Z początku mówiło się, że „diabłem”, który stoi za poczynaniami Bray’a Wyatta będzie Vince McMahon, a tymczasem w tym tygodniu pojawiły się informacje, jakoby miał to być… Paul Heyman. Jest to mało prawdopodobna wersja, ale nawet jeśli tak to prawdopodobnie Heyman powróci do WWE TV dopiero pod koniec roku.
Mało klimatyczne rozwiązanie story z Big Showem podczas ostatniego Raw spotkało się ze sporą krytyką zawodników i pracowników WWE. O ile sam storyline wywierał do tej pory pozytywne odczucia to panuje przekonanie, że program ten w każdym tygodniu jest zmieniany, przez co tak naprawdę nie ma w nim długoterminowego planu, tylko jest robiony z tygodnia na tydzień, przez co dochodzi do nieprzemyślanych decyzji. Aktualnie w trakcie tego storylinu doszło do tylu niespodziewanych zmian, że nikt nie wie już jak dalej potoczy się ten program, aczkolwiek wszyscy są pewni że jego finałem będzie feud Vince’a McMahona z Triple Hem w trakcie Road to WrestleMania XXX.
R-Truth jest nieobecny na galach WWE od 21 października, ponieważ miał przejść ostatnio jakąś operację w obrębie jamy ustnej. Co ciekawe samo WWE jest złe na zawodnika, ponieważ mieli oni jakieś wstępne plany wobec Trutha na Hell in a Cell PPV, w związku z czym chcieli by Truth zaczekał z zabiegiem, jednak czarnoskóry zawodnik nie zamierzał czekać. Dlatego też na zapleczu mówi się, że notowania R-Trutha mogą w związku z tą sytuacją znacząco spaść.
Spadają również notowania Curtisa Axela, który prawdopodobnie pożegna się z Paulem Heymanem, a jeszcze w listopadzie straci pas Interkontynentalny. Pytaniem pozostaje jedynie na rzecz kogo i tu wymienia się dwóch zawodników: Dolph Ziggler i Big E Langston. Nie wykluczona jest opcja Triple Threat Matchu o pas Interkontynentalny na Survivor Series: Curtis Axel vs Dolph Ziggler vs Big E Langston.
Na oficjalnej stronie WWE odbywa się obecnie głosowanie w którym fani mogą wybrać najgorętszą parę w historii. Na razie ze znaczącą przewagą prowadzi para Edge-Lita, a za nimi plasują się Daniel Bryan z AJ Lee oraz Randy Savage z Miss Elizabeth.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.