Prawda czy fikcja? #2

1. Zrobienie osobnych PPV sprawi, ze gale beda ciekawsze.



- PRAWDA

Czy bedzie ciekawsze to sie okaze, na pewno buy rate gali duzo straci na organizowaniu oddzielnych PPV. Na jednym z zachodnich serwisów internetowych poswieconemu wrestlingowi (niestety nie pamietam adresu) przeprowadzono ankiete. Tematem tejze ankiety bylo wlasnie PPV grupy RAW, a pytanie brzmialo "Czy bedziesz zamawial Bad Blood w systemie PPV". Wiekszosc glosujacych i mam tu na mysli duza wiekszosc, zdecydowanie zaprzeczyla ze jest zainteresowana ta, czy inna gala przeprowadzana tylko przez jeden roster. Wyniki na pewno nie oddaja pelnej prawdy ale na pewno daja do myslenia. Co ciekawe i bardzo mnie to cieszy, WWE zdaje sobie sprawe, ze fani sa niechetnie nastawieni do placenia takiej samej stawki za gale, która jest pólproduktem. Co mnie w tym cieszy? To ze WWE na wszystkie mozliwe sposoby bedzie chcialo uatrakcyjnic ta gale, czego najlepszym przykladem jest (juz potwierdzone) pojawienie sie Foley'a. Poza tym, jest jeszcze jedna rzecz, która jest wazna dla atrakcyjnosci widowiska a o której zapomnialem wspomniec. Jest nia czas... czas miedzy jednym PPV a drugim. W koncu bedzie mozna przeprowadzic jakis sensowny feud, którego kulminacje zobaczymy wlasnie na PPV. Stwarza to nowe mozliwosci dla writerów i bookerów. Nikt (Vince) nie bedzie stal nad nimi z batem i popedzal jak pastuch wyprowadzajacy krowy na pastwisko. Moze dzieki temu nie beda im przychodzic glupie pomysly na angle jak to sie im zdarzalo wczesniej. Kolejna sprawa sa gwiazdy, a raczej ich brak. Ile to razy plakalismy ze nasz kochany RVD zamiast prac komus tylki na gali calowal dzieci w restauracji "The World" (tak to sie chyba nazywa(lo)). Co prawda w tej chwili RVD jest Tag team champem, ale za miesiac moze nim juz nie byc... i co, znowu TNN bedzie mialo exclusive na pokazywanie Roba?... a przeciez RVD to nie jedyna gwiazda na RAW która wegetuje gdzies na uboczu. Osobne gale to duza szansa dla takich ludzi jak Storm, Dreamer czy tez Kane. Natomiast na PPV firmowanym przez Smackdown bedzie szansa na zobaczenie i przypomnienie sobie jak wygladaja tamtejsi cruiserzy, ale o tym pózniej. Dlatego wydaje mi sie ze te gale beda ciekawsze... moze nie dla tlumu oszolomów (wiekszosc amerykanskich fanów) który widzi niezrozumiale dla mnie upodobanie we wciskaniu "What" w kazde pólzdanie Austina (To bylo smieszne przez pierwsze kilka miesiecy... teraz tylko irytujace), ale dla tych którzy chca obejrzec dobry wrestling (a wiemy ze tacy goscie jak Storm, RVD, Dreamer sa do tego odpowiedni) obsadzony ladna otoczka.
Radziel

PRAWDA - chociaz trudno tutaj cokolwiek prorokowac... Wielkim plusem tej decyzji jest fakt, ze wreszcie bedzie czas na porzadne rozwiniecie feudów i angli... Teraz feudy te nie moga byc odpowiednio wypromowane, gdyz czas na to nie pozwala - no bo co mozna zrobic w ciagu 3,4 gal... Dlatego niektóre walki na PPV braly sie z niczego... Jednak przy chaotycznym bookingu WWE nawet rozdzielenie PPV moze nie pomóc... Duzo wrestlerów w koncu dostanie szanse na wystep na PPV, ale moga okazac sie za male... Dotyczy to szczególnie RAW, gdzie poziom walk low-carderów moze okazac sie tragiczny...
Ulvhedin

