Komentujący dzisiejszą oskarową galę polscy krytycy są zgodni: większość statuetek została przyznana przez Akademię zasłużenie. Najwięcej kontrowersji budzi wśród nich brak Oskara dla Mickeya Rourke’a za jego rolę w „Zapaśniku”.

Andrzej Bukowiecki, krytyk filmowy bardzo ucieszył się z Oskara dla Seana Penna za rolę w „Obywatelu Milku” Gusa Van Santa. „Penn to aktor znakomity. Ten werdykt zdecydowanie nie jest pomyłką. I nie zaskakuje” – uważa krytyk. Przyznaje jednak, że Penn miał bardzo silną konkurencję w postaci Mickeya Rourke’a, nominowanego za rolę w „Zapaśniku” Darrena Aronofsky’ego. „Kreacja Rourke’a jest znakomita. To wielki powrót tego aktora po latach kryzysu i zapomnienia. Gdyby Rourke dostał Oscara, werdykt amerykańskiej Akademii Filmowej byłby może bardziej oryginalny” – ocenia Bukowiecki.

Z kolei Andrzej Kołodyński, krytyk filmowy z magazynu kino ocenia: – Tegoroczna gala Oscarów nie przyniosła niespodzianek; jedynym zaskoczeniem może być statuetka dla Seana Penna, który pokonał znakomitego Mickey’a Rourke’a.

„Wydawało się, że Oscara w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy dostanie Mickey Rourke za znakomitą kreację w „Zapaśniku” Darrena Aronofsky’ego. To bardzo dramatyczna rola, w której on sprzedaje swą brzydotę, fizyczność, rola bardzo odważna” – powiedział w poniedziałek PAP Kołodyński.

Mimo że sam kibicował Rourke’owi, Kołodyński przyznaje, że Oscar dla Seana Penna – za rolę homoseksualisty w „Obywatelu Milku” Gusa van Santa – nie jest złym wyborem amerykańskiej Akademii Filmowej. „Penn zagrał bardzo dobrze, stworzył przekonującą, ciepłą postać” – uważa krytyk.

Inne zdanie ma Jacek Bromski, reżyser i prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich. – Zasłużenie Oscara w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy dostał Sean Penn – uważa Bromski. „Penn to aktor wybitny. A jego rola w tym filmie była bardzo trudna”- mówi.

Penna uhonorowano za kreację w opartym na faktach filmie Gusa van Santa „Obywatel Milk”. Wcielił się tam w postać Harveya Milka, pierwszego jawnego homoseksualisty w USA wybranego na ważne stanowisko polityczne, działacza na rzecz równouprawnienia gejów i lesbijek, który został zamordowany przez konserwatywnego fanatyka w 1978 r.

PAP