Może ostatnio bywaliśmy rzadko, ale WrestleMania 34 to dobry powód na jakiś live. Nie wiem, czy nazywać to powrotem, ale wszyscy doskonale widzą, że powoli usypiamy giganta (smutna minka). Dlatego tym bardziej warto być, póki ten stwór jeszcze oddycha, bo nikt nie wie, ile paliwa tam jeszcze zostało w baku (druga smutna minka).
Na pewno będzie N!KO, na pewno będzie Schoop. Monika ma spiąć poślady, żeby też wygospodarować sobie czas.
Omówimy kartę – powiemy co było dobre, a co WWE zrobiło źle. Zahaczymy też o TakeOver, od którego będzie nas dzielić parę godzin.

Sobota – godzina 16.00