No cóz, moim zdaniem jest to niestety FIKCJA. Ale nie do konca. Jezeli chodzi o SmackDown! to jestem pewien, patrzac na wrestlerów tam wystepujacych, ze PPV tylko z walkami smacka byloby ciekawe do ogladania. Chodzi mi oczywiscie o poziom walk. Niestety Amerykanie zamiast dlugiej ciekawej walki, dajmy na to John Cena vs. Spanky, wola ogladac durne angle z Hoganem. Biorac pod uwage to, ze na SmackDown! jest obecnie mniej 'wielkich gwiazd' to wydaje mi sie, ze nie bedzie latwo zachecic marków do wykupienia gali. Jednak o poziom walk na takim PPV na pewno bym sie nie martwil. Z drugiej strony jest RAW. HHH vs Nash 2 nie jest chyba najlepszym pomyslem, chociaz bardzo chcialbym sie mylic i chcialbym, aby ten ich Hell in a Cell wypadl dobrze. Jest kilku ciekawych wrestlerów na RAW, ale jezeli mam na PPV ogladac po raz kolejny 3 Minute Warning vs Dudleyz, albo Scott Steiner vs Test, to ja dziekuje. Laczone PPV powinny byc lepsze, w koncu tam bedzie to co najlepsze z obydwu gal. Czekajmy wiec na SummerSlam.
Y2J

2. Po zrobieniu oddzielnych PPV dywizja cruiserow dostanie silnego pusha.



- PRAWDA

"Silnego" to raczej za mocne slowo, ale na pewno od teraz zawodnicy wagi lekkiej beda bardziej widoczni na galach PPV. Do tej pory okazyjnie moglismy zobaczyc walke o Cruiserweight title, teraz natomiast pojawia sie szansa, ze WWE iloscia walk Cruiserów na PPV choc troche zblizy sie do WCW. Wiem ze to malo prawdopodobne, ale co nam pozostanie gdy przestaniemy marzyc... Tak tylko dla jasnosci. Mówiac o silnym pushu dla tej dywizji, nie mam namysli odrodzenia gimmicku Reya (giant killer), ale sam fakt ze dostana jakis czas antenowy dla siebie i prowadzenie dwóch równoleglych feudów w tejze dywizji uwazalbym za wlasnie taki duzy push.
Radziel

FIKCJA - niestety, chociaz bardzo bym tego pragnal, to jednak sadze, iz cruisrzy nie dostana wiekszej szansy na zaprezentowanie swoich umiejetnosci... A szkoda... Oczywiscie beda mieli teraz zapewniona jedna walke na PPV, czasami pewnie nawet dwie, ale wg mnie to i tak zdecydowanie za malo... A ta dywizja ma bardzo duze mozliwosci, gdyz wrestlerzy w niej skupieni sa naprawde swietni... wystarczy wymienic tylko Noble'a, Mysteria, Matt'a Hardy'ego (który powienien dostac pusha jako silny mid-carder), Spanky'ego czy Tajiri'ego... Ale nie - Vince woli robic "fantastyczne" angle w stylu Mr.America....
Ulvhedin

Dywizja cruiserów ma sie nie najlepiej ostatnio. Matt Hardy jako champ jakos mi nie pasuje. No ale latwo wywnioskowac, ze na osobnych PPV cruiserzy dostana wiecej czasu aby zaprezentowac swoje umiejetnosci, wiec jest to PRAWDA. Jednak umieszczanie w tej dywizji Reya to zly pomysl, po prostu krok do tylu dla jego kariery. Proste, ze Vince lubi duzych wrestlerów, ale mysle, ze na pierwszym PPV Smacka Vengeance dla wszystkich wystarczy miejsca.
Y2J

3.Chris Benoit bylby swietnym WWE Champem.



- PRAWDA

Zalezy co rozumiemy pod slowem "swietny". Juz od dluzszego czasu wiemy (przynajmniej ja tak to widze) ze Chris jest fenomenalnym wrestlerem... nie... zaraz... to AJ Styles :). Jednak nie ma zadnych watpliwosci ze Benoit to swietny wrestler, doskonaly technicznie. Jego ciosy nie wygladaja na markowane jak u innych, a w jego oczach widac zlosc i furie. Chris Benoit to prawdziwy wojownik, jego chopsy i suplexy czuje sie az przez ekran... Jednak czy bylby materialem na mistrza WWE? Do niedawna twierdzilem ze nie. Uwazalem ze bycie swietnym mistrzem WWE nie za wiele ma wspólnego z byciem swietnym zawodnikiem. Idac tokiem myslenia ze wrestling, a dokladniej WWE to nic innego jak sports ENTERTAINMENT doszedlem do wniosku, ze dla Vinca liczy sie tylko sprzedaz PPV. Jak wiadomo amerykanscy fani prawdziwego wrestlingu to tylko maly procent fanów WWE.... Jak to mozliwe? Czyzby WWE bylo wieksze od calego rynku wrestlingowego... ano wychodzi ze tak. Wiekszosc fanów WWE nie interesuje sie za bardzo tym co sie dzieje na ringu (chyba ze to jakis Bikini Contest albo cus). Dla nich najwazniejsza jest otoczka... ta czesc dzieki której wrestling zaczal byc nazywany mydlana opera dla chlopców. Sama walka to tylko dodatek, czesto dla nich calkowicie zbedny.

