Wczoraj operację prawej dłoni przeszedł WWE Hall of Famer, Gerald Brisco.

Prezydent UFC, Dana White wbił szpilkę w WWE informując w jednym z programów stacji Fox Sports, „Crowd Goes Wild”, że wcale ich nie nienawidzi, a sama federacja jest jedną z tych rzeczy, które ogląda się do czternastego roku życia, by potem przenieść się do prawdziwych walk.

Pod koniec ubiegłego tygodnia aresztowany został Michael Droese. Jako powód wymienia się nielegalną sprzedaż leków przeciwbólowych policyjnemu informatorowi. Zawodnik, który w WWE pracował jako Duke „The Dumpster” Droese, miał na początku lipca sprzedać informatorowi oksykodon i buprenorfinę. Droese został aresztowany w piątek, jednak opuścił areszt po wpłaceniu kaucji w wysokości 10 tysięcy dolarów. Przed całym zajściem pracował jako nauczyciel w McMinnville, Tennessee, gdzie został zatrzymany i zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków.

Powód, dla którego Jack Swagger opuścił zeszłotygodniowe gale WWE w Kanadzie był związany z jego przeszłością – Swagger oskarżony został o posiadanie marihuany, co uniemożliwiło mu przekroczenie terytorium Kanady. WWE całe to wydarzenie podciągnęło pod storyline, informując, iż Jack nie chciał pojawić się na galach w Toronto i Ottawie, ponieważ jest prawdziwym Amerykaninem.

Obecne plany dla Ricardo Rodrigueza zakładają pozostanie Ricardo u boku Roba Van Dama do czasu, aż RVD uda się na przerwę. Kiedy to nastąpi, w głowach oficjeli zakiełkował pomysł, aby połączyć Rodrigueza z powracającym Reyem Mysterio.

Kontrakt rozwojowy z WWE podpisał Shawn Spears. Nazwisko tego pana nie powinno być obce szerzej zorientowanym fanom, bowiem Shawn pracował już kiedyś w OVW, a następnie w ECW jako Gavin Spears, nim doszło do jego zwolnienia. Kilka miesięcy temu wziął udział w obozie treningowym WWE.

Dobra wiadomość dla fanów Marka Henry’ego i CM Punka. Powrót tego pierwszego awizowany jest w każdej chwili, niewykluczone, że pojawi się już na najbliższym Raw. Jeśli chodzi o Punka, jego pojawienie się jest pewne już w poniedziałek, kiedy to Raw zawita do Chicago.

W trakcie Comic-Con Kevin Nash powiedział, iż uważa, że on i Scott Hall powinni zostać dodani do WWE Hall of Fame. Nash przyznał też, że nie było żadnych rozmów w sprawie wprowadzenia The Outsiders do galerii sław.

Hacksaw Jim Duggan w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że potrzebuje wielu skomplikowanych operacji, aby jego ciało mogło odpowiednio zacząć funkcjonować. Duggan poinformował, że nabawił się urazu w kwietniu, ale operacja odbędzie się dopiero w grudniu, aby mógł wziąć udział w zaplanowanych wcześniej eventach na scenie niezależnej.

Chris Jericho w trakcie rozmowy z reporterem Cleveland’s WOIO-TV został zapytany o jego odczucia, odnośnie pracy z młodymi talentami. Y2J porównał to do pracy na planie filmowym, mówiąc, że gdyby wziął udział w filmie Spielberga i nie pasowałoby mu odegranie jakiejś sytuacji, wówczas wyleciałby z planu, a ci zatrudniliby innego aktora. Podobnie sytuacja ma się w WWE, gdzie wraca na kilka miesięcy i praca z młodymi talentami sprawia mu dużo frajdy. Jericho pokusił się nawet o barwne określenie twierdząc, że jest kuloodporny i porażki tak naprawdę nie robią wielkiej różnicy, jeśli chodzi o całokształt jego postaci. Chris przyznał, że lubi wygrywać, ale nie jest gościem, który przychodzi i mówi „muszę wygrać!”. Jericho chciałby wygrywać, ale jeśli Vince twierdzi inaczej, wówczas tak się dzieje.

Kolejna wypowiedź, tym razem należy do Curtisa Axela, który zapytany został przez dziennikarza The State Journal-Register o to, jakie odczucia towarzyszą mu w odgrywaniu roli złego gościa. Axel przyznał, że uwielbia to, bowiem daje mu to możliwość poczucia wolności, robienia dosłownie tego, na co ma ochotę. Ponadto, motywuje go reakcja publiki, która buczy na niego i wykrzykuje różne obelgi. Nie mogło również zabraknąć pytań o wygranie tytułu Interkontynentalnego i konotacji rodzinnych. Jeśli chodzi o IC Title, Axel przyznał, że było to spełnienie jego marzeń, a kiedy sędzia wręczył mu pas i uniósł jego dłoń do góry, walczył sam ze sobą, by nie uronić łez, które napływały mu do oczu. Zapytany natomiast o to, jakie to uczucie być wrestlerem trzeciej generacji, Curtis przyznał dyplomatycznie, że to zawsze duża odpowiedzialność być synem kogoś takiego, jak WWE Hall of Famer Mr. Perfect, ale nigdy go to specjalnie nie stresowało: stara się po prostu zawsze wykonywać swoją pracę najlepiej jak tylko potrafi.

Poznajecie tę byłą divę WWE?

Spoiler