Magnum TA - Wielki wrestler, którego kariera została zakończona przez wypadek

Magnum TA był wschodzącą gwiazdą NWA, która miała szansę na wielką karierę. Przy odrobinie szczęścia mógł być nawet następcą Rica Flaira. W 1984, mając 25 lat, podpisał kontrakt z Jim Crocket's Promotions, czyli największą siłą w całym wrestlingu terytorialnym. W następnych dwóch latach został jednym z najbardziej lubianych face'ów w wrestlingu. To właśnie on miał zostać Hulkiem Hoganem New Wrestling Alliance, by przyciągać fanów na arenę i przed odbiorniki telewizorów.



Terry Wayne Allen (prawdziwe nazwisko) urodził się w Virginii w 1959r. Podczas uczęszczania na studia był kapitanem zespołu zapaśniczego, więc wyszkolenie techniczne było u niego na bardzo wysokim poziomie. Był bardzo miłą osobą, podobno za miłą jak na wrestlera. Swoją pierwszą walkę stoczył w wieku 19 lat. Dopiero dwa lata później przybrał pseudonim "Magnum TA", który poznały miliony. Przed podpisaniem kontraktu z JCP podróżował po całym kraju, walcząc w regionalnych federacjach. Szerszej publice dał się poznać tam, gdzie zaczynało wiele innych legend, czyli na Florydzie. Championship Wrestling From Florida była jedną z najważniejszych regionalnych federacji NWA. Zarządzający nią Eddie Graham został nawet raz wybrany na prezydenta NWA. Magnum pięciokrotnie wygrywał właśnie tam tytuły drużynowe z takimi zawodnikami jak m.in. Dusty Rhodes oraz Brad Armstrong. Na przełomie 1983 i 1984r. Magnum TA walczył także w Mid-South Wrestling i kilka razy wygrał Mid-South North American Championship. Prawdziwym przełomem w jego karierze było jednak związanie się z JCP. Dawało mu to szansę na toczenie rywalizacji z największymi gwiazdami. Należy wspomnieć, że to właśnie Terry Allen był jednym z największych wrogów grupy 4 Horsemen, która zawiązała się w środku lat 80. Do historii przeszła jego walka z Tullym Blanchardem na Starrcade 1985, gdzie zawodnicy, rywalizując o pas NWA, weszli do stalowej klatki. Jednocześnie był to I Quit Match, w którym zwycięstwo odniósł właśnie Magnum. Była to zdecydowanie walka gali, a możliwe, że najlepsza walka roku 1985. W międzyczasie otrzymał szansę zdobycia najważniejszego pasa w NWA, ale przegrał walkę z Flairem. Jego ostatnim wielkim przeciwnikiem był Nikita Koloff, który zdołał odebrać mu tytuł mistrza Stanów Zjednoczonych.

W październiku 1986r. wrestler ten był już jedną z największych gwiazd wrestlingu terytorialnego. Miał dziesiątki tysięcy fanów, otrzymał Porsche o wartości ponad 50000$ oraz zarabiał astronomiczną wówczas sumę pół miliona dolarów rocznie. Wszystko miało się jednak szybko zmienić.


14 października 1986r.


Terry Allen w zwyczajny wtorek walczył na gali w Greensboro, gdzie udało mu się pokonać Jimmy'ego Garvina. Większość wrestlerów miała swoje mieszkania w Charlotte i podobnie było z Magnumem. TA, jadąc swoim Porsche w fatalnych warunkach pogodowych, stracił panowanie nad pojazdem i owinął samochód o słup telefoniczny. Wszystko stało się w Charlotte w Północnej Karolinie, zaledwie kilka kilometrów od jego domu. Pierwotnie policja podejrzewała, że wrestler jechał z niedozwoloną prędkością, ale podczas zbierania materiałów okazało się, że Allen nie przekroczył dopuszczalnej bariery szybkości. Po wypadku Magnum pozostał w aucie na ponad dwie godziny i dopiero wtedy wezwano potrzebną pomoc. Uszkodzone zostały kręgi szyjne i lekarze z Carolinas Medical Center mieli bardzo duże wątpliwości, czy będzie mógł kiedyś chodzić. Podobno było bardzo blisko, by wypadek zakończył się śmiercią na miejscu, ale uratował go fakt, że Porsche było nowoczesne i bezpieczne. Prawa strona jego ciała została sparaliżowana i oczywiste było, że kariera została zakończona. Były to zupełnie inne czasy, a Magnum, jako czołowy Baby Face, miał wielu fanów, którzy wspierali go w tych ciężkich chwilach. Tysiące ludzi powędrowały pod szpital, a do zapaśnika trafiały kwiaty oraz listy, których nawet nie mógł wziąć do rąk.

