DVD poświęcone rodzinie Hart będzie zatytułowane „Hart and Soul: The Hart Family Anthology.”

Randy Orton zagra w filmie. Będzie on nosił tytuł „Big Red” i opowie o chłopcu, który dorastał w realiach lat 60. XX wieku. Nie wiadomo na razie w jakiej roli pojawi się wrestling.
WWE podpisało umowę z Samuel Goldwyn Films, wedle której do 2012 roku ma powstać 9 filmów sygnowanych przez WWE. Federacja ma nadzieję, że będzie mogła wykorzystać „dzieła” puszczając je na własnym kanale.

Jak mówią pogłoski, John Cena zmaga się ponoć nie tylko z bólem pleców, ale pojawił się również ból w okolicy ramienia, czyli miejsca jego przedniej kontuzji. Nie wiadomo na razie, jak bardzo poważne są dolegliwości.

Za kilkanaście dni zostanie wyemitowana walka, która odbyła się na tapingu FCW – Bryan Danielson vs Kaval. Pojedynek trwał 10 min i zebrał bardzo dobre recenzje.

A na koniec informacja na temat kolejnego kontrowersyjnego zachowania Randy’ego Ortona. Tym razem „Viper” wściekł się niemiłosiernie na Kofi’ego Kingstona, co zresztą można było zobaczyć oglądając walkę tych zawodników na Raw w zeszłym tygodniu. Oglądając galę słychać jak Randy dwukrotnie krzyczy w kierunku Kingstona „Stupid!”. Okazuje się, że nie było to zachowanie zgodne ze skryptem walki, lecz prawdziwa złość wrestlera. Wszystko dlatego, że Kofi pogubił się w fazie końcowej walki. Finisz miał zawierać nieudaną próbę kopnięcia w głowę przez Ortona, przejście do Trouble in Paradise, które również nie doszłoby do celu, a następnie kontrę i RKO. Reprezentant Ghany zapomniał jednak o dwóch pierwszych manewrach i to doprowadziło do takiej złości Randy’ego.

Wiadomo tylko, że ten temat nie pojawił się nawet w szatni po tej walce.
Trudno powiedzieć czy brak echa tego zdarzenia na zapleczu to efekt bardzo wysokiej pozycji Ortona w federacji czy po prostu uznane zostało to za coś niewartego uwagi.

Pojawiła się też informacja, że prawdopodobnie po tym „incydencie”, jedna z gwiazd zażądała przystopowania pushu dla Kingstona, jednak w 100% nie możemy potwierdzić, że zrobił to Randy.