Fribrottning

Sztokholm, wrzesień 2014 roku. Zlatan Ibrahimović właśnie przechodzi do annałów szwedzkiego futbolu, strzelając 50-tego gola w drużynie narodowej. Staje się królem strzelców wszech czasów. Ale dla części Szwedów dużo ważniejszym wydarzeniem sportowym jest powrót Franka Anderssona. Nie na boisko, parkiet czy lód, ale na ring.

6 września sześciuset kibiców szczelnie wypełnia sztokholmski klub Göta Källare, by fetować wielki come back medalisty olimpijskiego i mistrza świata w zapasach w stylu klasycznym. Powrót w charakterze gwiazdy pro wrestlingu. Dla 58-letniego Anderssona jest to pierwsza od niemal dwóch dekad walka w tej formule, a przy tym debiut w ojczystym kraju. Gdzie indziej na świecie wpuszczenie na ring osoby w tym wieku wywołałoby zapewne konsternację, ale nie w Szwecji. Wysoki standard życia, kult sportu masowego i charakterystyczne dla tego kraju recepty lekarskie na aktywność fizyczną sprawiają, że Szwedzi przez długie lata pozostają w świetnej formie. Tym samym trzeci zawodnik olimpiady w Los Angeles, a w latach 90. zawodowy wrestler, zatrudniany przez największe federacje USA, nie musi się frasować niekorzystną dla siebie metryką. I w walce wieczoru pokonuje Kena Malmsteena, zostając - ku uciesze publiczności - mistrzem Sztokholmu.

Nordyckie porachunki




Conny Mejsel powala przeciwników ((c)Inga Svensson / Wordpicture)



Wrestling od zawsze był zwierciadłem aktualnych nastrojów społecznych i panujących stereotypów, co też skrzętnie wykorzystują tzw. bookerzy - reżyserzy całego widowiska. To do nich należy decyzja, kto z kim się zmierzy, kto w danej walce odniesie zwycięstwo i w jaki sposób tego dokona. Jednym z ich sprawdzonych sposobów na skłonienie fanów do kupienia biletów na galę jest zaaranżowanie pojedynku lokalnego herosa z jakimś nikczemnym, nielubianym zapaśnikiem z zagranicy.

Nie inaczej ma się sprawa w ojczyźnie Anderssona. Małgorzata I i Eryk Pomorski, władcy scalonych zapisami unii kalmarskiej Danii, Szwecji i Norwegii, nie sądzili zapewne, że ich polityka faworyzowania Danii kosztem dwóch pozostałych krajów wpłynie na atmosferę gali FCF vs. GBGW (do obejrzenia na YouTube). Gdy 7 września 2013 roku duński wrestler znany jako Mr. PPV wchodzi na ring w Göteborgu jest witany przez szwedzkich kibiców okrzykami "Fuck you, Pay-Per-View!". Panu PPV towarzyszą wojownicy z Fight Club Finland (FCF), z których każdy stoczy tego wieczoru walkę z reprezentantem miejscowego GBG Wrestling. A pomiędzy Finami i Szwedami iskrzy od dawna - głównie za sprawą kilkusetletniej zwierzchności Sztokholmu nad fińskim terytorium i wynikłymi z tego animozjami. Najlepiej to widać podczas potyczek narodowych reprezentacji w hokeju na lodzie, gdy - niekiedy dosłownie - leje się krew.

Mr. PPV ujmuje mikrofon, by przemówić do zebranego audytorium.

- Tystnad! Var kommentar är pa engelska sa vara vänner fran Finland kommer att första. Co można przetłumaczyć jako: - Cisza! Będziemy mówili po angielsku, aby nasi przyjaciele z Finlandii mogli nas zrozumieć. Nie zważając na oburzenie publiczności, dodaje: - Miałem sen, że dziś Finlandia podbije Szwecję i w końcu będziemy mieli wspaniałego sąsiada.

Duńczykowi wtóruje Fin z tego samego teamu, Starbuck, odwołujący się do powszechnego wśród jego ziomków stereotypu fińskiej męskości, górującej nad szwedzką zniewieściałością.

- Musicie sobie uświadomić, że w waszym kraju nie ma już prawdziwych mężczyzn ani prawdziwych kobiet.

Spoglądając na was, widzę tylko wielką androgyniczną masę ludzką, bez charakteru i tożsamości.

Czyniąc podobne uwagi, Starbuck i Mr. PPV wykonują swoją pracę na medal. Widownia wrze, nie mogąc się doczekać, by ich rodacy nauczyli aroganckich przybyszów pokory. I znajduje satysfakcję: bilans wieczoru okazuje się nieznacznie korzystniejszy dla ich umięśnionych pupili.


