak jak w przypadku Rhodesa przyszłość federacji. Zresztą, porównania do Rhodesa na tym się nie kończą. Podobnie jak Rhodes spowodował, że midcardowy pas zyskał bardzo wiele prestiżu. Pytanie, dlaczego jest on wyżej od Codiego? Nie ukrywam, że było tu trochę patrzenia na to, kogo bardziej lubię
Gdybym miał jednak znaleźc jakiś argument, to powiedziałbym, że Ziggler jest lepszy w ringu, a na pewno zrobił więcej dobrych pojedynków w tym roku.
3. The Miz
W Attitude Awards wybrałem go heelem roku 2011 i tak właściwie mógłbym napisać to, to co tam. Praktycznie poza okresem feudu z Rileyem, ciągle był ważną postacią na RAW. W rok 2011 wszedł z pasem WWE, obronił go na WMce i ogólnie przez bardzo długi czas go trzymał. Po tym połączenie sił z Truth i także granie pierwszych skrzypiec szukając konspiracji na RAW
2. Del Rio
Tu też postać, którą bardzo lubię, ale nie uważam, że jego miejsce jest w jakimś stopniu przesadzone. W końcu Del Rio wygrał praktycznie wszystko co mógł. Royal Rumble, walizka, pas. I nawet to, że jego postać przez pewien czas była po prostu nudna, nie przeszkadzało mi by wystawić go tak wysoko.
1. CM Punk
Czy trzeba coś tu pisać? Wydaje mi się to zbędne, bo każdy wie co CM Punk zrobił w 2011 roku.