Sama operacja trwała kilka godzin, bo lekarze musieli naprawić wszystkie szkody w kręgach, które były spowodowane uderzeniem. Przedstawiciel szpitala w pierwszym momencie oznajmił dziennikarzom, że jest szansa na to, że wrestler będzie jeszcze kiedyś chodził. Pokazuje to więc, jak poważny był jego stan. Mimo to jego fani mieli wielką nadzieję na powrót do ringu, a wszystko miały zweryfikować najbliższe dni i tygodnie. Nawet Ivan Koloff, który prowadził wtedy ostry feud z Magnumem, wyraził nadzieję, że wróci on szybko do zdrowia. Finalnie były United States Heavyweight Champion musiał zakończyć karierę, ale miał wielkie szczęście, bo mógł wrócić do w miarę normalnego życia.

Po wszystkim, gdy Terry Allen został poproszony o komentarz do wypadku, przedstawił swoją wersję wydarzeń, która była zgodna z policyjną. Stracił panowanie nad pojazdem na Sardis Road, gdzie ruch nie był duży. Zjechałem autem na drugi pas, a następnie uderzył w słup. Minęła cała godzina, gdy został znaleziony, ale wyciągnięcie tak wielkiego zawodnika z auta nie było proste. Możliwe, że gdyby trafił do szpitala zaraz po wypadku, miałby większe szanse na wznowienie kariery.

Wypadek zrobił tak wielki hałas w świecie wrestlingu, że NWA postanowiło doprowadzić do face turnu Ivana Koloffa. Naciskał na to sam Dusty Rhodes, który często pracował ze wschodzącą gwiazdą lat 80. Magnum TA pierwszy raz na żywo po wypadku pokazał się podczas Crockett Cup w 1987r. Z pomocą sędziów wszedł do ringu, gdzie objął Dusty'ego Rhodesa oraz Ivana Koloffa, którzy właśnie wygrali turniej. Przez najbliższe lata były wrestler pojawiał się jeszcze w telewizji jako m.in. manager oraz komentator. Nigdy już jednak nie zdecydował się na stoczenie ostatniej walki w karierze.

Obecnie Terry Allen nadal mieszka w Północnej Karolinie, ale rzadko pojawia się na spotkaniach z fanami. W 2007r. pojawił się w WWF, ale był to tylko jednorazowy występ. Jego pierwsza żona Tamara, która wspierała męża po tragicznym wypadku, odeszła od niego w 2004r. Para wzięła rozwód, ale już rok później poślubił on Courtney Blanchard. Nazwisko to nie jest jednak przypadkowe, bo to pierwsza żona Tully'ego Blancharda, czyli prawdopodobnie największego ringowego wroga Magnuma. Allen ma także trójkę dzieci z pierwszą żoną.



Patrząc obecnie na karierę Magnuma TA, można się bardzo zasmucić, bo przez te wszystkie lata wrestler ten został właściwie całkowicie zapomniany. WWE tylko kilka razy przypominało o nim, gdy opisywano historię mistrzostwa Stanów Zjednoczonych. Dla większości fanów jest to jednak kompletnie anonimowa postać, bo większość osób z czasów NWA kojarzy tylko takie nazwiska jak Ric Flair oraz Dusty Rhodes. Magnum nigdy nie został także mistrzem świata, mimo że tuż przed jego wypadkiem podobno podjęto decyzję o jego title runie. Miał on trzeci raz zdobyć mistrzostwo Stanów Zjednoczonych, a następnie ruszyć po głównie złoto, odbierając je prawdopodobnie Flairowi. Artykuł ten może być dla nas nauką, że w historii wrestlingu było wiele wspaniałych wrestlerów, o których nie mamy pojęcia. Często nie pojawiali się oni w produkcie WWE/WWF, a kariery kończyli za czasów wrestlingu terytorialnego. Magnum TA był właśnie taką osobą i prawdopodobnie gdy dołączy kiedyś do WWE Hall of Fame, większość przejdzie obok tego obojętnie.

dodane przez Arkao w dniu: 12-04-2017 14:38:53

Udostępnij

Komentarze (3)

Skomentuj stronę

: : (opcjonalnie) :

Świetnie ze ktoś pisze o tym wielkim zawodniku ( nigdy nie będącym u Vince;a) świetny feud z Kolofffem,szkoda kariery. Tak nawiasem czy nie chodziło o Nikite Koloffa? On głównie feudował z Magnumem nie Ivan.

napisane przez mike enos w dniu : 13-04-2017

Smutna historia i faktycznie, zawodnik kompletnie dla mnie nieznany, tak więc fajnie było sobie uzupełnić wiedzę na jego temat. Niewiele brakowało, a Flair skończyłby podobnie. Magnum niestety nie miał tyle szczęścia.
Dobra robota, Arkao.

napisane przez -Raven- w dniu : 13-04-2017

W 2007 WWF już od dawna nie istniało...

napisane przez filomatrix w dniu : 13-04-2017

Reklama

Sondy

Ile federacji planujesz oglądać w 2019 roku? 1
2-3
4-5
6 i więcej
Tylko pojedyncze walki i gale
Nie będę oglądał wrestlingu

Komentarze i wyniki

Kontakt

Poznaj redakcję portalu.

Napisz do nas: redakcja@attitude.pl

Twitter

Reklamy