Trzecie wydanie Back Drop Series, czyli pogadanki RVD i Euza na temat Japonii. Dokończenie sceny niezależnej.

"Back Drop Series #3: Indy Issues Vol.2"

Euz: To co na początek?
RVD: Przywitaj się :P
Euz: Witam :)
RVD: Tak to się możesz z prezydentem witać :) I pisz poprawnie, bo nie chce mi się tego aż tak poprawiać :P
Euz: Czyli z polskimi znakami? :(
RVD: Tak, chyba, że nie jesteś z Polski.
Euz: Okej :D Jestem z Prefektury Tohoku ;/
RVD: Ja jestem z Prefektury Wildeckiej ;P
Euz: ;]
RVD: Dobrze, teraz ja się przywitam. Potrwa to chwilkę.
Euz: Nie dłużej niż zabieranie się Johna Ceny do wykonania Fisherman Suplex.
RVD: Witam w swoim i Euz'a imieniu w trzeciej odsłonie "Back Drop Series" w którym dokończymy temat japońskiej sceny niezależnej. Tak więc, życzymy wszystkim miłej lektury :)
Euz: Bez apostrofu :D
RVD: Ostatnio Euzebio zabrałem się za odświeżanie sobie klasyki Pride FC, więc pierwsza federacja jaka mi przychodzi na myśl do omówienia to IGF.
Euz: Czyli jedziemy od największego ścierwa.
RVD: Dokładnie tak.
Euz: Mimo, że nawet nie obejrzałem w tym roku żadnej pełnej gali IGF to i tak mam podstawy by ten wytwór Inokiego nazwać szambem.
RVD: Inoki Genome Federation to federacja przez którą jeszcze bardziej nienawidzę Antonio Inokiego. Swoją drogą, jako wrestlera go niezmiernie ceniłem ale jako osobę nie trawię.
Euz: No ja trochę inaczej, bo jako wrestler był wg. mnie bardzo przeceniany. Ale szacunek za np. popularyzowanie MMA i łączenie ich z wrestlingiem ciągle mam.
RVD: Dla mnie IGF to porażka na całej linii, marzenia Inokiego o połaczeniu MMA i wrestlingu, robiąc walki półshootowe.
Euz: Próbował już to robić w 21 wieku w NJPW i wszyscy wiemy jak wychodziło.
RVD: To może wyjść, ale podejście musiałoby być takie jak w BattlArts, które niestety przestaje istnieć.
Euz: Bob Sapp z IWGP Title itd, doprowadziło to do powstania drugiego pasa IWGP! i wyjebania Inokiego z "jego" federacji. Nawet takie U-STYLE potrafiło zrobić ciekawy produkt łącząc MMA i Wrestling .. a IGF? No way.
RVD: Słynne zmuszanie wrestlerów NJPW do walczenia na galach chociażby Pride FC. Występy Nagaty czy Kashin'a wiemy jak się skończyły.
Euz: Przez co Nagata do swojego CV może wpisać przegrane z Fedorem i CroCopem.
RVD: Przyznam szczerze, że IGF trudno mi zdefiniować, tj. czy to jest federacja indy, czy mainstream. Już mówię dlaczego.
Euz: W ogóle, to może się wydawać dziwne, bo jak przeciętny niezaznajomiony z puro człowiek patrzy na karty to mogą się wydawać niezłe. Dużo znanych twarzy z Japonii czy USA.
RVD: Mainstream - ponieważ jest cała otoczka która nie przemawia za indy. Poza tym są wielkie nazwiska i mimo wszystko gale w halach gdzie pojawiają się tysiące widzów. Indy - bowiem federacja organizuje gale średnio 1 na 2 miesiace niczym organizacja MMA. Poza tym styl federacji do końcu nie przemawia za main stream'em.
Euz: Mi bardziej wydaje się jednak, że to indy bo chyba nikt z rosteru nie ma stałego kontraktu, no może są jakieś tam wyjątki.. nevermind. No i tak jak mówisz, nie mają regularnie gal.
RVD: Wydaje mi się, że w kwestii IGF nic się nie polepszy. Dlaczego?
Euz: Bo Inokiemu się nawet nie śni niczego zmieniać :)
