Jak informowaliśmy wczoraj, TNA potrzebuje sporego zastrzyku gotówki, by móc zrealizować galę Bound for Glory oraz tapingi Impact Wrestling. Wspomniane zostało także to, że WWE prawdopodobnie jest jedynym wyjściem z sytuacji, jaka spotkała federację z Nashville. Oznaczałoby to koniec podobny do tego, jaki spotkał WCW w 2001 roku.
Wspominaliśmy też, że obecny prezydent TNA Billy Corgan ma mało czasu na przygotowanie swojej oferty wykupienia federacji oraz że proces ten mógłby trwać nawet tygodniami.
Warto zaznaczyć, że jeśli Corganowi udałoby się wykupić TNA, to federację czekałaby gruntowna restrukturyzacja, a także zmiana nazwy. Corgan powiedział o tym w ramach ostatniego wywiadu dla ESPN i uważa również, iż po takim wydarzeniu federacja zaczęłaby od nowa i, według Niego, nowa nazwa byłaby tego idealnym odzwierciedleniem.
Kolejnym problemem jest jednak fakt, że TNA wciąż tonie w długach, o których wspominaliśmy na łamach portalu w zeszłym roku. Wysokość tego zadłużenia może być większa nawet od najhojniejszej oferty zakupu federacji.
O sytuacji będziemy informować w miarę jej rozwoju.


Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.