VOC Nation, przeprowadziło wywiad z Telewizyjnymi mistrzem TNA, członkiem Aces & Eights, DeVonem, który odkrył kulisy prowadzenia tego storyline’u.
„Ludzie i fani, którzy mnie znają, wiedzą jak wierzącą jestem osobą, więc kiedy mówie, że przysięgam na Boga, że nie była to część planu, to tak właśnie jest. W zeszłym roku, 29 sierpnia, wygasł mój kontrakt z federacją, a ja odszedłem. Nie tyle przez niezadowolenie z zarządu, ale samego przebiegu tej umowy.”
„Odsunąłem się od biznesu na 2 i pół, 3 miesiące. Nie miałem zamiaru wrócić. Wielu ludzi jest przekonanych, że to była część historii, ale nic z tych rzeczy. Jedynie zostało to przedstawione w taki sposób. Jeśli słyszeliście proma, jakie wygłaszałem w tamtym okresie, o federacji i moich uczuciach do niektórych indywidualności, słowa płynęły prosto z serca. Zawsze mnie uczono, że jeśli wypowiadasz się o jakiejś osobie w wrestlingu, to nie jedź z przygotowanego skryptu. Wtedy TNA mnie w ogóle nie obchodziło. Dostałem szansę wyrazić swoje uczucia, i ją wykorzystałem.”
„Nie sądze, że Bubba był planowany. W tym sęk, że chyba nic nie było. Wszystko wyszło naturalnie. Gdy ja zostałem ujawniony jako członek Asów, naturalną koleją rzeczy, wydawało się dorzucenie Raya.”

King Mo ma walczyć w letnich galach Bellatora, co odsunie w czasie, jego występy dla TNA. Zarząd Spike TV, myślał, że będzie więcej czasu, ale plany zostały pokrzyżowane, gdy Król nie wygrał turnieju w wadze pół-ciężkiej.
Wszystko wskazuje na to, że stacja telewizyjna, robi wszystko, żeby wyłożyć Lawalowi title-shota na tacy.