”Nature Boy” Ric Flair pojawił się w czwartek w Filadelfii w słynnej ECW Arena na nagraniu kolejnego odcinka gali ROH, którą wkrótce będzie można obejrzeć na kanale HDNet. Wchodząc na ring został przedstawiony jako ”ambasador Ring of Honor” i miał krótki segment z aktualnym mistrzem ROH Jerrym Lynnem promujący zbliżającą się walkę Lynna z Austinem Ariesem. Pojawienie się Flaira w telewizji w konkurencyjnej (jakby nie patrzeć) federacji to poważny cios dla WWE, która za wszelką cenę nie chciała do tego dopuścić. Mało tego, WWE bardzo chciało zatrzymać u siebie Nature Boya i złożyło mu jakiś czas temu bardzo intratną propozycję – zanim WWE zdecydowało się powierzyć z powrotem Teddy’emu Longowi funkcję General Managera SmackDown! pierwszym kandydatem federacji do objęcia tego stanowiska był właśnie Flair. Według źródeł zbliżonych do WWE zaproponowano mu ok. 250 tys. dolarów rocznie za powrót na pełen etat, jednak Nature Boy zdecydowanie odrzucił tą ofertę, ponieważ to znacznie mniej niż zarabia obecnie imając się różnych zajęć (jest mówcą motywacyjnym dla kilku korporacji, występuje na konferencjach, spotyka się z fanami, pojawia się w niezależnych federacjach, pracuje nad reality show etc.). Tymczasem podpisując kontrakt z WWE jest zazwyczaj regułą, że federacja może zakazywać swoim pracownikom dodatkowych źródeł zarobkowania, a już na pewno występów w innych federacjach wrestlingowych.
Zupełnie na marginesie – innym poważnie rozważanym kandydatem do tej roli był Dusty Rhodes, do niedawna członek creative teamu, obecnie pracujący dla Florida Championship Wrestling. On także nie był zainteresowany ofertą z powodu konieczności ciągłego podróżowania.
Wiążąc się na dłuższy okres z Ring of Honor (ale bez stałego kontraktu – Flair podpisał na razie umowę tylko na kilka występów) Nature Boy zapewnił sobie nienajgorsze źródło pieniędzy – jak donosi Wrestling Observer Newsletter za czwartkowy występ w Filadelfii, który będzie pokazany na HDNet zainkasował od ROH 15 tys. dolarów. Federacja jest bardzo zadowolona z tego, że udało im się zakontraktować tak wielką gwiazdę i z całą pewnością będzie chciała kontynuować tą współpracę, ma jednak nadzieję, że przy okazji kolejnych występów żądania finansowe Flaira będą jednak nieco mniejsze. I co ciekawe – bardzo możliwe, że tak będzie. Flair zgodził się bowiem na współpracę z ROH, aby pomóc w rozwoju kariery swojemu synowi. Reid Flair, który na początku tego roku miał swój oficjalny debiut na zawodowym ringu miałby otrzymać szansę w Ring of Honor, aby zdobyć więcej doświadczenia poprzez pojedynki ze znacznie lepszymi wrestlerami. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jeszcze, czy Nature Boy byłby w jakiś sposób zamieszany w angle z udziałem ”młodego Flaira”, ale tak czy inaczej, zapowiada się, że jego występy w ROH potrwają jeszcze przez jakiś czas.
Kilka dni temu na temat podpisania umowy z Flairem wypowiedział się w jednym z wywiadów prezydent ROH Cary Silkin: – Mamy wielu świetnych wrestlerów, ale jestem realistą. Jeśli nie jesteś internetowym fanem wrestlingu, nie będziesz miał pojęcia kim jest Bryan Danielson, Nigel McGuiness, czy bracia Briscoe. A chcieliśmy zachęcić do naszego produktu resztę świata. Myślę, że Ric jest idealną osobą, która wykona to zadanie – powiedział
Ric Flair związał się więc z Ring of Honor, tymczasem wydaje się, że karierę w tej federacji zakończył Larry Sweeney, charyzmatyczny menadżer frakcji Sweet’n’Sour Inc. Gdy Sweeney na początku marca przestał się pojawiać na galach ROH na internetowych witrynach pojawiły się informacje, że walczy z depresją i jego szybki powrót do federacji jest niemożliwy. Po miesiącu milczenia Sweeney postanowił wyjaśnić całą sprawę, wpisując się na swoim profilu myspace.com. Larry przyznał we wpisie, że cierpi na tzw. bipolar disorder, czyli depresję maniakalną, której głównym objawem są częste zmiany nastrojów, połączone z apatią i przejściowym brakiem energii. Sweeney cierpi na to schorzenie od 18. roku życia, jest to efekt wypadku samochodowego, do którego doprowadził w wieku 16 lat, gdy wbił auto w drzewo omal się nie zabijając.
Jak pisze Sweeney, jest bardzo niezadowolony z postawy Cary Silkina i RoH. ”Mimo moich osobistych problemów nigdy nie zdarzyła się sytuacja, w której nie byłbym w stanie wystąpić na ringu” – pisze. Dodaje, że na 48 godzin przed galami w Pittsburgu i Nowym Jorku powiedziano mu, że jest zawieszony, a mimo jego chęci do występu w Houston, gdzie gala RoH odbyła się na początku kwietnia, także usłyszał, że nie jest mile widziana. Jak dodaje, nie został jeszcze oficjalnie zwolniony przez federację i czeka niecierpliwie, aż cała sytuacja się wyklaruje. Jednocześnie nie zamierza on kończyć swojej przygody z wrestlingiem i dalej walczy w federacjach niezależnych.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.