Gala GBG Wrestling ((c)Inga Svensson / Wordpicture)



Poprawność w nawalaniu



Z socjologicznego punktu widzenia za ciekawe zjawisko można uznać walkę, w której szwedzka publiczność dopinguje... reprezentanta Finlandii. Fenomen ten można wytłumaczyć faktem, iż owym reprezentantem jest Jessica Love - jedyna transseksualna wrestlerka w Europie. Szwecja powszechnie znana jest z tolerancji dla mniejszości seksualnych. Nawet Szwedzcy Demokraci - ultraprawicowa partia, która po wyborach w 2014 roku stała się trzecią siłą w państwie - w swoim programie odżegnują się od wrogości wobec społeczności LGBT. Dlatego göteborski booker zdaje sobie sprawę, że publiczność czułaby się nieswojo, wygwizdując sympatyczną i preferującą widowiskowy styl walki Fino-Finkę. W rezultacie, na przedstawiciela Szwecji w owym pojedynku zostaje wybrany Steinbolt - egocentryczny mistrz federacji o austriackim rodowodzie. Kwestię wszelkich dylematów udało się tym samym zręcznie ominąć.


Conny w walce ze Steinboltem
((c)Inga Svensson / Wordpicture)



Kluczowym momentem gali jest występ lokalnego śmiałka, Conny'ego Mejsela. W wyniku podstępu Finów przegrywa on swój pojedynek, ale po oficjalnie zakończonej walce naciera z furią na Pana PPV, biorąc odwet za jego oszczerstwa. Publiczność szaleje, a Mejsel staje się męczennikiem i bohaterem narodowym w jednym - czymś w rodzaju ostatecznej inkarnacji dobra. Ta renoma przyda mu się dwa miesiące później, gdy w starciu ze Steinboltem zdobędzie tytuł mistrza GBGW.

Co sprawiło, że bookerzy postanowili zaufać Conny'emu i wypromować go na twarz federacji?

- Potrafi walczyć, to jedno. Wie, jak przemawiać do publiczności, co jest nawet ważniejsze. Poza tym ma w sobie coś, co sprawia, że ludzie go lubią - wyjaśnia Bruno Arvidsson, komentator wrestlingu w szwedzkiej telewizji.

Sny o potędze



Choć pro wrestling, w Szwecji określany jako fribrottning, jest przeważnie utożsamiany z USA, gdzie swoje siedziby mają federacje o zasięgu globalnym, to w niemal wszystkich zakątkach świata można znaleźć ich lokalne odpowiedniki. Należą do nich trzy szwedzkie federacje, usytuowane w Sztokholmie, Malmö i wspomnianym już Göteborgu. Specyfiką fribrottningu jest to, że o ile szwedzcy wrestlerzy na ogół ograniczają się do występów w krajach nordyckich, to tamtejsze wrestlerki walczą i zyskują sławę na całym świecie. Mia Svensson ze Sztokholmu ma na swoim koncie występy w największej kobiecej federacji w USA. Z kolei Jenny Sjödin, z zawodu politolog, a swego czasu także radna w gminie Sundsvall, ma za sobą obfitującą w sukcesy karierę w Wielkiej Brytanii.

Kto wie, może dokonania Mii i Jenny zainspirują Conny'ego Mejsela? Idąc w ślady Franka Anderssona, byłby on pierwszym od niemal dwu dekad Szwedem, którego popularność sięgnęłaby poza północną Europę. Fani fribrottningu byliby wniebowzięci.




Michała Jadczaka, studenta filologii szwedzkiej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, byłego webmastera i grafika DDW - pierwszej polskiej federacji wrestlingu.

  • Pro wrestling to unikalna forma rozrywki z pogranicza sportu i teatru. Wrestlerzy, ściśle ze sobą współpracując, inscenizują pokaz walki wręcz. Wykorzystują w tym celu techniki zapożyczone ze sztuk walki i ewolucje akrobatyczne, tworząc wiarygodne i ekscytujące widowisko, uniknąwszy przy tym kontuzji.
  • Początki pro wrestlingu datuje się na lata 70. XIX wieku, lecz w Szwecji jest to dyscyplina stosunkowo młoda. Pierwsza federacja w tym kraju powstała w Göteborgu w 2002 roku.
  • Walkę można wygrać przez odliczenie, odklepanie lub dyskwalifikację przeciwnika.
  • Subiektywne zestawienie najlepszych szwedzkich wrestlerów w historii. Niektórzy są nieaktywni lub dawno po szczycie kariery (oznaczenie "n"):

1. Jenny Sjödin (n)
2. Frank Andersson (n)
3. Don Kalif
4. Killer Karlsson (n)
5. Guldkalven
6. Ante Cimex
7. Steinbolt
8. Harley Rage
9. Conny Mejsel
10. Ken Malmsteen

Linki:





GBG Wrestling (Göteborg):
www.gbgwrestling.com

STHLM Wrestling (Sztokholm):
www.sthlmw.blogspot.com

Svensk Wrestling Syd (Malmö):
www.wrestlingpalatset.se

---

Artykuł ukazał się magazynie "Zew Północy" nr. 21.
www.zewpolnocy.pl

dodane przez Michał Jadczak w dniu: 31-10-2015 17:05:17

Udostępnij

Komentarze (0)

Skomentuj stronę

: : (opcjonalnie) :

Reklama

Sondy

Ile federacji planujesz oglądać w 2019 roku? 1
2-3
4-5
6 i więcej
Tylko pojedyncze walki i gale
Nie będę oglądał wrestlingu

Komentarze i wyniki

Kontakt

Poznaj redakcję portalu.

Napisz do nas: redakcja@attitude.pl

Twitter

Reklamy