RVD: Bo Inoki ma swoją wizję i dalej brnie i brnąć będzie. Inoki uwaza, że scieżka którą podąża jest dobra. Na gale przychodzi sporo widzów, pomimo że eventy są słabe i nudne.
Euz: No i tak w kółko można jechać po tym szlamie, ale czy jest sens dalej pisać? W skrócie - najgorsza federacja, wg. mnie wg. RVD i według tych co głosowali w tegorocznych awards'ach.
RVD: Szale goryczy na federacje może przelać jedynie brak sponsorów oraz brak zainteresowania tym produktem. Mimo wszystko, nazwisko Inoki'ego działa w Japonii jednak jak magnes.
Euz: I często go widzimy na okładce Tokyo Sports :(
RVD: Dokładnie. Wydaje mi się, że to wszystko w temacie IGF.
Euz: Czasy Mr. Puroresu już dawno mineły. Powinien pomyśleć o wrestlingowej eutanazji. EOT
RVD: Jedziemy dalej.
Euz: Real Japan Pro Wrestling
RVD: Dupa tam! Inna federacja. Secret Base
Euz: Powiem tyle co o nich wiem.
RVD: Zajebista karta na najblizszą gale jest. Secret Base - 18.02.2011 (Shin-Kiba 1st RING): 1. Go vs. Masato Inaba; 2. Amigo Suzuki, Ferist & Skayde Jr. vs. Atsushi Ohashi, Takumi Tsukamoto & Kamui; 3. Spark Aoki vs. Takashi Sasaki; 4. Barbed Wire Board Death Match: Takeshi Minamino & Yamada Man Pound vs. Abdullah Kobayashi & "Black Angel" Jaki Numazawa; 5. Bear Fukuda vs. Ryuichi Kawakami oraz 6. Mototsugu Shimizu & Jun Ogawauchi vs. Yoshihito Sasaki & Shinya Ishikawa.
Euz: Ale szans na Samurai!TV czy inne GAORA nie ma i trzeba sobie kupić.
RVD: No nie ma.
Euz: Każdy kto był w Japonii i zahaczył o SB mówił, że to bardzo dobra federacja.
RVD: Dobra, jedziemy z RJPW :P
Euz: Z tym, że ja nie mam aż takiej niechęci do tej federacji jak inni. Mimo dużej (większej) ilości staruchów mają też niezłe zaplecze rookie - Tiger Shark, Akifumi Saito i inni.
RVD: RJPW nie traktowałbym jako indys ze względu na to, że federacja zarządza NJPW. W chwili obecnej jednak nie wiadomo co z marką RJPW gdyż jesteśmy po pierwszej gali Legend The Pro-Wrestling.
Euz: Z tym, że Legend Pro chyba nie było robione przez Sayame tak jak RJPW.
RVD: Aczkolwiek patrząc na nazwiska które tam się pojawiają, można w pewnym sensie podpiąć pod indys. Niech za przykład posłuży Daisuke Sekimoto, czy też Yuki Ishikawa oraz Ultimo Dragon. Oczywiście tą dwójkę można rozpatrywać jako legendy puroresu, aczkolwiek oni w głównej mierze byli związani z federacjami niezależnymi.
Euz: RJPW może się podobać. Ostatnią galę obejrzałem bez przewijania i nie była wcale taka tragiczna.
RVD: Ja powiem tak, jeśli chodzi o poziom walk. Można czasami znaleźć tam coś na prawdę fajnego i nie nudzić się przy oglądaniu tego.
Euz: Szczególnie jak walczy Tiger Shark :) Uwielbiam go dlatego aż tyle o nim pisze :D
RVD: Poziom niektórych wiekowych wrestlerów jest doprawdy imponujący i porównując go z wrestlerami z USA różnice są porażające.
Euz: Nawet Tatsumi Fujinami, który się ostatnio pojawił w RJPW zrobił na mnie wrażenie.
RVD: Tutaj nasuwa mi się jeden wrestler, którego forma i wiek jest niezgodny z logiką - Gran Hamada!
Euz: Hamada = nauczyciel Great Sasuke np. Wrestler koło 70-tki. Pionier Lucha Libre na terenie Japonii.
RVD: Powiem tak. Nie jestem zwolennikiem federacji, gdzie walczą emerycie ale jeśli federacja prezentuje taki poziom jak RJPW, to nie widzę przeszkód aby taka federacja miała nie istnieć. Fakt, gale nie są wysokich lotów, ale tak jak zostało wspomniane - można obejrzeć je bez przewijania i nie nudzić się.
Euz: Szczególnie, że pod koniec roku podkręcano feud Fujinami vs. Choshu i obaj spotkali się przeciwko sobie w tagu na gali RJPW oraz w singlu na Legend Pro. Aż łezka się w oku kręci oglądając znów dwóch wielkich, dwie ikony NJPW przeciwko sobie.
RVD: Dokładnie. Tym bardziej, że nie robią mimo wszystko jakiś specjalnie słabych walk jak na swój wiek.
Euz: Plusem dla RJPW jest także współpraca i to bliska z BattlARTS. Ishikawa niejednokrotnie na gale Sayamy zabierał pół rosteru.
RVD: Niestety, teraz już nie będzie miał okazji.
Euz: Z wiadomych względów.
RVD: Będąc w kręgach federacji dla legend, nie sposób wspomnieć o Dradition.
Euz: Czyli promocji zarządzanej przez jak dobrze pamiętam Fujinamiego.
RVD: Dokładnie tak. Robią mimo wszystko gale sporadycznie.
Euz: W 2010 nie widziałem ani jednej gali bo nie mieli żadnego slotu w TV, a kupować w ciemno gal z wrestlerami pierwszej generacji nie będę. O samej federacji naczytałem się chyba tylko samych złych rzeczy.
RVD: Podoba mi się Dradition z jednego prostego powodu - tam ekspansja młodych talentów jest spora. Są oni zazwyczaj konfrontowani w walki z legendami ale nie tylko. Ale ostatnie gale mialy dziwne obsady, chociażby Bear Fukuda.
Euz: Przyznam się, że nie śledziłem nawet kart.
RVD: Ostatnio sporo walczy tam osób zwiazanych z Ultimo Dragonem - Hercules Senga czy chociażby Amigo Suzuki, oraz oczywiście Takeshi Minamino.
Euz: A Ultimo Dragon w tym roku bardzo aktywny w Japonii ze względu właśnie na feud Fujinami vs. Choshu oraz swój z Hajime Oharą.
RVD: Mimo wszystko, Dradition i tak pozostaje i pozostanie w cieniu RJPW.
Euz: Jebać Dradition, idźmy dalej!
RVD: Teraz pora na mocne uderzenie! Kensuke Office.
Euz: Wyjątkowo słabo było aktywne w 2010 roku. Dla porównania z rokiem 2009 czy 2008, gdzie gala TV była praktycznie co miesiąc.
RVD: Tak, ale ten rok zapowiada się świetnie w ich wykonaniu. Gala 11 lutego ma szansę wymiatać: Katsuhiko Nakajima & Kengo Mashimo vs. BxB Hulk & Fujita "Jr." Hayato - to będzie klasyk!
Euz: Hoooooly fuck
RVD: I main event niczego sobie: Kensuke Sasaki & Takashi Okita vs. Manabu Nakanishi & King Fale. Gala będzie w SamuraiTV i zostanie nagrana w Korakuen Hall.
Euz: Tak, ale i tak poprzednia walka to już na papierze oscyluje koło 5 gwiazdek :) I zostanie umiejętnie zclippowana :) Mimo wszystko ja nigdy nie byłem przekonany do wychowanków Kensuke Office, za wyjątkiem Nakajimy. Jak patrze na takich jak Kento Miyahara to odechciewa mi się oglądać.
RVD: Dlaczego? Takashi Okita jest na prawde dobry w ringu.
Euz: Fakt, Okita jest świetny.
RVD: Nakajima to fenomen.
Euz: On jako nieliczny z rosteru prezentuje inny styl od reszty. Reszta Miyaharów to podróby Nakajimy.
RVD: On już w wieku 15 lat walczył w ringu.
Euz: Ba, w wieku 14 lat stoczył walkę MMA z 21 latkiem i wygrał!
RVD: W USA tylko syn Steve'a Corino czyli Colby Corino, ktory w wieku 14 lat zadebiutował na profesjonalnym ringu może przebić Katsuhiko.
Euz: Słyszałem, że Fujita "Jr." Hayato amatorsko już w wieku 7 lat walczył :P
RVD: Dla Kensuke Office bardzo ważny rok, bowiem Kensuke Sasaki obchodzi 25-lecie kariery zapaśniczej.
Euz: Powiem więcej: można się spodziewać dla niego pasa GHC Heavyweight Title, bo wiadomo że na jego 25-lecie wystąpi w walce przeciwko mistrzowi (Bernard/Sugiura).
RVD: Czy ja wiem? Takashi Sugiura to cholerny draw i MVP 2010 roku. On moze potrzymać pas nawet 2 lata.
Euz: Oby nie, bo już nim rzygam a ciągle nie widziałem jeszcze walki z Bisonem. Anywayz, z tego co czytałem to całą promocją zajmuje się żona Kensuke - Akira Hokuto.
RVD: Tak swoją drogą. Wiesz dlaczego Sugiura dostaje teraz za przeciwników o pas gaijinów?
Euz: Żeby zrobić z niego gladiatora, któy rozwalił już najlepszych japońców?
RVD: Ponieważ komitetem GHC zarządza po śmierci Joe Higuchi'ego...Harley Race.
Euz: Uuuu
RVD: Race jest wychowany na starej szkole w USA, gdzie walczyli power wrestlerzy i dlatego mamy takie a nie inne nazwiska.
Euz: + Race jest wielkim drawem w Japonii. Praktycznie żaden gaijin będący poza Race'ową akedemią w Japonii nie ma szans się na wybicie, jesli wcześniej nie walczył w WWE.
RVD: Ok. Ale dla mnie mega drawem w Japonii byl Stan Hansen :)
Euz: Nom, ale Race jest takim off-screen :P Zagadaliśmy się, a mamy rozmawiać o indy.
RVD: Dobrze, przejdźmy do kolejne federacji :) Fukumen-Mania.
Euz: Z tym, że to w sumie nie jest federacja a seria gal robionych przez Michinoku Pro. Fukumen = Maska . Taki jakby turniej mask, który trwa od bodajże 1995 roku.
RVD: Dokladnie. I powiem ci, że kiedyś ich rozpiski gal byly wręcz niesamowite jednak ostatnio federacja obniżyła loty.
Euz: Tak
RVD: Obecnie mamy maks. 5 walk na gali.
Euz: I zauważyłem, że teraz ciężko o Single Matche w FM. Większość to jakieś 6-men tagi.
RVD: Nie zgodze się, dominują obecnie w FM tag team matche 2 on 2.
Euz: Aha
RVD: Fukumen Manie można jedynie zdobyć na dvd bo nie jest emitowana w TV.
Euz: Wytwórnia VKF gwarantuje 0 clippwania.
RVD: Ale powiem, że plakaty mają niesamowite. Cholernie mi się podobają.
Euz: Mi też, mam parę na dysku w jebitnych rozmiarach i trzeba by się kiedyś w końcu przejść do drukarnii. Do tego mam jeszcze jakieś BJW czy STYLE-E :P Z Fukumen Mania kojarzy mi się jeden zawodnik - Gran Naniwa.
RVD: Nastepna federacja czyli...
Euz: IShikura Dojo moze?:D
RVD: Dobra, SMASH było.
Euz: Ufff
RVD: Chociaż ja lubie ostatnio SMASH :)
Euz: Ja nie widziałem już dawno.
RVD: Dobra, następna federacja czyli...HUSTLE. To federacja która zaliczyła największy upadek poprzez to, że była zamknięta i otwarta od nowa. Poza tym poodchodziło z niej sporo ludzi.
Euz: Sam nie wiem czy ta federacja istnieje w ogóle...
RVD: Istnieje. Ostatnia gala to HUSTLE "HUSTLE MAN'S WORLD #4" z 27 stycznia, która odbyła się w Shin-Kiba 1st RING i obejrzało ją 251 widzów.
Euz: Shin-Kiba... Niby robią tam raz na jakiś czas gale, ale bez impetu jak kiedyś gdy spokojnie HUSTLE można było nazwać mainstreamem.
RVD: Do czego to doszło, że HUSTLE organizuje gale w Shin Kiba i nie zapełnia hali.
Euz: HUSTLE swego czasu słyneło z podawania fałszywych danych o ilości osób na gali :) Uznawali się za bogatszą federację od np. AJPW :D
RVD: Ale zacznijmy od początku. HUSTLE istnieje od 2004 roku i zaczeli od mocnego pieprznięcia. Na pewno w momencie debiutu nie było to indy. Gala organizowana jeszcze przez......DSE czy spółkę która zarządzała Pride FC. Dlatego debiut HUSTLE odbył sie w Saitama Super Arena, gdzie w main evencie Goldberg pokonał Naoya Ogawa'e a Toshiaki Kawada pokonał Marka Coleman'a.
Euz: Nobuhiko Takada miał dobry plan ale i tak nie każdy kupował ten fed. Zawsze wolałem oglądać dmuchane lalki bardziej niż tańczącego Kawade z własnym ojcem w ringu jednak.
RVD: Ale jest jedno "ale"! HUSTLE na początku nie było federacją nastawioną na humor i ciekawe historie.
Euz: Imo było to takie japońskie WWE.
RVD: Dokładnie! Ja pamiętam HUSTLE 3, gdzie doszło do kilku walk ze znanymi nazwiskami. Toshiaki Kawada (c) vs. Cactus Jack o Triple Crown, Shinya Hashimoto & Naoya Ogawa vs. Kevin Nash & Scott Hall czy też Dynamite Hardcore Hustle Weapons Match: Sabu, Kintaro Kanemura & The Gladiator vs. Masato Tanaka, Tetsuhiro Kuroda & Tomoaki Honma. Honma co ciekawe reprezentował wtedy...AJPW. Później jednak doszło do rewolucji i federacja zmieniła się w pełen mainstream. Było to dość szybko, bo po 3-ciej gali HUSTLE.
Euz: Szczerze, nie wiem co oni teraz reprezentują. Strong style, pseudo-american czy comedy wrestling.
RVD: Nadal humor ale cholernie obniżony po zamknięciu federacji i otwarciu jej ponownie. HUSTLE zaliczyło taki spadek jak Zero-One ale Zero-One idzie w góre. Dlatego przejdźmy właśnie do tej federacji.
Euz: Zero1 wg. mnie to zrobiło na dobrze.
RVD: Ja nie ukrywam faktu, że Zero-One to jedna z moich ulubionych federacji niezależnych.
Euz: Gdy Hashimoto żył, ZERO1 było bezwarunkowo federacją mainstreamową.
RVD: Tak, bowiem ich gale gromadziły wtedy tysiące widzów. Hashimoto okazał się dla Zero-One mega drawem i to ludzie przychodzili na eventy dla niego. Poza tym mieli mega otwarcie, bowiem na debiutanckiej gali w Ryogoku Kokugikan pojawili się wrestlerzy z NOAH. W main evencie doszło do walki Mitsuharu Misawa & Jun Akiyama vs. Shinya Hashimoto & Yuji Nagata, która miała masę negatywnych emocji i po walce była wojna na linii NOAH-Zero One.
Euz: 2010 wyszedł bardzo nierówno. Po beznadziejnej pierwszej połowie roku, tym tragicznym Yasukuni Shrine Festival, jako część gal na szczęście zaczęła rosnąć. Tak jakby od momentu pushowania Sekimoto do ME wszystko się odmieniło. Podsumowując, ZERO1 to jedna z największych obok BJW federacji indy, która ciągle zaskakuje i robi świetne gale.
RVD: Niewątpliwie Zero-One idzie w górę z eventu na event. Jakiś czas temu można było się przyczepić że wokół AWA World Heavyweight Title kręcą się praktycznie te same osoby, jednak swieżość nastała wraz ze zdobyciem tego pasa przez Daisuke Sekimoto, bowiem w batalię o ten tytuł włączył się chociażby Ikuto Hidaka. Trochę obawiam się o dywizję jr. w Zero-One, bowiem Hidaka panuje i rządzi w niej ale z roku na rok robi się coraz starszy i jego kariera mimo wszystko zbliża się powoli ku końcowi. Na tym polu Zero-One musi szukać potencjalnych następców. Mimo wszystko, perspektywy dla Zero-One są bardzo dobre. W tym roku federacja obchodzi 10-lecie istnienia i z tej okazji zorganizuje galę w Ryogoku Kokugikan po raz pierwszy od wielu lat. Jeśli odniesie ona sukces, coś może znów zmienić się w Zero-One.

