Uwaga! Paczka zawiera otwarte spoilery ze SmackDown!

Choć Steve Austin raczej nie wróci oficjalnie na ring na WrestleManii, to Hall of Famer nie próżnuje i mocno przygotowuje się kondycyjnie, bowiem segment z Kevinem Owensem nie oprze się wyłącznie na „szybkim Stunnerze”, tylko będzie to nieco bardziej złożony brawl. W federacji wciąż jednak liczą, że uda namówić się „Stone Colda” na konwencjonalną walkę, pierwszą od prawie dwudziestu lat.

W programie „After The Bell” Lita zapowiedziała natomiast, że pozostaje w ciągłym treningu i jeśli będzie okazja, to chętnie weźmie udział w programie, który doprowadzi do zdobycia przez nią mistrzostwa kobiet WWE po raz piąty. Legendarna zawodniczka dodała jednak, że tym razem chciałaby mieć więcej czasu na przygotowanie, niż miało to miejsce przed Royal Rumble i Elimination Chamber.

Jakiś czas temu mówiło się, że rywalem Pata McAfee na „Największej Ze Scen” może być sam Vince McMahon, lecz ostatecznie stanęło na tym, iż komentator SmackDown zmierzy się z Austinem Theorym. Dave Meltzer uważa jednak, że wciąż brany jest pod uwagę scenariusz, w którym to Theory łączy siły ze swoim szefem, aby rozprawić się z McAfeem, tym niemniej istnieje większe prawdopodobieństwo innej roli McMahona, a mianowicie obecność w narożniku swojego młodego pracownika.

—

Pete Dunne połączył siły z Sheamusem i Ridge’em Hollandem, stając się tym samym członkiem głównego rosteru. Problem polega jednak na tym, że WWE zmieniło jego ring-name i zawodnik od tej pory znany będzie jako… Butch. Drogie czytelniczki, drodzy czytelnicy – wybaczcie mi brak profesjonalizmu, ale decyzji tej nie potrafię skomentować inaczej niż zwykłym „XD”.

Na SmackDown doszło do groźnie wyglądającej kontuzji Big E’go, który podczas walki w drużynie z Kofim Kingstonem przeciwko Ridge’owi Hollandowi i Sheamusowi doznał złamania karku. Sam zawodnik w swoim stylu pozostaje optymistą co do swojego stanu zdrowia, ale wiele wskazuje na to, że sytuacja ta popsuje federacji plany na WrestleManię, na której miało dojść do walki The New Day z Sheamusem, Hollandem i Pete’em Dun… tzn. Butchem.

Podczas gali starli się również ze sobą Charlotte Flair oraz Ronda Rousey, a także Austin Theory i Pat McAfee, Brock Lesnar zaś gonił Paula Heymana, ale go nie dogonił, bo adwokat Romana Reignsa uciekł z areny samochodem. Sam „Tribal Chief” nie zaszczycił nas wczoraj swoją obecnością.

Ricochet obronił tytuł Interkontynentalny w batalii z Samim Zaynem. I to by było na tyle.

YouTube player