Na najbliższym Raw nie będzie jeszcze Brocka Lesnara, ale zabraknie znów także Johna Ceny, który powrócił na plan filmowy „Trainwreck”. Wobec takiego obrotu spraw w poniedziałek promocja walki o główny pas na SummerSlam będzie spoczywać na barkach tylko i wyłącznie Paula Heymana.
Cena i Lesnar zjawią się dopiero 11 sierpnia, na ostatnim Raw przed SummerSlam, gdzie dojdzie do jedynej konfrontacji przed wielkim pojedynkiem obu zawodników.

Na Raw 11 sierpnia zapowiedziany jest również Hulk Hogan, który prawdopodobnie zjawi się na gali by włączyć się do promocji którejś z walk na SummerSlam. Nie wykluczone jest również, że „Hulkster” zjawi się także na największej gali lata w WWE.

Barbie Blank (znana z występów w WWE jako Kelly Kelly) poinformowała na Twitterze, że zaręczyła się z gwiazdą NHL, Sheldonem Souray’em.

WWE zamieściło na YouTubie ogłoszenie przez Triple H’a NXT Takeover 2, które miało miejsce podczas ostatnich tapingów.

A tutaj najnowsze „JBL & Cole Show”:

Po zakończeniu tapingów NXT, Prince Devitt zrobił sobie fotkę z w ringu z Triple H’em:

A na koniec fragmenty wywiadu z Hulkiem Hoganem, który przeprowadzili Doug Mortman i Dave Lagreca dla „Busted Open”.
O segmencie z The Rockiem i Stevem Austinem, otwierającym WrestleManię XXX: Cóż, to było mocne. Byłem częścią szaleństwa z Muhammadem Ali i Mr.T, ale potem przeskakujesz do przodu do WrestleMani 30, z Hulkiem Hoganem powracającym do domu, czyli WWE, gdzie zaczynałem to wszystko z Vincem. Przeskakując do przodu o 30 lat, nie wiedząc czego się spodziewać, jak wiele było tam energii, jak bardzo fani przywitają Hulka Hogana i że pospadają im z wrażenia buty. A żeby to jeszcze przebić, Vince McMahon zastosował swój stary trik, puszczając tam Rocka i Austina, co było już szczytem szczytów, bracie. Energia tam panująca była niesamowita. Patrząc na to teraz, żałuję, że nie uderzyłem z zaskoczenia Stone Colda i nie zakończyło się to 3 way death matchem, w którym mógłbym ich obu pokonać.
O zakończeniu serii Undertakera: To był WrestleMania moment, który może się równać ze slamem na Andre The Giancie. Siedziałem sobie przy bufecie z kubkiem kawy i ze swoim synem Nickiem oglądałem walkę, gdy on spytał kto wygra. Odparłem, że oczywiście Undertaker. Gdy Brock go pokonał można było poczuć jakby 80 000 ludzi zebrało się na pogrzebie. To było coś, czego nigdy nie zapomnę.
O Brocku Lesnarze i Johnie Cenie: Cóż, Brock to fenomen. Jego zdolności przekraczają wszelkie granice, ale trzeba zdać sobie sprawę, że to John Cena jest prawdziwym gościem. To on jest fundamentem całej firmy. To on jest gościem na którym oni polegają, a jego nastawienie to po prostu miłość do tej organizacji. On kocha być w trasie, a wrestling po prostu ma we krwi. I to, że jest tak wdzięczny, nawet gdy jest zmęczony, niewyspany i głodny, a przychodzą dzieciaki z Make-A-Wish choć na pięć minut, a on potrafi spędzić z nimi cały dzień. Ma wyraźnie uporządkowane priorytety. Co by się nie stało, bez względu na to czy wygra czy przegra, to wciąż on jest prawdziwym gościem. Dla mnie, choć spędziłem tu wiele czasu i sporo zrobiłem by pomóc temu biznesowi, wypadam wciąż blado przy tym co robi John Cena. Moim zdaniem John Cena jest najwspanialszym mistrzem WWE w historii. Jeśli Brock Lesnar wygra, to może i będzie to mądre pod kątem storylinu. Mam tylko nadzieję, że wie w jakie buty się pakuje. Nie sądzę by Cena gdziekolwiek się wybierał. Może sam tam wyjdę i przywalę Brockowi krzesełkiem, tylko po to by nie wygrał.
O Stingu w WWE: Zadebiutował na Comic Con i wszystko poszło bardzo dobrze. Spotkałem go już na lotnisku, bo wszyscy lecieliśmy tym samym lotem. Powiedziałem mu, że on musi jeszcze zawalczyć i to coś, co po prostu musi się wydarzyć. On nigdy nie spełnił się na wielkiej scenie. Bez obrazy dla jego osiągnięć, ale on zawsze był typem południowego wrestlera i był z NWA lub WCW. Teraz musi pokazać coś dużego. Wciąż ma to coś, może walczyć i jest popularny. Jeśli nie z Undertakerem, to powinien zawalczyć z Ceną. To byłaby walka. Musi się tam zjawić i podkreślić swoją markę. Nie może się skończyć tylko na grze czy figurce.

AJ Lee na zapleczu Smackdown: