ECW vs. ECW, czyli...gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta

Witajcie!

Ostatnio bacznie śledzę informacje napływające do nas ze świata wrestlingu. Jednak nie przez pryzmat zbliżającej się Wrestlemanii XXI, która swoją drogą nie zapowiada się najciekawiej, lecz dwóch gal ECW, które odbędą się 10 i 12 czerwca. Na ten temat napisano już tutaj, jak i na Wrestlefans wiele. Jednak postanawiłem raz jeszcze napisać coś o tym, bowiem po ostatniej gali CZW, która odbyła się w zeszłą sobotę (12 marca), cała ta sytuacja stała się jeszcze ciekawsza...

WWE - ECW "One Night Stand" PPV - 12 czerwiec 2005, Hammerstein Ballroom, NY
O gali ECW organizowanej przez World Wrestling Entertaiment mówi się już od końca zeszłego roku. Wtedy to, oprócz Barbed Wire Steel Cage Matchu a także wstępnych informacji o Wrestlemanii XXI, był to temat bardzo "gorący". Z biegiem czasu wszystko zaczęło wychodzić na jaw i skrzętnie chowane plany WWE ujrzały światło dzienne. Co prawda federacja McMahonów nic nie podaje do oficjalnych wiadomości, jednak już jesteśmy pewni na 100 procent, że ECW PPV pod banderą WWE ujrzy światło dzienne. Zastanawiające jest to, czym tak naprawdę kieruje się Vince i spółka? Finansami, które poniekąd uleczą nieco budżet WWE i w przypadku, jeśli gala ta okazała by się wielkim sukcesem, możliwe, że ECW odrodziło by się na nowo? A może tylko tym, aby wrestlerzy pracujący w ich promocji mogli znowu powalczyć w ECW Style'u a także, aby zaskoczyć czymś fanów - oto bowiem na RAW jak i SmackDown! pojawia się Paul Heyman oraz Tommy Dreamer, którzy ogłaszają First Ever ECW PPV! Uważam, że napewno WWE nie kieruje się chęcią zorganizowania tej gali z takiego powodu aby uczcić pamięć ECW. Gdyby tak zrobiło, to równałoby się to ze strzałem w swoją bramkę. Swoim zachowaniem, w jednym momencie pokazałoby, że to ECW byłą piekną, wspaniałą federacją, która tylko przy odrobinie szczęścia, zmiotłaby World Wrestling Entertaiment jak i ówczesne WCW. Tak więc, pozostaje mi tylko powiedzieć, iż górę biorą finanse. Niestety, ale żadnego innego, racjonalnego argumentu, który tutaj można by przytoczyć, nie widzę. Federacja Vince'a jest od kilku lat w nieciekawej sytuacji. Ratingi gal TV skaczą, jednak częściej są na poziomie poniżej 4.0 niż powyżej, a kiedy już osiągną pułap więcej niż wspomniane 4.0, to taki stan rzeczy dzieje się z 2-3 tygodnie i następuje powrót do wcześniejszego stanu. Buyrate gal PPV z roku na rok spada, pobijając tym samym rekordy (jeśli chodzi o WWE) niskiej wykupywalności gal. Oglądając RAW czy też SmackDown!, tak naprawdę widzimy te same twarze, z tą różnicą, że toczą kiepskie walki. 99% gal WWE wieje nudą. Wrestlerzy tacy jak Tajiri, Booker T, Rob Van Dam, The Hurricane, Billy Kidman, Eddie Guerrero, Rey Mysterio i inni są "szmaceni", co przekłada się na niską oglądalność. Non stop widzimy te same schematy, raz na kilkanaście miesięcy WWE zaserwuje nam jakiś ciekawy pojedynek (nie chodzi mi tutaj o nazwiska, lecz o jakość walki), jakiś rodzaj walki a tak nic. Co ciekawe, federacja McMahonów, nie potrafi wyciągnąć z tego wniosków, wręcz przeciwnie. Przy takiej sytuacji, WWE organizuje ECW PPV, które to ma "wyleczyć" niektóre "rany" ale głównie zainteresować tych, którzy ECW zakończyli oglądać na "Guility As Charged 2001", czyli ostatnim ECW PPV. Jednak czym zainteresować? Napewno nie samym ECW, lecz właśnie WWE, bowiem czym więcej fanów oglądnie sobie galę, to może chociaż 1/4 z nich zainteresuje się promocją, która zawsze stała przeciwko federacji Heyman'a. A w tym wszystkim ma pomóc roster "ECW", na którego składają się same nazwiska walczące od kilku lat w WWE. Niestety, ale czarno to widzę - bowiem, co prawda oprócz wspomnianych wrestlerów z WWE, mają dołączyć ci którzy tam nie walczą, tj. Tony Mamaluke, Tracy Smothers czy ostatnio chyba nawet Balls Mahoney ale tutaj potrzeba nazwisk, które najbardziej utożsamiają się z ECW. Nie będę pisał tutaj o kogo chodzi, bowiem upóst swojej wizji gali ECW, dałem w temacie na forum poświęconym ECW PPV. Wątpię także, aby większość wrestlerów znów potrafiła odnaleźć się w ECW Style, skoro od kilku lat walczą tylko w WWE. Gdyby federacja McMahonów postarała się ściągnąć większą ilość dawnych gwiazd ECW z areny niezależnej, to bym się zbytnio nie martwił, bowiem tam się nie przykłada uwagi do stylu, najważniejsze aby walka stała na bardzo wysokim poziomie. Nie będę także pisał o całej otoczce, która napewno będzie wokół ECW, ale będzie przypominać nam WWE - o tym też pisałem i nie mam zamiaru powtarzać się. Osobiście do tego PPV podchodzę bardzo sceptycznie, zastanawiam się czy w ogóle brać się za jego oglądanie. Nie wiem, nie mogę powiedzieć, abym był jakoś specjalnie nastawiony do niego. Co więcej, podobnie jak chyba RazorR, mogę powiedzieć, że na chwilę obecną nie jestem za tym aby było zorganizowane - ponieważ, będzie to wielkie "zeszmacenie" ECW, Heyman'a (który zamiast samemu, wraz z Dreamerem wziąść się za organizację PPV, jest tylko konsultantem!) i wielu gwiazd, które tam walczyły...

Shane Douglas presents...ECW Reunion Show - 10 czerwiec 2005, ECW Arena, PA
W kilka tygodni po informacjach na temat ECW PPV, Shane Douglas zaszokował wszystkich, tym, że postanowił także zorganizować galę ECW. Pomysł na początku wydawał się jak dla mnie dziwny, bowiem wiedziałem, iż WWE zamierza także zrobić takową galę. Jednak później wszystkie te "dziwy" zeszły na boczny tor i niczym zahipnotyzowany dawny mark ECW, postanowiłem śledzić tą sytuację. Douglas, jako jeden z byłych zapaśników którzy walczyli na ringach ECW zaczął werbunek. Nie ominął wrestlerów z nowszej historii ECW, ale także tych z lat 1994-1996/97. Tak więc, na kilkanaście tygodni przed galą ECW jesteśmy niemal pewni, że te show będzie mixem dwóch dekad w ECW. Nie ukrywam, że pomysł bardzo ciekawy i nawet mi się spodobał. Co najważniejsze, areną zmagań słynnych zapaśników będzie ECW Arena, czyli hala utożsamiana z federacją Heymana i Gordona. Nie ma lepszego miejsca, niż właśnie ta hala - o tym zawsze mówiłem. Także nie musimy obawiać się o styl i poziom walk, bowiem nie będzie to druga protoplasta WWE. Jednak, czy wszystko jest takie "acy cacy"? Osobiście uważam, że nie. Kilka lat temu, dokładniej w 2001, The Sandman próbował zrobić galę z udziałem byłych gwiazd ECW - co ciekawe udało mu się to, jednak o dziwo było na niej zaskakująco mało fanów. 8 lipca 2001 odbył się pierwszy ECW Reunion Show (tak ta gala nazywała się!) , co za tym idzie druga gala z okazji "rekultywacji" ECW. Sama gala była ponoć dobra, zostało stoczonych kilka ciekawych matchy (Chilly Willy pokonał Tom'a Marquez'a, Kid USA pokonał Mighty'ego Finn'a, Nova pokonał Chris'a Chetti'ego, Mikey Whipwreck pokonał Johnny'ego Swinger'a, Balls Mahoney pokonał Jack'a Victory'ego w Street Fight Match'u, Danny Doring & Roadkill pokonali FBI, Sabu pokonał Angel'a, Tommy Dreamer pokonał C.W. Anderson'a), jednak małe zainteresowanie się tym oraz dosyć znikoma ilość widzów w postaci 700, spowodowało, że tylko na tym się skończyło i gala tak jak poprzednia, odeszła w zapomnienie. Nie chcę nic krakać, ale czuje, że z galą Shane'a Douglas'a może być podobnie. Może być z góra 1000 widzów, jednak na tym zabawa zakończy się. Wątpię, aby "odbiła" się jakimś większym echem w świadku wrestlingowym. Będzie po prostu, ot jedną z tych, na których starano się przypomnieć zamierzchłe czasy, które już nigdy tak na dobrą sprawę nie powrócą. Osobiście uważam, że organizowanie gal ECW nie ma większego sensu i po prostu mija się z celem. I tak nie zostanie odtworzony ten sam klimat, co kilka lat temu. Lepiej zainteresować się tym, co obecnie dzieje się na arenie niezależnej w USA, bowiem ta o głowę bije wszelkie federacje typu WWE, TNA oraz pomysły z tytułowym "ECW"...

John Zandig, Ian Rotten, PCP Crazy F'n Manny & Leonard F. Chikarason present...CZW, IWA Mid-South, IWS & CHIKARA Biggest Show - 11 czerwiec, ECW Arena, PA - that is to screw mutations of ECW!
...a najciekawiej dzieje się w chwili obecnej w CZW. Federacji, która nie ma co ukrywać jest nr.1 jeśli chodzi o ultraviolent w USA oraz z całym sumieniem mogę powiedzieć, także nr.1 na świecie, bijąc takie promocje jak BJW (Big Japan Pro Wrestling) czy WMF (Wrestling Marvelous Future). O historii CZW nie będę wspominał, bowiem, każdy co choć trochę interesuje się ultraviolentem, zna ją - a jakby co, to odsyłam do historii CZW mojego autorstwa, znajdującej się na Attitude. CZW miało bardzo dobry, zeszły rok. Każda gala stała na bardzo wysokim poziomie, wraz z zamykającym 2004 rok, "Cage of Death 6". Miniony okres, to także rozpoczęcie współpracy z największą kanadyjską promocją ultraviolentową - Internet Wrestling Syndicate. Teraz, kiedy kończy się pierwszy kwartał 2005 roku, CZW zaszokowało wszystkich i ogłosiło, iż rozpoczęło ścisłą współpracę - nie z jedną, nie z dwoma lecz z trzema federacjami i to nie tylko ultraviolentowymi! Oprócz Internet Wrestling Syndicate, dołączyła CHIKARA Pro Wrestling (mała federacja, będąca pewnego rodzaju odzwierciedleniem Ring of Honor oraz federacji wywodzących się z lucha libre, o czym świadczy pokaźna ilość wrestlerów walcząca w maskach) a także federacja ultraviolentowa nr.2 w USA, czyli Independent Wrestling Association Mid-South (IWA Mid-South). Tak oto, tworzy nam się bardzo silne "konsurcjum" 4 federacji, które działając razem stają się nr.1 jeśli chodzi o federacje niezależne w USA, bijąc takie bogate sławy jak chociażby ROH, JAPW czy też IWC (International Wrestling Cartel, federacja działająca co prawda nie w USA lecz w Puerto Rico). Co więcej, ta czwórka, oprócz wspomnianej współpracy, postanowiła zorganizować jedną, wielką, wspólną galę, która odbędzie się 11 czerwca, a więc w "przerwie" pomiędzy jedną galą ECW a drugą. Jak dla mnie, świetny pomysł! Federacje owe w moim toku rozumowania, chcą pokazać, iż babranie się ponownie w ECW nie ma sensu, co więcej - one zbytnio na tym nie są. Nie mają nic do ECW, jednak tą, wymarłą promocję, należałoby zostawić w świętym spokoju. Jednak nie tylko to, chcą one pokazać, jak teraz powinien wyglądać wrestling, hardcore - bowiem nie ukrywajmy, ale na tej gali to właśnie ultraviolent będzie jednym z kluczowych elementów. Co jeszcze bardziej ciekawsze, gala ta może być skazana na prawdziwy sukces! Dlaczego? Bo jeśli faktycznie zostanie ona zorganizowana, to mogą przyjechać do ECW Arena fani zarówno IWA Mid-South, IWS, CHIKARA'y oraz właśnie CZW a to zaowocuje wysoką frekwencją oraz ogólnie rzecz biorąc, sporym zainteresowaniem. Te cztery federacje, nie mogą nic stracić, wręcz przeciwnie - wiele zyskać! Uważam, że pomysł z organizacją tej gali oraz całej współpracy to istny strzał w "10", który będzie dobrze rokować na przyszłość. Dwie gale ECW mogą w pewnym sensie rywalizować, jednak to właśnie ta "niepozorna" czwórka, może bardzo ciekawy numer wywinąć. Nic, tylko czekać, jak ta cała sytuacja będzie rozwijać się. Bowiem dla mnie, osoby przyglądającej się bacznie wrestlingowi niezależnemu, jest to bardzo ciekawy okres. O wszystkim będę was w miarę możliwości, sił i chęci informował...

Cóż to tyle.

Do zobaczenia - RVD! :) (jak ktoś ma chęci do zapraszam do skomentowania tego felietonu - możecie go nawet zbluzgać - mi tam wszystko jedno :) )

dodane przez RVD w dniu: 22-01-2008 11:13:14

Udostępnij

Komentarze (0)

Skomentuj stronę

: : (opcjonalnie) :

Reklama

Sondy

Obecnie najważniejsza walka WM 35 to? Brock Lesnar vs. Seth Rollins
Ronda Rousey vs. Becky Lynch vs. Charlotte Flair
Triple H vs. Batista

Komentarze i wyniki

Czat

Kontakt

Poznaj redakcję portalu.

Napisz do nas: redakcja@attitude.pl

Partner

plagiat

Reklamy