KONIEC

dodane przez RVD & Euz w dniu: 06-02-2011 07:58:03

Udostępnij

Komentarze (2)

Skomentuj stronę

: : (opcjonalnie) :

Artykuł czytało się przyjemnie głównie ze względu na to, że porusza tematy federacji które oglądam okazyjnie lub nawet w ogóle nie miałem okazji gościć ich na ekranie mojego laptopa. Z niektórymi wnioskami wyciąganymi w poprzednich edycjach ewidentnie się nie zgadzałem i stąd jakoś lepiej podchodzi mi czytanie o historii i fedkach z głębokiego indy czyli tematów dla mnie nie znanych. Na plus to, że przekonuje się do formuły, po przyzwyczajeniu się do takiej wymiany zdań czyta się to znośnie. Na minus długość i baaardzo ogólnikowe traktowanie federacji, ale sam rozumiem - ciężko jest dokopać się do jakiejkolwiek gali niektórych fedek więc o czym tu dyskutować? :) Ciekaw jestem jakie tematy będą poruszane w kolejnym odcinku jeśli seria będzie kontynuowana. Po cichu liczę na powroty do niedalekiej przeszłości lub dogłębne zajęcie się ikona Prores. To na pewno czytałoby się przyjemnie.

napisane przez Natan w dniu : 10-02-2011

Seria będzie kontynuowana i temat na kolejną dyskusję już jest, zaakceptowany zarówno przez Euza jak i mnie. Myślę, że czwarte "Back Drop Series" będzie najciekawsze z tych jak do tej pory wydanych. Kiedy się pojawi? Optymistycznie planujemy do końca miesiąca, jednak może zdarzyć się tak jak z tą częścią (która miała pojawić się pierwotnie na Boże Narodzenie) i kolejny epizod ujrzy światło dzienne w marcu.

napisane przez RVD w dniu : 11-02-2011

Reklama

Sondy

Obecnie najważniejsza walka WM 35 to? Brock Lesnar vs. Seth Rollins
Ronda Rousey vs. Becky Lynch vs. Charlotte Flair
Triple H vs. Batista

Komentarze i wyniki

Czat

Kontakt

Poznaj redakcję portalu.

Napisz do nas: redakcja@attitude.pl

Partner

plagiat

Reklamy