Co to wszystko ma wspólnego z Benoitem... moze nic (a caly ten tekst to tylko lanie wody, które pozostalo mi jeszcze z lat szkolnych)... a moze bardzo duzo. Nie wiem czy mi sie uda wyjasnic tutaj moja wizje... nie wiem czy ona kogokolwiek obchodzi, ale i tak spróbuje. Osoba posiadajaca najwyzsze trofeum w federacji, a dokladniej w rosterze Smackdown, bo ten nas najbardziej interesuje, z racji swojej pozycji dostaje od bookerów duzo czasu antenowego, który jest przeznaczany na promosy, feudy i tego typu duperele. Zadaniem mistrza jest sprawienie aby publika go po prostu "kupila". Do tej pory myslalem ze to domena tylko takich ludzi jak The Rock, Undertaker, Austin, czy Angle. Wszyscy oprócz niezlego wrestlingu charakteryzowali sie nieprzecietna charyzma. Nie wazne czy bylo to wyrazone przez speeche, czy gesty. Kazdy z nich posiadal "cos" co potrafilo przykuc publike do krzeselek i zmuszac ja do manifestowania swojego poparcia na wszelki mozliwy sposób. Wszystko zmienilo sie gdy mistrzem zostal Lesnar taka niepozorna góra miesni. Nic nie mówil, nie mial zadnych elektryzujacych gestów, a jednak spodobal sie publicznosci. A teraz taki Benoit... fakt jest mniejszy, na pewno nie wykona F5 na Showie, ale i tak przewyzsza Brocka niemal pod kazdym wzgledem. Poza tym kiedy pojawia sie na rampie dostaje ogromny pop, a po wyrazie jego twarzy widac ze facet nie przyszedl sie bawic. Benoit w pewnym sensie jest odpowiednikiem Austina, tak samo jak Stone Cold wychodzi na ring po prostu aby komus skopac tylek i jezeli tylko dano by mu szanse na rozwiniecie jego charakteru, to ani niski wzrost, ani slabe speeche nie powstrzymalby Chrisa przed zostaniem swietnym o ile nie jednym z najlepszych w historii WWE champem.
Radziel

PRAWDA - Benoit jest swietnym wrestlerem... Nie ma co do tego watpliwosci....Moze nie jest tak over z publicznoscia jak Angle, ale na pewno bylby dobrym mistrzem jak przyjdzie czas na zdetronizowanie Lesnara... A juz na pewno kazdy wolalby go ogladac niz tego grubasa Big Showa...
Ulvhedin

Teraz musze przyznac, ze jest to zdecydowanie PRAWDA. Wlasnie teraz. Chris znacznie poprawil swoje mic skillsy, juz nie jest tak zle jak kiedys. Poza tym, czy Brock Lesnar ma rewelacyjne mic skillsy? Tez nie, wiec wedlug mnie nie jest to najwiekszy problem. Wiadomo, jakie umiejetnosci posiada Benoit. Jest w piatce najlepszych wrestlerów w WWE. The best damn technical wrestler in the world today. Kazda jego walka jest dobra, a gdy dostaje przeciwnika jak A-Train czy Big Show to bardzo sie stara, zeby walke dalo sie ogladac. Brock byl juz mistrzem dwa razy. Angle trzy razy. Benoit ani razu. Najwyzszy czas.
Y2J

4. Zlikwidowanie women's division byloby dobrym posunieciem WWE.



- FIKCJA

Na pewno wiekszosci z was spodobalby sie taki pomysl. Zapewne nie tylko ja przewijam tasme gdy widze walke kobiet, nie wiem czemu ale nie specjalnie przepadam za widokiem okladajacych sie Div. Jednakze jak bardzo kuszacy bylby pomysl zlikwidowania dywizji kobiet musze tu wstawic "falsz". Dlaczego pytacie (...jezeli w ogóle to czytacie :)). Odpowiedz jest prosta.... zlikwidujemy dywizje kobiet... i wtedy co? Przeciez nie wszystkie naraz moga byc managerkami. Zreszta likwidacja calej dywizji na pewno bylaby krzywdzaca dla takich pan jak Molly Holly, czy ostatnio nawet Trish. Ja osobiscie nie mam nic przeciwko wrestlingu kobiet, ale wolalbym aby to byl mily przerywnik, a nie koszmarna regula. Na pewno nalezaloby zniesc walki kobiet z glównych gal PPV, natomiast na galach sponsorowanych przez jeden roster, sporadycznie, raz na jakis czas dobra walka bylaby do zaakceptowania. Poza tym nalezaloby zrobic cos z WWE Womens title... ten pas nie ma praktycznie zadnej wartosci, nie wiem czy jest jakas diva z aktywnego rosteru która by go nie trzymala. Jakby tego bylo malo wlascicielka zmienia sie niemalze co miesiac co skutecznie zniecheca do sledzenia jego historii, oraz walk o niego przeprowadzanych.
Radziel

