Od kilku miesięcy panuje nerwowe wyczekiwanie, kiedy do WWE powróci Ric Flair. Wcześniej pojawiło się pytanie „czy powróci?”, ale w ostatnim czasie wszyscy pytają o konkretną datę. Dodatkowo atmosferę podsycają różne plotki o objęciu przez niego funkcji Generalnego Managera, o zostaniu managerem Dolpha Zigglera, o jego powrocie po zakończeniu procesu na linii WWE-TNA, o dołączeniu jego córki Ashley do rozwojówki WWE. Każdy oczekuje już, aby ten napompowany balon wreszcie wybuchł i aby Nature Boy wniósł trochę świeżości do tej dusznej federacji. W międzyczasie pojawił się wywiad z Flairem, z którego można wywnioskować, że Syn Marnotrawny powróci kolejny raz do swojego Ojca. Sami możecie to ocenić – zapraszam do zapoznania się z tym wywiadem, który ukazał się na WrestleNewz, a także w polskiej wersji na naszym portalu!

Cytat:

WN: W jaki sposób udało Ci się prawie unikać kontuzji przez wiele lat ciągłego walczenia w ringu?
RF: Dzięki opatrzności boskiej. Przecież przeżyłem katastrofę samolotu w 1975 roku. Dwukrotnie zostałem porażony piorunem i wciąż żyję.
WN: Tylko Nature Boy jest w stanie przetrwać dwukrotnie porażenie piorunem…

Zapraszam – https://www.wrestling.pl/ric-flair-teraz-pewnie-bylbym-w-wiezieniu.html