PRAWDA - Kobiety w WWE nie potrafia walczyc... Kazda ich walke szybko przewijam... I mysle, ze tak robi wiele fanów wrestlingu... Sa lepsze rzeczy jak sie chce zobaczyc fajne kobiety... Dlatego powinny zostac zdegradowane tylko do roli menadzerek, gdyz tylko tam sie jako tako nadaja... Jesli kiedys dorównaja poziomowi do wrestlerek z Japonii to nie bede mial nic przeciwko ogladaniu ich walk...
Ulvhedin

No nie wiem, powiem, ze jest to FIKCJA. Ja osobiscie nie lubie walk div, ale trzeba przyznac, ze panie sie staraja. WWE nie powinno pozbywac sie tej dywizji. To tylko przez ich zalosny booking ta dywizja jest koszmarnie nudna. No bo ile razy mozna ogladac walke Trish vs Jazz? Po pierwsze powrót Lity na pewno wniósl by troche swiezosci. Jakas nowa diva (np Gail Kim) i moze byc ciekawiej. To tylko i wylacznie wina bookingu.
Y2J

5. Zlikwidowanie KOTR jest dobra decyzja.



- PRAWDA

Bardzo lubilem King of The Ring... moze ze wzgledu na zawodnika który byl pierwszym zwyciezca tego turnieju, moze dlatego ze podczas tej gali doszlo do wielu niezapomnianych walk i momentów. Na pewno taka chwila która wszyscy znacie (a przynajmniej powinniscie) byly narodziny Austina 3:16. Natomiast jesli chodzi o walki to na KOTR 1998 doszlo do swietnego pojedynku The Undertaker vs. Mankind (Hell in a Cell). Ja osobiscie nigdy nie zapomne KOTR za street fight match Angle vs. Shane. Na pewno gdyby sie zastanowic mozna by bylo znalezc jeszcze duzo takich momentów, które pozostana w naszej pamieci jeszcze przez dlugi czas. Problem polega jednak na tym, ze w momencie podzielenia rosteru na RAW i Smackdown idea takiego turnieju przestaje byc zrozumiala (zreszta to samo tyczy sie Royal Rumble). Jakby tego bylo malo sam turniej przestal odgrywac takie znaczenie jak kiedys. Co prawda nadal zwyciezca dostaje szanse walki o tytul, ale nie jest to juz jakies prestizowe osiagniecie... przynajmniej ja mam takie odczucie.

FIKCJA - ten turniej od zawsze mial swoja tradycje... Co prawda w ostatnich latach przez durny booking WWE stracil duzo na znaczeniu.... Jednak zawsze mial swoja magie... Sluzyl do wypromowania nowych gwiazd - typu HHH, czy Owen Hart... Przy odpowiednim bookingu móglby znowu stac sie waznym turniejem federacji, no ale bookerzy tak nie sadza... Zawsze to byla pewna odmiana od normalnego PPV. A teraz tylko przy zniszczeniu formuly Survivor Series odmiennym PPV jest tylko Royal Rumble... Mam nadzieje, ze bookerzy nie wpadna na pomysl by i ta gale zlikwidowac....
Ulvhedin

Nie, nie, nie, bez cienia watpliwosci FIKCJA. Tragiczna decyzja. Turniej, który cieszyl sie ogromnym prestizem, turniej z tradycjami, turniej w którym promowano nowe gwiazdy nagle znika. Beznadzieja. Austin, HHH, Owen, Bret, Kurt, Edge, wszyscy oni zdobywali tytul króla ringu i na pewno pomoglo to im w ich karierach. Naprawde nie ma co wiecej o tym mówic. Straszny blad.
Y2J

Czekamy na wszelakie sugestie zwiazane z felietonami.
Radziel : r_godlewski@orca.mila.edu.pl
Ulvhedin : sabu@hoga.pl
Y2J : y2j@wp.pl

dodane przez Radziel, Ulvhedin, Y2J w dniu: 18-09-2007 16:23:51

Udostępnij

Komentarze (0)

Skomentuj stronę

: : (opcjonalnie) :

Reklama

Sondy

Ile federacji planujesz oglądać w 2019 roku? 1
2-3
4-5
6 i więcej
Tylko pojedyncze walki i gale
Nie będę oglądał wrestlingu

Komentarze i wyniki

Kontakt

Poznaj redakcję portalu.

Napisz do nas: redakcja@attitude.pl

Twitter

Reklamy